Bartoś po liście abp. Michalika: to karygodna wypowiedź, język nienawiści

psm
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 17:29
A A A Drukuj
Prof. Tadeusz Bartoś Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta Prof. Tadeusz Bartoś
- W słowach Michalika są elementy podsycania nienawiści do pewnych grup społecznych. To także nielojalność wobec państwa, które ze swej strony tak bardzo uprzywilejowuje Kościół przez umowę konkordatową i inne apanaże - mówi o liście abp. Michalika na Wielki Post prof. Tadeusz Bartoś
A chodzi o list abp. Michalika na Wielki Post, w którym duchowny pisze: "Widzimy jak planowo atakowany jest dziś Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie. Nie oszczędzają Kościoła liberalne telewizje i takież pisma. Nawet rządowe instytucje, niby promując pluralizm medialny, ostatnio zdyskryminowały katolicką telewizję, co na szczęście budzi świadomość narodu" (chodzi o Krajową Radę Radiofonii i Telewizji oraz Telewizję Trwam).

Zdaniem prof. Tadeusza Bartosia wypowiedź abp. Michalika jest "karygodna". - W ten sposób już kiedyś w Polsce mówiono o zagrożeniu masońskim czy żydowskim - czyli ateistycznym i komunistycznym. To język nienawiści, która funkcjonowała w Polsce przed wojną, i nie ma on nic wspólnego z budowaniem spokoju społecznego. To jest język polityka - mówi filozof w rozmowie z TOK FM.

Model Chrystusa - on cierpiał, to i grupa musi cierpieć

- W słowach Michalika są elementy podsycania nienawiści do pewnych grup społecznych. Inną sprawą jest oczywiście, czy słuszne jest oskarżenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, że uczestniczy w zmowie przeciwko Radiu Maryja. To jednak da się sprawdzić na drodze sądowej, a nie w niszczeniu i tak kruchego zaufania do instytucji państwowych - kontynuuje Bartoś. - To jest nielojalność wobec państwa, które ze swej strony tak bardzo uprzywilejowuje Kościół przez umowę konkordatową i inne apanaże.

Dodaje: - Tego rodzaju wypowiedzi służą znalezieniu wroga i podziałowi sceny politycznej na tych, którzy cierpią za prawdę, i na diabelskich wrogów. Jest to więc zrobione na modelu Chrystusa - cierpiał i zginął za prawdę, to ta grupa też musi cierpieć i być szykanowana za prawdę. To bardzo szkodliwa i niemoralna polityka.

Duchowny przyzwyczajony jest do pochwał

- To nie pierwszy raz, kiedy biskupi poruszają tematy polityczne - podkreśla nasz rozmówca. - Z czasem jednak obserwujemy radykalizację w wypowiedziach księdza Michalika. Jest w tym jakaś fobia, jakieś poczucie zagrożenia. Duchowni w ogóle - pomimo swoich uprzywilejowań - mają poczucie bycia atakowanym czy zagrożonym, nawet kiedy chodzi o jakieś proste rzeczy, np. uzasadnioną krytykę, zwracanie im uwagi.

- Duchowny jest przyzwyczajony do pochwał, wsłuchiwania się w jego mądre słowa, uniżoności, bo przecież on niesie prawdę Jezusa, objawienia, zbawcze sakramenty. Wszelka krytyka jest więc odbierana przez niego boleśnie - uważa Bartoś. - To typ osobowości urazowca, osobowość narcystyczna. Oczywiście nie tylko duchowni są takimi osobowościami, ale jest to w tej grupie społecznie wyzwalane i utrwalane nastawienie.

Wierni: bierna masa z mnóstwem życzeń

- Inną kwestią jest podejście osób świeckich - zaznacza filozof. - Tworzą sobie wyobrażenia o tym, co powinien mówić do nich na kazaniach duchowny. Ale tego się nie da zgłosić do realizacji. Trzeba by wymienić księdza, jak się nie nadaje; z pustego i Salomon nie naleje. W tej kwestii jednak świeccy nie mają nic do powiedzenia. Są bierną masą z mnóstwem pobożnych życzeń. W normalnej sytuacji powinno być tak, że jak się duchowny nie sprawdza, nie odpowiada parafii czy diecezji, na przykład sieje nienawiść do obcych, to go się zmienia. Ale świeccy nie mają nic do powiedzenia, więc muszą cierpieć i narzekać. Ryba psuje się od głowy, jeśli na szczycie w zarządzie diecezji pojawiają się ludzie ziejący niechęcią do ludzi, szkalujący innych, to po tej linii idzie dobór kadr niższych, tak się młodych adeptów wychowuje.

- Świeccy zachowują się dziś w Kościele polskim, jakby byli całkowicie ubezwłasnowolnieni. Powinni pisać protesty, żądać dymisji Michalika, stworzyć jakiś ruch obrony przyzwoitości w Kościele. Nic z tego nie widać, władza w Kościele jest święta i nikt nie śmie na nią ręki podnieść - podsumowuje Bartoś. - Nikt nie pomyśli, żeby ukarać biskupa, napisać skargę do papieża, bojkotować, pikietować. A jest za co! Wierzący czy niewierzący - tkwi w nas przekonanie, że ksiądz, biskup, papież to figura nietykalna, z innego świata. Można wściekać się w domu, wśród znajomych, ale na zewnątrz grzecznie się przytakuje i rączki całuje.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5
  • 2
  • 5
  • 1
  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    59 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (220)

  • avatar

    martsy

    Oceniono 7 razy -5

    nudne i przewidywalne są te wypociny upadłych księży Kotlińskich, Bartosiów itp.

    tutaj widac rażący brak proporcji

    nawet ślepy widzi że Kościół jest atakowany w GWnianych i postkomunistycznych mediach, więc trudno udawac, że wszystko jest cacy

    Michnik nie znalazł w Polsce wytęsknionej skrajnej prawicy i antysemitów, a przecież na kogoś trzeba plebs poszczuc, to stary komunistyczny nawyk

    byli towarzysze inaczej nie potrafią, krowa fruwac nie będzie

    abp. Michalik po prostu opisuje stan rzeczy

    póki postkomuna nie wprowadzi cenzury ma prawo tak widziec sprawy,

  • avatar

    acc4

    Oceniono 6 razy 4

    KK będzie miał prawo pouczać ludzi dopiero wtedy, kiedy niedwuznacznie i publicznie napiętnuje agentów komunistycznej bezpieki i pedofilów wśród księży.

  • avatar

    luki761

    Oceniono 10 razy -6

    Bartoś żeruje na niewykształconych lub słabo wykształconych

    .

  • avatar

    misia.19

    Oceniono 9 razy 7

    Głupie to , niewykształcone a pyszne aż strach. Mają monopol na prawdę! Na szczęście już tylko w Polsce. Na świecie ludzie nie dają sobie tak łatwo wciskać kitu.

  • avatar

    oyayebye

    Oceniono 12 razy 10

    A czego spodziewaliście się po katabasach. Oni bronią swoich przywilejów i poz. które uzyskali przy takich ludziach jak Wałęsa. To gó... można tylko zdeptać a i tak pójdzie na Waszych butach.

  • avatar

    demolka666

    Oceniono 17 razy 13

    a czego pan bartoś spodziewa sie po prymitywnym, podłym klesze? szlachetności i inteligencji?! przecież ten michalik to zwykły proboszcz z ciemnogrodu i z zadupia

  • avatar

    ferning

    Oceniono 16 razy 12

    A tam. Prosty podatek na instytucje religijne rozwiązałby problem. Deklarujesz wyznanie lub jego brak. Na koniec roku państwo podlicza ile kasy z wyciągnęła z niego jaka organizacja religijna i nakłada równoważący to podatek na ludzi, którzy w tamtym roku byli zadeklarowanymi wiernymi. Im mniej jakaś organizacja kasy zabierze, tym mniej jej klienci zapłacą. Tak proste, że aż bolesne.

  • avatar

    big.stach

    Oceniono 13 razy -5

    Masoneria: tolerancja, rozmywanie wartości, walka z dogmatami - doc. Józef Kossecki

    vimeo.com/37165649

  • avatar

    falowod

    Oceniono 17 razy 13

    Kosciol Katolicki zawsze szukal metod integracji w organizowaniu NIENAWISCI do tych innych.Byli to Zydzi ,Masoni, ateisci i wreszczie jak obsmial to Boy -cyklisci.
    Teraz zamiast cyklistow sa internauci.
    Integracja KK opiera la sie zawsze na wspolnym wrogu bo to najlatwiejsza i najskuteczniejsza metoda.Juz Miachiawelli to zaproponowal nw swoim slynnym Ksieciu aby znalezc wspolnego wrog a i jasno nazwac go.! Nadac mu jasna i nie pozostawiajaca watpliwosci nazwe.To walsnie czyni na naszych oczach KK i jego biskupi.
    A maj\ sie czego obawiac bo KK slabo sobie radzi z era demokracji i nie potrafi sie odnalezc w niej .Laicyzacja postepuje ,KK traci wplywy i wstrzasany jest skandalami jak pedofilia ksiezy ,Celibat jest fasada ! itd itp ksieza kontestuja papistwo i hierarchicznosc tej instystucji.

  • avatar

    robinhos

    Oceniono 16 razy -12

    A propos wypocin pseudo-erudyty / pozera tzw. Cezarego Łasiczki (w kontekście jego aroganckich wypowiedzi na antenie w sprawach dot. chrześcijan ) , wyjaśniam zainteresowanym :
    redaktorek Cezary Łasiczka nie istnieje - to fikcyjne nazwisko gdyż ten tchórz wstydzi się swojego
    prawdziwego nazwiska ( zresztą wyglądu również - spróbujcie znaleźć jego fotkę w witrynce redakcyjnej
    ... ) i nie ma odwagi cywilnej prezentować swoich poglądów jak normalny , przyzwoity dziennikarz radiowy. Tak, to smutne panie Robercie ....

    • avatar

      ferning

      Oceniono 11 razy 7

      @robinhos
      No... idąc Twoim tropom mogę powiedzieć, że prawdziwego nazwiska wstydził się każdy papież i wstępujący(a) do dowolnego zakonu.

    • avatar

      robinhos

      Oceniono 7 razy -5

      @ferning

      A tu akurat występuje znacząca różnica : Papież ,niezależnie od przybranego imienia , "dysponuje" także imieniem i nazwiskiem powszechnie znanym , podobnie nie ukrywa swojego wizerunku ; ponadto stara się szanować wszystkich niezależnie od pochodzenia , światopoglądu i wyznawanej wiary i nie obraża niczyich uczuć. Zawód dziennikarza radiowego to wymagająca profesja , znacznie więcej niż tylko praca i można od takich osób wymagać elementarnej uczciwości wobec słuchaczy ... tylko tyle

    • avatar

      wneqma2

      Oceniono 4 razy 4

      @robinhos
      Kataryna?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika