Naciągacze oferują świetną pracę. Dostajesz... nakaz spłaty kredytu

Cyberprzestępcy udoskonalili swoje sposoby i wykorzystując przepisy prawa obowiązujące w Polsce, znaleźli nowe pole do zbierania obfitych plonów. Proceder nasilił się w ostatnich miesiącach. Zorganizowane grupy zamieszczają fałszywe oferty pracy w sieci, ale o tym, że są fałszywe, dowiadujemy się na samym końcu. Wszystko na pierwszy rzut oka wygląda bardzo profesjonalnie i bardzo uczciwie.
Najczęściej na skrzynki trafiają propozycje interesującej, intratnej pracy. Część osób traktuje to jako spam, są jednak ludzie, którzy odpowiadają na atrakcyjne anonse.

Osoby proszone są o wysłanie CV ze zdjęciem, podanie swoich wszystkich danych czy przesłanie kserokopii dowodu osobistego. Ale to nie wszystko. - Mają na konto swojego przyszłego pracodawcy przelać symboliczny 1 grosz, by uwiarygodnić się w jego oczach - tłumaczy Zbigniew Engiel z laboratorium Mediarecovery, które zajmuje się m.in. informatyką śledczą.

Zamiast pracy, masz raty do spłacenia

Oszuści zakładają następnie uwiarygodniony przelewem rachunek na dane ofiary i po jakimś czasie zaciągają na to konto kredyt debetowy. Po kilku tygodniach zamiast umowy o pracę listonosz przynosi do domu pismo z banku, które przypomina o spłacie zaciągniętego kredytu. - Banki uszczelniają możliwość tego typu wyłudzeń, np. przy aktywacji konta przez odesłanie umowy na domowy adres i podpis pod dokumentami przy kurierze. Maksymalna kwota debetu na początku też nie jest duża, to zazwyczaj kilkaset złotych - mówi Martyna Kubiak ze Związku Banków Polskich.

Przestępcy i to potrafią obejść. - Adres korespondencyjny nie musi przecież być adresem zameldowania - dodaje anonimowo jedna z pracownic banku. - To nie są działania amatorów. Za procederem stoją zorganizowane grupy przestępcze, które coraz częściej w internecie łupią naprawdę duże pieniądze - dodaje Engiel.

Płacą za przesłanie pieniędzy? Zastanów się, skąd są

To zjawisko jest kolejną odsłoną wyłudzeń cyberprzestępców. Kilka lat temu również było głośno o fałszywych ofertach pracy. Wtedy cyberprzestępcy łudzili ofiary dobrymi pieniędzmi, od 80 do 200 euro za godzinę pracy. - Osoby otrzymywały od swojego pracodawcy przelew na swój rachunek bankowy np. na kilka tys. euro. Do zarobienia miały 10 proc. tej kwoty. Musiały tylko zanieść gotówkę do punktu, który zajmuje się międzynarodowym transferem gotówki, i przesłać ją pod adres wskazany przez swoich wirtualnych szefów - wyjaśnia Engiel.

Pieniądze przesyłane przez ofiary pochodziły najczęściej z kradzieży kont za granicą - Podejmując współpracę, już zaczynaliśmy być częścią całej siatki, która pierze brudne pieniądze - dodaje Engiel. Łatwowierni internauci, którzy zdecydowali się na współpracę, stawali się również przestępcami. Grozi za to do 8 lat więzienia.

Nikt nie zna skali precederu

Policja nie prowadzi wyodrębnionych statystyk dotyczących phishingu (wyłudzania poufnych danych osobowych w sieci). - Są one wrzucane do jednego worka ze zwykłymi oszustwami. Część osób w ogóle nie zgłasza takich przestępstw. Z wyjątkiem zwykłych kradzieży kart kredytowych - mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy komendanta głównego policji.

Z danych przedstawionych przez UE wynika, że codziennie na świecie nawet milion osób pada ofiarą przestępstw w cyberprzestrzeni.

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (37)
Naciągacze oferują świetną pracę. Dostajesz... nakaz spłaty kredytu
Zaloguj się
  • mierniqe7

    Oceniono 42 razy 20

    jak mozna na zupelnie obcy, anonimowy adres mailowy wysylac 1. wlasne cv 2. ze zdejciem 3. i ksero dowodu.

  • aleksander45

    Oceniono 10 razy -6

    Nie myślałem że moi rodacy są aż tak głupim i naiwnym narodem.Cóż zrobić,ale niedoedukowane społeczeństwo to raj dla polityków i wszelkiego rodzaju kombinatorów.

  • java77

    Oceniono 8 razy -4

    coz.....glupota nie boli.

  • xtalatx

    Oceniono 16 razy -4

    lemingi, chcieliśta szaleństwa liberalizmu? to teraz nie narzekajcie

  • auslander1

    Oceniono 3 razy -3

    W Niemczech wszystko mozna zalatwic przez internet, telefon i nie spotykajac sie...
    T>yLKO W POLSCE KRETYNI OKRADAJA INNYCH KRETYNOW ot co

    Wstyd mi,ze urodzilam sie w Polsce jak widze kolejne chore przekrety Polakow.

    --------------------------------------------
    emigracyjny.blogspot.de/

  • szmeterlok12

    Oceniono 6 razy -2

    Trzymam się w życiu jednej zasady. Nie przeprowadzam żadnych transakcji finansowych przez internet. Odkąd zaprzyjaźniony informatyk wyhaczył mi wszystkie hasła doszedłem do wniosku, że ryzyko jest zbyt duże. Nogi, póki co mam sprawne, a do banku nie jest daleko :)

  • jkredman

    Oceniono 5 razy -1

    to nie jest wina przepisów, albo nie przede wszystkim przepisów, to wina interpretacji prawa jakie stosują inspektorzy pracy, prokuratorzy no i sędziowie, a jest to efektem pozostawienia w tych instytucjach ludzi wychowanych na peerelowskich standardach postępowania i powiązanych nitkami dziwnych znajomości, a często i współpracy ze służbami

  • villk

    0

    cały czas powtarzam :

    LUDZIE CHRONCIE SWOJA PRYWATNOŚĆ

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX