ZUS dorabia się na symulantach. W zeszłym roku aż 150 mln zł wróciło do kasy

Jola Przywitowska, TOK FM
20.02.2012 , aktualizacja: 20.02.2012 18:15
A A A Drukuj
Oddział ZUS Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta Oddział ZUS
150 mln zł powróciło w zeszłym roku do kasy ZUS. To efekt kontroli zwolnień lekarskich. Choć są one coraz częstsze i bardziej skuteczne, ludzi, którzy próbują oszukiwać, nie ubywa. W całym 2011 roku lekarze orzecznicy ZUS wstrzymali ponad 38 tys. zwolnień.
Kontrole przeprowadzane są na dwa sposoby. Po pierwsze, ZUS bada prawidłowość orzekania o czasowej niezdolności do pracy, czyli lekarz orzecznik sprawdza, czy nie przebywamy na zwolnieniu zbyt długo. Po drugie, ZUS kontroluje prawidłowość wykorzystania zwolnień lekarskich, czyli to, czy w trakcie trwania zwolnienia nie symulujemy choroby.

W całym 2011 roku lekarze orzecznicy ZUS wstrzymali ponad 38 tys. zwolnień.

Zatem przebywając na zwolnieniu lekarskim, możemy spodziewać się wizyty urzędnika ZUS. Sprawdzi on, jakie zalecenia wypisał lekarz, wypyta o przebieg choroby i realizację tych zaleceń. Jest to rozmowa, a dokładnie seria pytań, a jej przebieg musi być opisany w protokole. Jednak wynik rozmowy z pacjentem i obserwacje w trakcie kontroli zależą od interpretacji urzędnika kontrolera. Protokół musi zostać przedstawiony każdemu kontrolowanemu. Możemy się z nim nie zgadzać. Mamy także prawo kontrolera do domu nie wpuścić.

ZUS rozpoczął kontrole zwolnień lekarskich w 2000 roku, jednak na początku były one sporadyczne. Dopiero od dwóch lat są częstsze i skuteczniejsze.

Ponad 4 mln zł zaoszczędził ZUS w Poznaniu

Po ponad 150 tys. kontroli w poznańskim oddziale ZUS prawo do zasiłku cofnięto ponad 4 tys. osób. Dało to 4 mln zł oszczędności. Najwięcej symulantów w Bydgoszczy jest wśród biznesmenów.

- Na 13 tys. kontroli 2,5 tys. pacjentów niepotrzebnie przebywało na zwolnieniu, a 87 symulowało chorobę - wylicza z kolei Magdalena Wojtaluk z Wydziału Organizacji i Analiz ZUS w Bydgoszczy. - Najczęściej są to osoby prowadzące działalność, które w czasie choroby przebywały w firmie i wykonywały czynności związane z prowadzeniem tej firmy. To głównie takie przypadki - dodaje Wojtaluk.

W tym roku bydgoski ZUS zarobił na kontrolach 880 tys. zł, prawie dwa razy tyle co w zeszłym.

W Gdańsku symulują najczęściej podwójnie zatrudnieni

Tylko w ciągu ostatnich czterech miesięcy 2011 roku w gdańskim oddziale ZUS urzędnicy zakwestionowali 90 zwolnień lekarskich na kwotę 103 tys. zł.

- Najczęściej pacjenci mają zwolnienie w jednej pracy, ale pracują w drugiej, czyli jednemu pracodawcy przedstawiają zwolnienie, a pracują u drugiego. Jeśli bierze się od lekarza zwolnienie, a pracuje się u kilku pracodawców, to do każdego trzeba przynieść takie samo zwolnienie - tłumaczy inspektor Ewa Pancer. - Inne jeszcze grzeszki to wyjazdy w różnych celach: rodzinnych, turystycznych. Jeżeli na zwolnieniu lekarskim jest napisane, że pacjent może chodzić, to nie znaczy, że może sobie chodzić, gdzie chce i kiedy chce - dodaje Pancer.

Kobiety w ciąży też oszukują

Skontrolowany może być każdy, kto przebywa na zwolnieniu, także np. kobiety w ciąży. Ale czy można stwierdzić, że ciężarna symuluje?

- Urzędnicy, którzy przychodzą na kontrolę do kobiety w ciąży, która ma wskazane leżenie, a zastaną ją podczas mycia okien czy innych prac, które bezpośrednio mogą wpłynąć na pogorszenie jej stanu zdrowia, zapiszą to w protokole - wyjaśnia Wojtaluk. - Takie przypadki nie są odosobnione - dodaje.

Kontrolę prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego może także przeprowadzić pracodawca, który zatrudnia powyżej 20 osób.

Za nieprawidłowo wykorzystywane zwolnienie lekarskie pacjenci pozbawieni są prawa do zasiłku za cały okres trwania zwolnienia. Dodatkowe kary mogą zastosować pracodawcy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • avatar

    bogumil01

    Oceniono 1 raz -1

    TYTUL=MORALNE DNO.

  • avatar

    drummerin

    Oceniono 3 razy 3

    Czepiacie się koledzy. Artykuł jest wporzo, ale abstrahując od układu odniesienia powiem, że czas najwyższy zająć się na poważnie kontrolą symulantów. W mojej firmie zatrudniam dostawców - transportowców, którzy mają działalność gospodarczą i fakturują swoje usługi. Ale tylko pól roku. Po tym czasie zaczynają chorować. Mimo to dalej pracują tylko nie mogą wystawiać faktur i zmuszają mnie do zawierania umów o dzieło z członkami ich rodzin. Pytam dlaczego tak jest, a oni na to, że muszą sobie odebrać składki z ZUS.

    Ktoś im te zwolnienia wystawia więc konsekwencje powinien ponosić także lekarz.

    Orzecznikom też warto się bliżej przejrzeć. To zapewne także dzięki nim urzędy płacą milionowe kary za niezatrudnianie niepełnosprawnych. Po co mają pracować, jak państwo funduje im renty, zasiłki (pisałam już o tym) i kompleksowa opieką medyczną. Do tego orzecznicy chętnie dodają, że ci niepełnosprawni są niezdolni do pracy. I kropka.

  • avatar

    benkmen

    Oceniono 2 razy 0

    Hmm..Nie lekarz tylko urzędnik- amator będzie weryfikował ? Ciekawe, jak sobie poradzi z anginą pectoris - chorobą zastrzeżona dla wybranej rasy??????
    Do signomi.net- w pełni się zgadzam.

  • avatar

    androsak

    Oceniono 4 razy 4

    ZUS powinien śledzić poczynania decydentów małego i średniego szczebla, zwykle wraz z utratą stanowiska zapadają na L4

  • avatar

    wikonwi

    Oceniono 3 razy 1

    Chała a nie informacja.
    Ten kontekst jest taki jakby autorka pochwalała oszustów.
    Litości ,już mam dość czytania coraz słabszych publicystów.

    • avatar

      signomi.net

      Oceniono 1 raz 1

      @wikonwi
      Nie oceniaj pani Joli tak ostro. Zauważ, że to prawdopodobnie bardzo młoda dziewczyna skoro podała swoje imię jako Jola, a nie Jolanta. A co do meritum to nie widzę w tekście, aby pani Jola pochwalała oszustów. Ona opisała typy oszust, a już z tego choćby wynika, że ton artykułu jest dobry. Oszustwo, jakby nie było opisane, z talentem, czy bez, jest zawsze oszustwem i tego pani Jola nie musiała podkreślać jakim złem ono jest. Oszustwo ze swojej istoty jest czynem świadomym i jako takie podlega ściganiu. A oszust nie działał przecież sam. Ktoś mu pomagał. Mnie interesuje co się dalej dzieje z tymi przypadkami i tylko w tym obszarze mam niedosyt informacji.
      Pani Jolu proszę o więcej!

  • avatar

    wikonwi

    Oceniono 2 razy 0

    @ signomi.net .Wyprzedziłeś mnie w ocenie tej informacji.
    Fatalnie napisane,napisane bardzo populistycznie.Kontekst miał być sensacyjny a wyszła chała.

  • avatar

    signomi.net

    Oceniono 7 razy 7

    Pani Jolu!
    Niech się Pani nie obrazi, ale ten tytuł o "dorabianiu się" przez ZUS jest zły. Wypaczyła w nim Pani sens tego, że ZUS-owi udało się ograniczyć skutki oszustw. Z Pani tytułu wyszło, że ten ZUS, niczym "prywaciarz" z czasów PRL-u, "dorabia się", co w podtekście miało niegdyś przecież znaczenie pejoratywne. Jestem zwykłym pracownikiem i cieszę się, że ktoś uratował choć część naszych składek. Reszta artykułu jest ok. Nic jednak Pani nie pisze o tym, czy tym ludziom oszukującym społeczeństwo ktoś postawił zarzuty prokuratorskie. To byłby dopiero news. Może spróbuje Pani swoich sił w tym kierunku?
    Pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika