Rodzice: Szkoła chciała, żebyśmy pisali podanie o zwolnienie dzieci z religii. Z uzasadnieniem

Krzyże, które mają być powieszone w szkolnych klasach

Krzyże, które mają być powieszone w szkolnych klasach (Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta)

Dyrektorka złamała prawo? Rodzice z łódzkiej podstawówki twierdzą, że wychowawczyni IV klasy kazała im pisać podanie do dyrekcji z prośbą o zwolnienie dzieci z zajęć religii. - To nadużycie władzy i złamanie prawa - oburza się jedna z matek. Dyrektorka zaprzecza, sprawą zajęło się kuratorium.
Chodzi o publiczną szkołę podstawową nr 152 im. Elizy Orzeszkowej w Łodzi. - Na wywiadówce usłyszałam, że rodzice dzieci, które nie będą chodzić na religię muszą napisać do dyrekcji podanie z prośbą o zwolnienie ich z zajęć i odpowiednio je umotywować - relacjonuje ateistka Elwira Kaganowicz, matka Karola. - Tylko w sytuacji, kiedy dyrekcja pozytywnie rozpatrzy prośbę, dziecko będzie zwolnione z - jakby się mogło wydawać - obowiązku lekcji religii - dodaje oburzona matka.

Zakonnica straszyła, że zdejmie majtki

Karol nie chce chodzić na religię, bo ma złe doświadczenia z poprzedniej szkoły. - W III klasie była koszmarna zakonnica. Wygłupiałem się z kolegami, a ona kazała mi stać twarzą do ściany i straszyła, że jak będę gadał na lekcji to mi zdejmie majtki i zleje przy całej klasie - opowiada Karol. - Na szczęście już ją zwolnili - mówi z satysfakcją.

Na lekcje religii nie będzie chodziła także Zosia z tej samej klasy co Karol. Jej mama, Małgorzata Klejn jest rozczarowana tym co - jak twierdzi - usłyszała na wywiadówce. - Tak nie powinno być, mamy drugą dekadę XXI wieku, a my musimy nadal walczyć o takie oczywistości - mówi w rozmowie z TOK FM.

- Innym razem nauczycielki kazały dzieciom przyjść do szkoły na galowo, a mnie nikt nie powiedział, że chodziło o akademię papieską - wspomina mama Zosi. - A przecież mówiłam w szkole, że wychowuję dziecko w duchu świeckim - zaznacza matka.

W gablocie nakaz pójścia na mszę świętą

Innym razem Zosia nie mogła znaleźć w szkolnej gablotce informacji o tym, o której godzinie jest zakończenie roku szkolnego, dlatego jej mama sama poszła to sprawdzić. - Największą informacją w gablotce była ta, o której jest msza święta z żartobliwie narysowaną buźką, że obecność jest obowiązkowa - opowiada pani Małgorzata. - Malutkimi literkami znalazłam informację o zakończeniu roku, no i taka jest tam proporcja właśnie - twierdzi mama czwartoklasistki.

Nie będę nikogo prosić

Matki nie będą pisać podania do dyrekcji. - Nie zamierzam nikogo prosić o to, żeby moje dziecko mogło nie chodzić na religię. Gwarantuje nam to wolność wyznania i konstytucja naszego państwa - podkreśla mama Karola. - To nadużywanie władzy, ponieważ zarówno wychowawca jak i pani dyrektor nie są nikim innym jak urzędnikami państwowymi i muszą dostosować się do przepisów prawa.

Według relacji obu matek, kiedy na wywiadówce zaprotestowały one przeciwko konieczności pisania podania w sprawie zwolnienia dzieci z lekcji religii, nauczycielka odpowiedziała, że ona tylko przekazuje zarządzenie dyrekcji.

Dyrekcja zaprzecza, kurator sprawdza 

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej o udziale ucznia w zajęciach z etyki i religii decydują - poprzez złożenie oświadczenia - rodzice ucznia bądź sam uczeń gdy jest już pełnoletni. Dopiero po złożeniu takiego oświadczenia uczeń musi już chodzić na zajęcia obowiązkowo.

- Decyzja o tym czy dziecko chodzi na religię czy na etykę jest oświadczeniem woli rodziców i tylko oni o tym decydują, nie zaś pani dyrektor - podkreśla Konrad Czyżewski, łódzki wicekurator oświaty, który zapowiedział kontrolę w szkole podstawowej nr 152 w Łodzi. - Dyrektor ma obowiązek zorganizować jedne albo drugie zajęcia i to wszystko - dodaje kurator.

Dyrektorka: zupełnie nie rozumiem

Dyrektorka szkoły podstawowej, do której chodzi Karol i Zosia zaprzecza jakoby rodzice musieli pisać podanie z prośbą o zwolnienie dzieci z lekcji religii. Dorota Kłodzińska nie dopuszcza do siebie także możliwości, aby wychowawca przekazał taką informację na wywiadówce. - Nie mogło paść takie zdanie, to jest bardzo doświadczony nauczyciel - zarzeka się pani dyrektor. - Zupełnie nie rozumiem tego zamieszania, ale oczywiście wyjaśnię sprawę - dodaje.

- Gdyby się okazało, że to prawda byłoby to ewidentne nadużycie władzy - uważa dr Joanna Miksa, etyczka z Uniwersytetu Łódzkiego, specjalizująca się w etyce nauczycielskiej. - Taki nauczyciel sam sobie strzela gola; dzieci słyszą, że rodzice mówią źle o nauczycielach i stają się coraz bardziej krnąbrne w szkole - dodaje dr Miksa. - Nauczyciel, który przekracza granice działa demoralizująco. A chodzi o to, żeby współpracować ze sobą tak jak w rodzinie, aby nauczyciele, rodzice i dzieci mieli do siebie nawzajem zaufanie - zaznacza etyczka.

Komentarze (343)
Rodzice: Szkoła chciała, żebyśmy pisali podanie o zwolnienie dzieci z religii. Z uzasadnieniem
Zaloguj się
  • przybysz212

    Oceniono 419 razy 395

    "Oddajcie tedy, co jest cesarskie cesarzowi, a co jest boskie Bogu"
    (Mt, 21, 22)
    W Polsce niestety nie na rozdziału państwa od kościoła. I to naprawdę wielki błąd. Ale i władzy i KK z tym dobrze. I - mam wrażenie - jest na to przyzwolenie społeczne. Zawsze podnoszą się głosy, które powołują się na wielowiekową tradycję i historię (zapominając o panującej w dawnej Rzeczypospolitej tolerancji religijnej. Kiedy to było.......), okrzyki, że KK jest atakowany, katolicy u nas prześladowani (gdzie się pytam?Gdzie?) etc. Mało głosów "zdroworozsądkowych". Jeżeli takowe się pojawiają (po obu stronach) są zaraz tłumione i zakrzykiwane. A na rozdziale "tronu od ołtarza" zyskałyby obie strony. I państwo i KK. Państwo ma być świeckie. Ma być dla wszystkich. Mają w nim prawo mieszkać i funkcjonować wszyscy: katolicy, prawosławni, protestanci, muzułmanie, ateisci i inni "innowiercy". Katecheza w szkole to sprawa wyboru (zwłaszcza, że jest oferowana tylko w postaci nauczania religii katolickiej), nie przymusu. Do wiary przymusic nie można

  • rojberek

    Oceniono 416 razy 376

    Wnioski na przyszłość:
    1. nagrywać wypowiedzi nauczyciela na wywiadówkach
    2. sprawy zgłaszać do sądów - tylko dzięki wyrokom sądowym można otrzeźwić co poniektórych dewotów.

  • katimos

    Oceniono 397 razy 357

    Co to znaczy uczyć się religii i po co? Religię się wyznaje,wierzy albo nie.
    Kościół rzymskokatolicki, założony przez Pawła z Tarsu, zrobił ogromną karierę dzięki podszyciu się pod osobę Jezusa Chrystusa. To jest jedyna podstawa jego istnienia i działania. Czemu inne kościoły powołujące się na ewangelie i listy apostolskie nie wybiły się tak bardzo? Ponieważ to kościół w wersji Pawłowej został przyjęty przez cesarza Konstantyna i stał się naturalnym sukcesorem Cesarstwa Rzymskiego. Jego wierzenia i skromniutkie struktury scalono z interesami wielkiego państwa i zaprzęgnięto do realizacji państwowych i ludzkich ambicji. A skoro zaprzęgnięto i zdecydowano się je wypromować, to bynajmniej nie za darmo. Odtąd to cesarze, a potem ich następcy – papieże – mieli prawo do własnych interpretacji nauki Jezusa. Prawda, wierność oryginalnym tekstom apostołów i ich czystemu, pierwotnemu przekazowi przestały się zupełnie liczyć, a nawet zaczęły bardzo przeszkadzać. No bo jak pogodzić miliony ofiar kościoła rzymsko-katolickiego z przykazaniem miłości lub przebaczenia 77 razy (czyli zawsze)? Papiestwo (kościół) w swoich dziejach kompromitowało się i podupadało w oczach narodów tysiące razy. Zawsze w takich momentach – by się legitymizować i rehabilitować – powoływało się na swoje rzekomo boskie pochodzenie oraz na swojego domniemanego założyciela – Jezusa. Przypominano też o piekle, sądzie ostatecznym i jedynej możliwej drodze zbawienia – w ramach członkostwa w kościele i poprzez wymyślone przez papieży cuda, dogmaty i sakramenty.

  • huston_mamy_problem

    Oceniono 97 razy 91

    problemem jest to że księdza pedofila który naucza w szkole podstawowej czy gimnazjum nie może zwolnić dyrektor szkoły (!!!) rzadko jaki Polak o tym wie....że dzięki konkordatowi dyrektor placówki nie ma żadnego wpływu na księzy nauczających religii. Dyrektor ma tylko wyplacać na czas wysoka pensję z podatków Polaków a zwolnić księdza może...no zgadnijcie kto ? nie nie prezydent miasta czy wojewoda....zwolnic go może....biskup !!!! hahaha
    .
    Oj Polacy, smieje sie z was cała Europa że tak się dajecie doić czarnej zarazie..

  • baby1

    Oceniono 78 razy 70

    Obecność religii w szkole wypacza sens nauczania. Bo jak można uczyczyć praw przyrody i jednoczesnie jakie są "dary Ducha Świętego"? Szkoła przestaje być wiarygodna i obniża sie jej prestiż. Jak ktoś interesuje się magią, czy innymi zabobonami, to niech ksiądz urządzi kółko zainteresowań i chętni po lekcjach mogą w tym uczestniczyć.

  • nietyp

    Oceniono 66 razy 58

    Duży szacunek dla obu kobiet za odwagę!!! Szkoda, że tylko one...

  • niestetyzajetekonto

    Oceniono 61 razy 53

    Polska to katotaliban Europy, a gdzieś tam w tle jest taki śmieszny papierek który się nazywa konstytucja i mają go wszyscy gdzieś. Począwszy od polskich posłów, a skończywszy na obywatelach watykanu. To jak kończą państwa w których nie szanuje się podstaw dość łatwo sobie doszukać w historii, bo tam jest obfitość przykładów. Nie mogę się doczekać która partia w końcu wyprowadzi religie ze szkół do salek katechetycznych tam gdzie jest jej miejsce, ale do tego nasi "mężowie stanu" mają za małe jaja.

  • zapomorski

    Oceniono 57 razy 49

    to jest państwo wyznaniowe ! kościół katolicki chrzci niemowlaków, czyli w brew woli ludzi zapisuje ich do sekty, a potem indoktrynuje ich w szkole publicznej, za pieniądze podatników !

  • pfolejniczak

    Oceniono 50 razy 46

    Jestem "zbudowany "duchem miłosierdzia w słowach obrońców religii. Czytając komentarze , więcej można się dowiedzieć o działaniu religii na umysł niż na najlepszych uczelniach. Na szczęście Kościół w Polsce sam założył sobie pętlę na szyję, wprowadzając religię do szkół a teraz mocno ją zaciska. Gratuluję

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy