Pusta zapowiedź premiera o odejściu syna Kalemby. To było "chlapnięcie"

- Premier ma takie mocne stwierdzenia, z których potem wycofuje się rakiem - komentuje dla TOK FM dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW. Mimo zapowiedzi Donalda Tuska syn nowego ministra rolnictwa Stanisława Kalemby nie zrezygnuje ze stanowiska w Agencji Rynku Rolnego.
Daniel Kalemba, syn Stanisława Kalemby (PSL) - świeżo powołanego na stanowisko ministra rolnictwa, oświadczył, że nie zamierza rezygnować z pracy w Agencji Rynku Rolnego. Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że uzyskał zapewnienie od prezesa PSL, wicepremiera Waldemara Pawlaka, iż syn Stanisława Kalemby będzie gotowy zrezygnować z pracy w ARR. Czy ta sprawa podkopuje autorytet premiera?

- Czasami mam wrażenie, że premier mówi pewne rzeczy pochopnie - komentuje dla TOK FM dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW. Jak podkreśla, to nie pierwsza tego typu zapowiedź Donalda Tuska, która nie dochodzi do skutku. Podobnie było, gdy deklarował osobisty nadzór nad ministerstwem rolnictwa.

- Może zbyt naiwnie, ale traktowałabym to jako pewną nieostrożność polityczną, chlapnięcie niż jako słabnący autorytet. Premier ma takie mocne stwierdzenia, z których potem wycofuje się rakiem - mówi nam politolog. Jak podkreślała, premier mógł po prostu nie sprawdzić faktów, jak np. tego, że Daniel Kalemba pracuje w ARR już od 10 lat.

To była świadoma gra Pawlaka?

Jak mówiła nasza rozmówczyni, mogło być tak, że odejście syna Stanisława Kalemby "nie wprost" obiecał Waldemar Pawlak. Nie doszukiwałaby się jednak w tym głębszej gry wicepremiera, obliczonej na podkopanie autorytetu Tuska. - Oczywiście możemy doszukiwać się drugiego i trzeciego dna. Ale w moim przekonaniu to za daleko idące - komentuje. - Świadczyłoby to o grze na boisku, a nie poważnym traktowaniu polityki i państwa - podkreśla.

Unikajmy paranoi

W "Poranku Radia TOK FM"Ryszard Kalisz komentował całą sprawę jako paranoję. - Tusk się zagalopował! I nie odróżnia nepotyzmu od sytuacji, kiedy ludzie robią własne kariery - mówił.

- Zgadzam się z tym - przyznaje dr Materska-Sosnowska. Jak podkreśla, nie tylko ten rząd jest skazany typowo polskim "załatwianiem". - Akurat przykład Kalemby jest groteskowy, bo nie mamy żadnych dowodów, że tata załatwił mu posadę. Prawdopodobnie nazwisko pomogło, ale żadnych dowodów nie mamy. Ten pan utrzymał się w tym urzędzie te 10 lat i to nie jest prezes agencji, dyrektor, a szary trybik. Unikałabym takiej paranoi - podkreśla.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (67)
Pusta zapowiedź premiera o odejściu syna Kalemby. To było "chlapnięcie"
Zaloguj się
  • ergosumek

    Oceniono 27 razy 23

    "Akurat przykład Kalemby jest groteskowy, bo nie mamy żadnych dowodów, że tata załatwił mu posadę."
    +++++++++++++++++++++++++++
    Miła pani politolog, a kto ma jakiekolwiek dowody, że ktokolwiek załatwił komukolwiek robotę?
    Tego się pismem ani mailem nie załatwia.
    Tylko potem się okazuje, że wszędzie POciotkowie siedzą i nie wiadomo skąd sie tam wzięli.
    No czysty przypadek?

  • felucjan

    Oceniono 20 razy 20

    Prawda jest taka, że TUSK TAŃCZY JAK PSL MU ZAGRA. Mają 28 mandatów, a stanowisk tyle samo jak wtedy gdy mieli ich 93. Po prostu postraszyli Tuska, że nie będzie koalicji, a to był blef na 100 fajerek, bo jakby powyrzucano ich podciotków z państwowych posad, to rodziny by ich pozabijały. Niestety Tusk jest miękkim robiony.

  • jan.wolant

    Oceniono 19 razy 17

    Dywagacje dr Materskiej-Sosnowskiej tylko zaciemniają sedno sprawy.

    Jest kompletnie nieważne kto komu co obiecał, lub w co grał Pawlak. Przede wszystkim, w praworządnym państwie, jako świecący przykładem urzędnik państwowy, Pan Premier powinien był sobie najpierw znaleźć podstawę prawną do stawiania tego typu warunków, a dopiero później ruszać do ataku. A tak, wyszło jak zwykle: pospolite przekroczenie uprawnień przez urzędnika, może nawet próba wymuszenia. Ciekawe czemu wybitni konstytucjonaliści milczą?

    A na marginesie: po co komu tego typu minister? PGRy mają reaktywować? Czy rząd RP to ma być czyściec dla różnej maści dziwaków i sekciarzy, żeby Pan Premier mógł ich widokiem oczy nacieszyć?

  • vidi12

    Oceniono 20 razy 16

    Mój sąsiad z dołu to pijak, awanturnik i kawał skurwego syna... on sobie zasłużył na takiego premiera ! Ale ja ? - ja jestem porządnym człowiekiem... za co ???

  • paw73

    Oceniono 23 razy 15

    Tusk jak Kali z"w pustyni i w puszy". czyli jak syn Tuska pracuje na lotnisku w Gdańsku, to dobrze ,ale syn Kalemby w spółce państwowej to źle. Syn Tuska Michał, został przyjęty do pracy na Lotnisku bez żadnego konkursu, a jego stary jeszcze pyskuje.
    Czyli rodzinne układy ciąg dalszy jak Gradowie, jak Niesiołowscy ,.

  • probelpl

    Oceniono 23 razy 13

    Szanowny Pan Premier zawsze "z geby d... robi" to jest stare polskie przysłowie i nie ma się czegoś uczciwego , ponieważ Platforma robi jeszcze większe przekręty i nie ponosi odpowiedzialności , aferały

  • gall.anonim.pn

    Oceniono 16 razy 12

    Kiedyś mawiało się "walnął jak łysy grzywą o kibel", a obecnie "jak Donald Tusk w telewizji".

  • kat-kk

    Oceniono 13 razy 11

    Wybaczcie premierowi,już nie wie przed czym klęczeć najpierw.

  • hrabia_wronski

    Oceniono 13 razy 11

    Premier kompletnie nie daje sobie rady w rzadzeniu krajem.Sytuacja zdecydowanie jest poza kontrola .Jestesmy taka "białorusia w Unii Europejskiej".
    Nadal mozna krasc i oszukiwac spoleczenstwo.
    Tego nie da sie akceptowac !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX