"Gdyby Tusk nie był tak zblazowany, to reformę emerytalną przeprowadziłby w pięknym stylu"

psm
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 15:09
A A A Drukuj
Donald Tusk, Jan Hartman AGATA GRZYBOWSKA / AGENCJA GAZETA, Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta Donald Tusk, Jan Hartman
- Tusk nie boi się kryzysów i uważa się za niezatapialnego. W sprawie emerytur znowu licytuje wysoko i raczej nie jest skłonny do konsultacji społecznych. Ociera się to o arogancję - mówi w rozmowie z TOK FM prof. Jan Hartman, filozof z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Zdaniem Hartmana Donald Tusk nie jest zadowolony z tego, jak musiał skonstruować obecny rząd. - A to bardzo partyjny i polityczny rząd. Pewnie z ulgą więc za parę miesięcy Tusk niektórych ministrów wymieni - uważa filozof. Jego zdaniem jednak nie odbędzie się to w najbliższym czasie. - Zwalnianie ministrów po 100 dniach pracy to pewnie z racji PR-owskich oznaczałoby porażkę. Ja myślę, że to kwestia jeszcze kilku miesięcy - podkreśla.

"Tusk uwierzył w swoją siłę"

Prof. Hartman skomentował też niepokoje społeczne dotyczące z jednej strony takich spraw jak umowa ACTA czy listy leków refundowanych, z drugiej zaś reformy emerytalnej wydłużającej wiek przechodzenia na emeryturę do 67 lat i dla kobiet, i dla mężczyzn. - Donald Tusk licytuje wysoko, narażając się na konflikty z dużymi odłamami społeczeństwa, przypuszczalnie dlatego, że poczuł się bardzo silny i uwierzył, że sytuacje kryzysowe szybko mijają i nie zostawiają śladu na jego sile. Premier ociera się tu o arogancję - uważa filozof.

- Tusk może jednak przelicytować - dodaje nasz rozmówca. - I to już miało miejsce w przypadku ACTA. Tę sprawę jednoznacznie przegrał. Zresztą zupełnie niepotrzebnie, bo ta porażka była do przewidzenia. Nie wiem też, czemu dopuścił do ogromnego kryzysu w resorcie zdrowia, który również był bardzo łatwy do przewidzenia.

"Konsultacje skończą się, kiedy Tusk zdobędzie głosy Palikota"

- Sądzę, że premier nie boi się kryzysów i uważa się za niezatapialnego. Pewnie uważa, że kryzysy w resortach pozwolą mu na rekonstrukcję rządu, bo z pewnością nie jest zadowolony ze wszystkich nominacji ministerialnych, do których czuł się zmuszony - zauważa Hartman. - Zresztą dziwi mnie, czemu Tuskowi wciąż zależy na wpływach w partii. A, niestety, tak ma, że chciałby panować nad partią.

Według filozofa w sprawie emerytur, która jest nieporównywalnie większego kalibru niż ACTA, Donald Tusk "znowu licytuje wysoko". - Przejawia przy tym ograniczoną skłonność do konsultacji społecznych. Martwię się tym, bo myślałem, że Tusk będzie rządził w sposób bardziej demokratyczny i że będzie bardziej serio traktował dialog społeczny. Tym bardziej że w tej sprawie wszystkie partie rozumieją, że wiek emerytalny trzeba będzie wydłużyć - podkreśla Hartman. - Konsultacje zaś skończą się w momencie, kiedy Tusk pozyska głosy Palikota.

"Lider nie konsultuje? To arogancja"

Zdaniem Hartmana niesłuszny jest argument, że nie powinno się szukać konsensusu w niektórych sprawach i że mężowie stanu czasami nie powinni pytać społeczeństwa o zdanie. - Unikanie rozmów pod tym pretekstem jest po prostu infantylne i aroganckie. Partie polityczne mają coś do powiedzenia i nie ma żadnego powodu, żeby nie prowadzić poważnych rozmów i nie zmierzać do konsensusu - uważa. - Tym bardziej że jak się na siłę i na chama przeprowadzi tę reformę, to kolejny rząd może ją po prostu zmieść.

- Premier się spieszy, bo jest znużony tymi nieustannymi docinkami, że jest leniwy i nic nie reformuje. Na pewno więc chce wejść w skórę stanowczego reformatora. Ale styl, w którym zabiera się do tej poważnej reformy, jest niedobry, nieodpowiedzialny i arogancki. A przecież Tusk mógłby osiągnąć na tym polu wielkie zwycięstwo - podsumowuje Hartman. - Gdyby nie myślał o polityce w kategoriach personalno-partyjnych, gdyby nie był rozgoryczony i zblazowany, lecz jeszcze miał w sobie odrobinę idealizmu, to mógłby tę reformę przeprowadzić w pięknym stylu. Jego na to stać. Ale brakuje mu ducha.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 3
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (151)

  • avatar

    dareczek1234

    Oceniono 79 razy 27

    Jak Tuskowi słupek klapnie poniżej 5% to będzie rozmawiał z wszystkimi o wszystkim vide ACTA

    Pokaż starsze odpowiedzi (7)

    • avatar

      wilkasu

      Oceniono 2 razy -2

      @julianaugustyniak
      ty donaldowy klakierze!!!! Zamknij dziob!!!!

    • avatar

      blust

      Oceniono 2 razy 0

      @gonebosco
      "to wszsyscy powini wiedziec ze pieniadz to tylko zwykly kawalek papieru. Kiedys pieniadze mozna bylo wymienic na zloto w ktorym mialy pokrycie."

      Zloto to tylko kawalek blyszczacej skaly. Tak naprawde pieniadz obecnie ma o wiele silniejsze pokrycie niz zloto, bo zloto sie moze znudzic a rzad ma trick ktory powoduje ze pieniadz nie moze sie "znudzic" i popyt nan mozna wymusic zawsze.
      www.neweconomicperspectives.org/2011/07/mmp-blog-8-taxes-drive-money.html

    • avatar

      koloratura1

      Oceniono 1 raz 1

      @dareczek1234
      Na to "klapnięcie", to jeszcze długo poczekamy.

  • avatar

    jestemdobry

    Oceniono 1 raz -1

    Ciekawe, ale ten Pan specjalista właśnie wygląda na zblazowanego...

  • avatar

    kosa811

    Oceniono 3 razy 3

    Zblazowany, intelektualnie infantylny, leniuch z przerostem ego. Taka karykatura Żelaznej Damy, no bo bez żadnych poważnych dokonań. Ciekawe tylko, czy szał "reformy" emerytalnej stanie się jego "podatkiem pogłównym", a Grzegorz Schetyna polską wersją Johna Majora? Oby

  • avatar

    czesarna

    Oceniono 4 razy -4

    Hartman w pełni buty przemawia z piedestału autorytetu uniwersyteckiego, krytykując premiera Tuska z wykorzystaniem epitetów, jakby reprezentował jakiś szmatławy tabloid. Zarzucając premierowi niby działanie "na chama" swoją formą krytyki bardziej szkodzi sobie samemu - bądź co bądź - profesorowi i uniwersytetowi, niż temu, którego próbuje źle oceniać. Jak się zastanowić nad plugawym językiem Hartmana, to można dojść do wniosku, że chyba Sztaudynger dawno dawno wiedział, czego pewien uczony nie wiedział. W swej fraszce Sztaudynger mianowicie zakomunikował Urbi et Orbi, że pewien uczony nie wiedział, iż ma d... przedział.

  • avatar

    adamowski1

    Oceniono 9 razy 3

    Moim zdaniem Tusk to już przeszłość,niczego ze swojej "kiełbaski wyborczej" nie próbował nawet realizować,teraz daje dupy na każdym kroku,ustawa o lekach,ACTA,emerytury no i te niebotyczne premie dla kolesiów,nie tylko w NCS,ale generalnie wszędzie w urzędach.Pieprzą że armii urzędasów 13/14 się należą bo takie są przepisy,ale emerytom potrafią zabrać pieniądze pomimo że według prawa im się taż należy uczciwa rewaloryzacja świadczeń.
    Ale wiadomo że emeryci/bezrobotni nie przyjadą do Wawy z petardami,nie będą podpalać opon,a więc im można zabrać/ograbić.
    Jak to Smoleń kiedyś za komuny w kabarecie mówił?,przydałby się taki karabin maszynowy,zrobiłbym porządek.

    • avatar

      sammler

      Oceniono 9 razy 1

      @adamowski1

      A wiesz, dlaczego daje dupy? Bo po 4 latach grania w piłkę chciał wreszcie coś zrobić... No i zrobił... na miarę swoich możliwości...

      S.

    • avatar

      cezar61

      Oceniono 3 razy 3

      @sammler
      Chyba kupę w spodnie

  • avatar

    nullus

    Oceniono 6 razy 0

    Tusk jest silny głupotą LEMINGÓW..

    • avatar

      q-ku

      Oceniono 1 raz 1

      @nullus
      Bóg z nimi, tymi "lemingami", ale ciekawem do jakiego zwierzęcia porównujesz siebie?

  • avatar

    sammler

    Oceniono 13 razy 7

    Tusk jest dla mnie nikim. W tak ważnej społecznie sprawie, jak system emerytalny postawił interes partyjny ponad interesem 30 paru milionów niebędących emerytami obywateli tego kraju! Zapowiedział przecież, że chce przeprowadzić tę zmianę w 3 miesiące - kilka razy szybciej (!!!) niż zajęło mu doprowadzenie do ograniczenia antyrynkowego programu Rodzina na swoim (na którym zyskali jedynie bankierzy i deweloperzy). A jakiś anonimowy członek PO dodał, o co Tuskowi chodzi - liczy na to, że zostanie mu 3,5 roku na odrobienie strat wywołanych "reformą" systemu emerytalnego!

    W sprawie emerytur powinien zostać zwołany okrągły stół złożony z przedstawicieli wszystkich zainteresowanych grup społecznych i zawodowych, szczególnie zaś tych, którzy w pierwszej kolejności powinni zostać pozbawieni przywilejów. Czas im wytłumaczyć, że naszego państwa dłużej nie stać na fundowanie emerytur 1,5 miliona rolników, setkom tysięcy mundurowych (emerytury po 15 latach pracy, naliczane od ostatniego wynagrodzenia itd.), nauczycielom, górnikom, politykom, sędziom, prokuratorom itd. Trzeba im to wprost powiedzieć!

    Dopiero w drugiej kolejności, kilka lat po włączeniu tych wszystkich grup do powszechnego systemu (oczywiście ze skutkiem natychmiastowym i dla wszystkich, a nie tylko dla tych, którzy pracę rozpoczną w przyszłości) należałoby spotkać się ponownie i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w ogóle jakiekolwiek zmiany w systemie są potrzebne. A jeśli będą, to zastanowić się, czy nie dałoby się pójść w kierunku zliberalizowania systemu - ostatecznie mamy system oparty na emeryturach kapitałowych! Wiek uprawniający do emerytury w ogóle nie powinien być czynnikiem decydującym o możliwości jej pobierania!

    Optymalny byłby wariant taki, w którym szacuje się wielkość przewidywanej emerytury na podstawie wysokości zgromadzonego kapitału i tablic dalszego trwania życia (ewentualnie z użyciem jakiegoś mnożnika) i dopuszcza się pobieranie emerytury wówczas, gdy tak oszacowana kwota przewyższa jakiś próg minimalny pozwalający na spokojne życie. Decyzję zostawić ludziom, czy chcą jeszcze pracować, czy wolą emeryturę w wyliczonej wysokości. Koniec kropka.

    S.

    • avatar

      peter-123

      Oceniono 4 razy -4

      @sammler
      A Ty jestes cos. Wielki zasraniec i nic wiecej, typowy sfrustrowany Polaczek, bez orientacji , tylko brac i nic z siebie dac.

  • avatar

    tetradrachma

    Oceniono 5 razy 3

    Mnie się wydaje że rząd, a nade wszystko polscy politycy, nie nadążają za rewolucyjnymi zmianami (jakie niesie Internet) i.jakie, w związku z tym, zachodzą w świadomości (zbiorowej) społeczeństwa. Polscy politycy en masse to hołota, której percepcja otaczającego świata jest zawsze spóźniona. Takimi byli bracia Kaczyńscy, a teraz jest Tusk & Co. Tylko, jak tę (mądrość zbiorową) przełożyć na władzę, jak ja usprawnić, to nie wiem.

  • avatar

    amg53

    Oceniono 1 raz 1

    panie filozofie,z szacownego Uniwersytetu,z uwagą przeczytałem pańskie wywody i za Chiny nie kumam o co panu biega. jak by pan był tak łaskaw wytłumaczyć jak mam rozumieć esencje pańskiego rozumowania:
    "gdyby nie był rozgoryczony i zblazowany, lecz jeszcze miał w sobie odrobinę idealizmu, to mógłby tę reformę przeprowadzić w pięknym stylu". To tak konkretnie,na mój prosty umysł i prostolinijną percepcję oglądu rzeczywistości, jak powinien wg pana przeprowadzić tę niezbedną Polsce reformę emerytalną? ale konkretnie,tak po chłopsku,kawa na ławę,panie filozof?

    • avatar

      sammler

      Oceniono 8 razy 2

      @amg53

      Na przykład tak, jak napisałem to ja wyżej. Tyle że zacząć rozmowy na ten temat powinien 5 lat temu. Nie teraz. 5 lat nic nie robił, a teraz chce w 3 miesiące załatwić wszystko, zostawiając sobie kolejne 3,5 roku na nadrobienie strat w sondażach? Coś mi się wydaje, że baaaardzo się przeliczy!

      S.

    • avatar

      zbych1rych

      Oceniono 10 razy -6

      @sammler
      Jesteś zwyklym durniem, chamem i podłym trollem pis-komunistycznym.

  • avatar

    berberysa

    Oceniono 2 razy 0

    ....."Premier się spieszy, bo jest znużony tymi nieustannymi docinkami, że jest leniwy i nic nie reformuje. Na pewno więc chce wejść w skórę stanowczego reformatora. Ale styl, w którym zabiera się do tej poważnej reformy, jest niedobry, nieodpowiedzialny i arogancki. A przecież Tusk mógłby osiągnąć na tym polu wielkie zwycięstwo - podsumowuje Hartman. - Gdyby nie myślał o polityce w kategoriach personalno-partyjnych, gdyby nie był rozgoryczony i zblazowany, lecz jeszcze miał w sobie odrobinę idealizmu, to mógłby tę reformę przeprowadzić w pięknym stylu. Jego na to stać. Ale brakuje mu ducha...."

    Niczego mu nie brakuje, jest szefem małej korporacji stojącym w przedpokoju.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika