Miller o emeryturach: Pomysł rządu jest prymitywny

- Koncentrowanie się w reformie emerytalnej tylko na jednym kryterium - wieku - jest nierozsądne i prymitywne - powiedział w TOK FM Leszek Miller. Zdaniem szefa SLD oglądanie się na rozwiązania krajów europejskich wydłużających wiek emerytalny jest błędne, bo w Polsce żyje się zdecydowanie krócej. - Hasło rządu brzmi: pracuj aż do śmierci - uważa były premier.
Tusk nie mówi całej prawdy o reformie emerytalnej i mu nie wierzę [BLOG]

- Premier przywiązał się do swojego pomysłu, gdzie obowiązuje tylko jedno kryterium: wiek. To jest nierozsądne i prymitywne - ocenia były premier Leszek Miller. Szef SLD tłumaczył, że wysokość i pewność wypłat emerytur zależy od dwóch czynników: liczby zatrudnionych oraz ich zarobków. - Im więcej ludzi pracuje, im więcej zarabiają, tym większą odprowadzają składkę. Słabość jest w tym, że istnieje ogromna szara strefa. Wielu ludzi zmuszanych jest do pracy np. na zasadzie samozatrudnienia. To zaniża wysokość wynagrodzenia i powoduje, że składkę do ZUS płaci się w minimalnej wysokości. I to stąd są poważne problemy - mówił były premier.



Pracuj aż do śmierci vs. pracuj dwa razy więcej

Miller przytaczał argument, że Polacy żyją krócej niż wynosi przeciętna w krajach Unii Europejskiej. - Nie ma więc sensu porównywania się do innych krajów europejskich z argumentem, że tam się wydłuża wiek emerytalny. Średnia długość życia mężczyzn w województwie łódzkim to 69 lat. Zostałyby im więc dwa lata życia na emeryturze. Hasło rządu brzmi więc: pracuj aż do śmierci - mówił Miller. [W Łódzkiem jest najniższa w kraju średnia życia mężczyzn. Dla porównania: najlepiej pod tym względem wypada Podkarpackie, gdzie według danych z 2008 r. wynosi 74 lata - przyp. red.].

Tusk ma rację ws. emerytur [BLOG]

- Ale hasło: pracuj młody człowieku dwa razy więcej, abyś mógł utrzymać jeszcze więcej emerytów, też nie brzmi atrakcyjnie - zwrócił uwagę prowadzący "Poranek" Jan Wróbel. - Dlatego proponujemy, żeby system emerytalny uwzględniał dwa czynniki: wiek i możliwość przechodzenia na emerytury bez względu na wiek, ale po przepracowaniu 40 lat (mężczyźni) i 35 (kobiety). To drugie kryterium jest istotne, bo kładzie nacisk na tzw. okresy składkowe. Jeżeli pan udowodni, że przez 40 lat pracował w systemie zarejestrowanym, a więc nie w szarej strefie, będzie pan mógł przejść na emeryturę, choć przymusu nie będzie. Ludzie, wiedząc o tym, nie będą się zgadzali na rozmaite kombinacje i umowy, które zaniżają ich płace - przedstawiał propozycję SLD jego szef Leszek Miller.

Koalicja przetrwa?

- Jestem zdumiony wypowiedzią Waldemara Pawlaka - powiedział w TOK FM Leszek Miller. Wicepremier powiedział, że "nie bardzo wierzy w państwowe emerytury". - ZUS zapewnia stabilność i systematyczność wypłat. Co prawda nie jest samowystarczalny, składki, które wpływają do tej instytucji, nie wystarczają na wypłatę emerytur, ale zakład zawsze otrzymuje dotacje z budżetu. ZUS może zbankrutować, tylko jeśli zbankrutuje państwo - uważa szef SLD.

- Czy PSL się tylko dekoracyjnie boczy na propozycje premiera? - pytał Jan Wróbel. - Gdy PSL przekona się, że Tusk jest w stanie przepchnąć swój pomysł, na przykład dzięki głosom Palikota, to będzie się upierał przy swoim stanowisku. Po głosowaniu Tusk będzie tak zadowolony, że wielkodusznie wybaczy PSL-owi wiarołomstwo - przewiduje były premier.

Co z tą lewicą?

Sierakowski dla TOK FM: Zjednoczenie lewicy? Pluralizm jest lepszy

Nie będzie zjednoczonej lewicy [BLOG]

- Zrobił pan przykrość Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Nie chce pan się spotkać na zjednoczeniowym kongresie 1 maja - zaczepiał szefa SLD Jan Wróbel. - To nie miał być żaden zjednoczeniowy kongres, tylko manifestacja pierwszomajowa. Jeżeli to jest Święto Pracy, SLD musi być tam, gdzie są ludzie pracy i ich reprezentacja. Związki zawodowe oświadczyły, że nie wezmą udziału w spotkaniu w Sali Kongresowej. Musieliśmy wybrać i wybraliśmy związki. Będziemy z nimi manifestować na ulicach - odpowiedział Miller.

- Zapowiada się piękny, bratobójczy konflikt między Palikotem a SLD? - dopytywał Wróbel. - Żaden bratobójczy i żaden konflikt. Te partie to dwa różne byty. Od czasu do czasu gdzieś będziemy współpracować, ale każdy będzie budować własną tożsamość. Można myśleć o wspólnych listach np. do Parlamentu Europejskiego, ale na to przyjdzie jeszcze czas - deklarował Miller.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (95)
Miller o emeryturach: Pomysł rządu jest prymitywny
Zaloguj się
  • poparzony

    Oceniono 8 razy 8

    Podpisując umowę z OFE nabyliśmy prawo do emerytury z OFE po 65 roku życia.
    (kobiety po 60 roku). Przedłużenie do 67 lat może obejmować tylko nowych uczestników, po wejściu nowej ustawy w życie.

    Tusk gwarantuje tzw. "prawa nabyte" dla mundurowych do wcześniejszych uprzywilejowanych emerytur, a nie ma na to żadnego papieru.

    Kto się upomni w TK o nasze PRAWA NABYTE do emerytury z OFE po 65 (K60) roku życia?
    O nasze ukradzione składki do OFE nikt się nie upomniał w zeszłym roku.
    Balcerowicz stracił jaja, umie tylko gadać.

  • jml13060

    Oceniono 9 razy 7

    Dlaczego chcą wydłużać czas pracy w jednym kierunku osi ? Możnaby aktywizować zawodowo młodych ludzi żeby nie studiowali n-kierunków do 30 roku życia, a i dłużej, a zabrali się za pracę. Dawniej do pracy szli nawet 16-latkowie. Teraz każdy młody(młoda) udaje, że się uczy, studiuje. A po studiach jako magister idzie do supermarketu sprzedawać buty, krem do golenia, ... Studia należą się tym, któzy będą zajmować się w przyszłości nauką. Ja wiem, że to uderzyłoby w uczelnie i nauczycieli akademickich, no ale trzeba skończyć z tą utopią i produkowaniem magistrów, doktorów i profesorów, przy stałej dewaluacji tych stopni i tytułu. Trzeba zmniejszyć liczbę studiujących i skierować ich do pracy. Nie oczekiwać od 70-latków pracy po 8 godzin dziennie kiedy młode byki balangują na "studiach". Zlikwidować pseudo-uczelnie w rodzaju PWSZ (PWSZ = Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa) w Wałczu, gdziekolwiek to jest. Przestańmy się wzajemnie oszukiwać co do tego, czym są studia, nauka, uczelnia.

  • 1966jerry

    Oceniono 7 razy 7

    dopóki zdecydowana większość Polaków będzie zarabiała kilka razy mniej od tak chętnie cytowanych przez Tuska Niemców,Francuzów,Anglików etc. to młodzi dalej będą emigrowali zarobkowo i tam zakładali rodziny .,to po pierwsze.,zarobki młodych są psie i nie pozwalają poważnie myśleć o tym nad Wisłą,by utrzymać dziecko,choć jedno.,mam mnóstwo znajomych ,ktorych dzieci są właśnie w takiej sytuacji - za mało by przeżyć a za dużo by umrzeć ,.Tusk to ufoludek oderwany od rzeczywistości ,który teraz sprzedaje Polskę dla przyszłego stołka w UE.,ale tą batalię przegra ze społeczeństwem,bo to nie te czasy,by ludzie dali się za ryj !!!! nie takich kmiotów zrzucaliśmy ze stołków.,po drugie ,perspektywy zatrudnienia dla +40,+ 50 ,nie mówiąc już o +60 są żadne w tym pie...nym i obłudnym kraju !!!! sam zapie...ł z funduszu na pomoc bezrobotnym w znalezieniu pracy mnóstwo kasy ,przez co wspomnianym pozostało zbieranie puszek,albo roznoszenie ulotek za grosze na umowy śmieciowe.,ale najbardziej obrzydlliwe tego padalca jest to,że obciął nawet zasiłek pogrzebowy o 1/3 ,ojców i matek naszych,którzy przecież za życia w komunie niczego dobrego nie zaznali.,dlatego Tusk to h... i buc,rudy fałszywiec !!!!!

  • satrustequi

    Oceniono 6 razy 6

    Moim zdaniem wzrośnie śmiertelność w grupie wiekowej 60-67 lat. To chyba oczywiste - praca lub bieda z braku pracy zwiększy liczbę zgonów w stosunku do dzisiejszych czasów.

    Przy okazji - mówi się: ludzie żyją coraz dłużej. Ale nie zauważa się, co zabawne, że ważną przyczyną tego jest wypoczynek emerytalny - tak u nas, jak na Zachodzie. Zabierzcie kobietom 7 lat emerytury, a zobaczycie jak skróci się ich życie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • nieprawomyslny

    Oceniono 6 razy 6

    A co z takimi np przypadkami:

    babka odziedziczyła po mężu - który pracował parę lat w straży poż. - na stan dzisiejszy ponad 2000 emerytury. Sama nigdy nie pracowała, emeryturę zaś pobierała ponad 40 lat.

    Żadne podwyższanie wieku nic nie da, dopóki nie zlikwiduje się patologii i nie odbierze przywilejów.
    Tusk najzwyczajniej okłamuje ludzi, ze chodzi o przyszłe emerytury, brednie - tu chodzi o obecne wpływy do budżetu, zwłaszcza, że w niedługim czasie sie skurczą, kiedy nastąpi spowolneinie i prawdopodobnie nawet recesja. Jak przez ponad 4 lata (1560 dni, a nie 100 rządzi ten rząd) nic nie zrobiono po stronie marnotrastwa publicznych pieniędzy, to teraz wmawia się że nic nie pozostało.

  • pietia16

    Oceniono 8 razy 6

    Nie lubię tego gościa ale z pomysłem zgadzam się jest ok. Otóż, powinny liczyć się tylko lata pracy. Po pierwsze jest to sprawiedliwe po drugie, powodowałoby w naturalny sposób powolne likwidowanie szarej strefy , oraz potologii popieranych przez elity PO, samozatrudnianie i innych kombinacji przy podpisywaniu umów z pracobiorcą. Oczywiście wysokie konsekwencje finansowe dla pracodawców oszustów, i systematyczne obniżanie kosztów pracy. To jedyna droga. Państwo ma obowiązek wypłaty godziwych emerytur, ludziom pracującym i odprowadzającym skłądki ZUS, przez prawie pół wieku!!!! Łaski nie robią!!!! Co to znaczy ,że mam się sam martwić o przyszłość, jeżeli Qrwa, 1/3 pensji pracującego to koszty pracy! Ale PO tego nie zrobi, to nie jest w interesie tych kolesiów. O mundurowych i KRUS nie ma co pisać bo obecnie dla rządu i mediów ,to chyba temat tabu!!!

  • rts44

    Oceniono 5 razy 5

    MILLER ma rację!Sam wiek to nie wszystko!Powinno się liczyć lata opłacanych składek!

  • berberysa

    Oceniono 5 razy 5

    Miller nie jest z mojej bajki.Ma jednak rację i zastanawiałby się będąc premierem jak inaczej rozwiązać problem przyszłych emerytur. Dlaczego premier Tusk nie rusza umów śmieciowych, problemu bezrobocia i tworzenia nowych miejsc pracy. Co rząd robi, żeby pomóc młodym rodzinom, żeby rodziło się więcej dzieci?
    Na razie jest w mediach studniówka. Na ogół studiówka kończy edukację. Widać, że poza zabawą matura będzie bardzo słaba. Może zwolnić ten rząd ze zdawania matury, bo to nas, społeczeństwo, za drogo kosztuje.

  • felicjan15

    Oceniono 7 razy 5

    Po co Tusk rżnie głupa z rzekomymi konsultacjami. Ja rozumiem, że PiS nie przedstawia żadnych propozycji ale odrzucanie w czambuł sugestii Millera świadczy o totalnej arogancji premiera.
    Bo może nie 67 a 66, może emerytura po 40 latach pracy ale nie wcześniej niż 5 lat przed wiekiem emerytalnym?
    Polak żyje 72 lata a mężczyźni w krajach starej UE 78 - 80 lat. Więc Miller ma rację, że Polak będzie pracował niemal do śmierci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX