"Chodziło o to, żeby trafić premiera" - Ordyński o prowokacji "GPC"

Jarosław Gowin chce odwołać sędziego w związku z prowokacją "DGP", ten z kolei oświadczył, że "do żadnej dymisji się nie podaje". - Ciśnie się na usta powiedzenie: "Kończ pan, wstydu oszczędź" - komentował w TOK FM Jan Ordyński. Dziennikarz jest jednocześnie przekonany, że cała prowokacja została wymyślona, aby uderzyć w Donalda Tuska.
- Prezes Milewski powinien zrezygnować i zamknąć tę sprawę. Zdyskwalifikował się jako prezes, w poważnym stopniu ucierpiała jego reputacja sędziowska. Takie rzeczy nie mogą być tolerowane i tyle - mówił wprost Jan Ordyński z TVP.

Milewski : Po otrzymaniu maila zawiadomiłem służby. Gowin mnie pochwalił - czytaj>>>

- Aby zostać prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku, trzeba mieć duże doświadczenie, życiowe, prawnicze, być wiele lat sędzią. Jeśli ktoś tak się dał, nawet nabrać, to znaczy, że ma słabe kwalifikacje - krytykował sędziego gość TOK FM.

"Komisja śledcza nigdy nie zaszkodzi"

Andrzej Duda z PiS uważa, że prokuratura nie wyjaśni tej sprawy. Przekonywał, że potrzebna jest komisja śledcza. - Komisja śledcza nigdy nie zaszkodzi. One dyscyplinują władzę. Władza przynajmniej udaje, że się przyzwoicie zachowuje. A samo udawanie już pozytywy przynosi - komentował Piotr Gursztyn.

"GPC" przyznała, że w nagraniu głos prowadzącego rozmowę z sędzią Milewskim podkłada lektor. Chodzi o "ochronę źródła informacji", jak wyjaśnia gazeta. - Jeśli to ma być dowodem w sprawie, to będzie musiało być wyjaśnione przez prokuraturę, czy nie jest zmanipulowane - podkreślił Odryński.

Kwestia powiązań GPC

- W "Gazecie Polskiej Codziennie" ciekawe są sprawa własności. To gazeta pośrednio związana z Prawem i Sprawiedliwością - zwracał uwagę Grzegorz Chlasta. - To prawda, są powiązane spółki - przyznał Piotr Gursztyn. Jeśli jednak chodzi o samą prowokację, dziennikarz "Rzeczpospolitej" uważa, że "GPC" "można pozazdrościć pomysłu". - Jako adwersarz środowiska i metod "GPC" uważam, że w tej sytuacji trudno będzie wybronić się prezesowi - zgadzał się Jan Ordyński.

Ordyński jest jednocześnie przekonany, że afiliacje polityczne "GPC" miały znaczenie. - Haczyk został umiejętnie rzucony, bo chodziło o to, żeby trafić premiera. Dzwonił przecież "asystent kancelarii premiera" - zwracał uwagę.

- Kancelaria Premiera jest najpotężniejszą instytucją w Polsce. Chyba chodziło po prostu o wywarcie wrażenia. Moim zdaniem nie uderza to w kancelarię premiera i Tuska, no bo jak? - nie zgadzał się Grusztyn. - Są tacy, którzy uważają, że teraz sądy są uległe wobec PO. Ja uważam, że sądy są uległe wobec silnych - dodał.

Problemy wymiaru sprawiedliwości

Publicyści mówili, że sprawa sędziego Milewskiego może być jednorazowym wydarzeniem, o którym szybko zapomnimy. A przecież problemy wymiaru sprawiedliwości są od lat te same.

- Problemem jest przedłużające w nieskończoność postępowania. Wczoraj zakończył się proces, który trwał 6 lat, do tego 6 lat śledztwa. Został ośmieszony wymiar sprawiedliwości - komentował Ordyński odnosząc się do procesu mafii pruszkowskiej .

Wyrok ws. "Pruszkowa" to kolejna porażka prokuratury - Gowin zapowiada duże zmiany >>>

Przekonywał, że na stanowisku ministra sprawiedliwości brakuje takiego człowieka, jakim był prof. Zbigniew Ćwiąkalski. - Amator, jakim jest Jarosław Gowin, nie jest w stanie wniknąć we wszystkie niuanse wymiaru sprawiedliwości. Nie ma aparatu pojęciowego, nie zna procedur. Wybitnie inteligentny prof. Ćwiąkalski, tego typu ludzie powinni obejmować urząd i podejmować kroki, aby naprawić system - przekonywał

- Nie zgadzam się. Ministrami powinni być politycy pochodzący z wyborów - odciął się Gursztyn. - Ale nie amator! - upierał się Ordyński. - Ale profesor wzięty "z rynku" nie ma żadnych zobowiązań wobec wyborców, a bardzo często ma poczucie zobowiązań wobec własnego środowiska zawodowego. Jako obywatel na tym tracę - ocenia dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (149)
"Chodziło o to, żeby trafić premiera" - Ordyński o prowokacji "GPC"
Zaloguj się
  • jakprzetlumaczyc.blogspot.com

    Oceniono 4 razy -2

    Jezusie... nic już więcej nie trzeba robić, żeby trafić w premiera.
    Niech on już idzie do Unii jako następca maoisty Barroso.
    Wtedy Polska szczęśliwie wystąpi z Unii i
    wilk będzie syty i owca cała.

  • fudalejw.1

    Oceniono 5 razy -3

    Premier jest już trafiony i idzie na dno !

  • swietyna

    Oceniono 4 razy -4

    To przede wszystkim pokazuje jaką mentalność ma prezes sądu w Gdańsku i że z taką mentalnością machloje na linii władza wykonawcza PO i władza sądownicza są po prostu możliwe i to jest sedno sprawy.

  • oghana7

    Oceniono 5 razy 1

    POLSKA TO DZIWNY KRAJ .SA W NIM SWIETE KROWY ,KTORYM WOLNO WSZYSTKO -RYDZYKOWI WOLNO BYLO POZA OSMIESZANIEM WLASNEGO KRAJU ZA GRANICAMI I OSKARZANIEM PRZYWODCOW O NAJGORSZE ZBRODNIE UKRASC PIENIADZE ZBIERANE NA STOCZNIE ; KACZYNSKIEMU OPLUWANIE WSZYSTKICH PRZECIWNIKOW POLITYCZNYCH : KOMANDOSOWI DUDZIE ARESZTOWAC SEJM ZA LANCUCHAMI .ZA TO NISZCZY SIE MEDIALNIE I OFICJALNIE PREMIERA RZADU I NIKT ZA TO WSZYSTKO UKARANY NIE JEST. RZECZ W TYM ,ZE JEST TO NAJWYBITNIEJSZY PREMIER ,JAKIEGO MIELISMY .BIORA W TYM UDZIAL ROZNE MIERNOTY POSELSKIE I DZIENNIKARSKIE ,KTORE ZARABIAJA 1O RAZY WIECEJ NIZ PREMIER I WYPOWIADAJA SIE JAK WSZYSTKOWIEDZACY PROROCY .NIEDOBRZE SIE ROBI SLUCHAJAC ROWNIEZ LESZKA MILLERA A NAWET KOLENDE ZALEWSKA W SPRAWACH ,O KTORYCH NIEWIELKIE MAJA POJECIE .

  • cleryka

    Oceniono 14 razy 6

    Taka prowokacja nie ma nic wspólnego z etyką dziennikarską. Posługiwanie się e-mailem Kanc.Premiera jest przestępstwem. Dlatego ukrywa się reporter ! Wiedzą pisiaki,jaki paragraf KK. grozi gnojkowi.

  • altspringe

    Oceniono 22 razy -2

    Ordyński. Kolejny rządowy piewca. Boże, co to za typ ludzki co jak robactwo oblazł media i wszelkie instytucje.

  • alpejski1

    Oceniono 21 razy 7

    Jełopy co ma wspólnego z tym premier a gpc ta szmatława gazeta robi wszystko by pomóc pisiorom uprzedzam lemingi czuwają.

  • totyczyja

    Oceniono 25 razy 7

    Pis robi wszystko, żeby udowodnić,że pan premier Tusk jest zamieszany w aferę Amber Gold.
    Ale nie mogą nic udowodnić.
    Nieudolna prowokacja dziennikarzy, z gazety pis-u, wskazuje na to, że to właśnie pis jest w tą aferę zamieszany.
    Teraz chcą odwrócić uwagę od siebie, od pis-u.

  • jtp2

    Oceniono 14 razy -2

    A już było tak pięknie.
    Pełna zgoda i współpraca między drugą a trzecią władzą.

    wiadomo ten wstrętny Pis znowu wszystko popsuł

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX