Państwo źle wydaje pieniądze, a wyniki są marne - NIK sprawdził stan polskiej nauki

Państwo źle wydaje pieniądze na naukę. Większość środków przeznaczana jest na liczne, ale niewielkie projekty badawcze. Ich efekty naukowe są zwykle mizerne i nie przynoszą oczekiwanych korzyści gospodarce. To wnioski z opublikowanego właśnie raportu Najwyższej Izby Kontroli.
Z raportem zapoznał się reporter TOK FM Darek Zalewski.

Według NIK podstawowym problemem polskich uczelni i instytutów jest kłopot z praktycznym zastosowaniem badań. Inspektorzy NIK uważają, że rząd nie wydaje pieniędzy na duże badania o istotnym znaczeniu dla społeczeństwa, gospodarki i rozwoju technologicznego kraju. Większość projektów naukowych finansowanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego to niewielkie i niepowiązane ze sobą programy badawcze, habilitacyjne albo prace promotorskie. Wszystko nastawione głównie na utrzymanie i rozwój samych pracowników naukowych i kadr uczelni.

Co roku gorzej jest z badaniami, których wyniki mogą mieć zastosowanie w praktyce. Nie ruszył np. w ogóle program dotyczący konkurencyjności i innowacyjność polskiej gospodarki czy zaawansowanych technologii. Jak wytykają resortowi inspektorzy NIK - Ministerstwo niewiele wie o prawdziwej pozycji i sile naukowej jednostek, których projekty finansuje. Słaby jest sam system przyznawania dotacji.

Wyróżnia się AGH

Za patologię można uznać to, że 3/4 zespołów zatwierdzających projekty to ludzie związani z ocenianymi przez siebie jednostkami. Efekt jest taki, że na tle światowej nauki polskich badaczy prawie nie widać. NIK trafiła na ośrodki, których pracownicy naukowi w ciągu ostatnich pięciu lat nie opublikowali nic. Niewiele zgłaszamy też patentów własnych wynalazków.

A jeśli już je mamy, to połowy z nich w ogóle nikt nie stosuje w praktyce. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się Akademia Górniczo-Hutnicza, która w ostatnich trzech latach zgłosiła ponad 300 wynalazków. Drugi w kolejności jest Główny Instytut Górnictwa, który zgłosił niemal 50 takich patentów.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (45)
Państwo źle wydaje pieniądze, a wyniki są marne - NIK sprawdził stan polskiej nauki
Zaloguj się
  • ciemnyludd

    Oceniono 28 razy 16

    Nie ma problemu z praktycznym zastosowaniem wyników badań, pod warunkiem że to są POWAŻNE BADANIA a nie ich markowanie na wyrwanie kasy na etapy wstępne, gdzie można co ślina na język przyniesie...A potem szybko następny podobny temat wstępny..... Dopóki w Polsce będą BELWEDERSKIE PROFESURY z państwową pieczątką mądrości na łbie (według Okudżawy) którym owe pieczątki wystarczają na DOLCE VITA w kraju, ale już nie wystarczają do konkurencji w światowej nauce i tworzeniu nowych technologii...DOPÓTY KAŻDY GROSZ WYDANY W POLSCE NA POZOROWANIE BADAŃ ZOSTANIE WYRZUCONY W BŁOTO... Kontrast między światowym środowiskiem naukowym a naszymi feudalnymi "twierdzami" pseudonauki, gdzie spór naukowy i elementarna przyzwoitość już dawno zanikły przy WYJĄTKOWEJ ŁATWOŚCI WYRYWANIA KASY na hasło "badania" , gdzie nikt nie sprawdzi jak one są prowadzone naprawdę przy zawsze ŻYCZLIWYCH RECENZJACH WEWNĄTRZ-ŚRODOWISKOWYCH. A kto nie chce się w to bawić WYLATUJE szybciej niż zdąży pomyśleć ....

  • antidotumm

    Oceniono 46 razy 34

    Przy takich nakładach to cud, że jakakolwiek nauka wogole jeszcze w tym kraju istnieje!!! To wciąż mniej niż 0,4% PKB (średnia unijna to ok. 2% PKB), czyli finansowanie na poziomie trzeciego świata.

  • folwark_polski

    0

    jaki mamy stan nauki to widać po "wykształconych" zasiadających w parlmancie

  • ciotka_ltd

    Oceniono 2 razy 2

    @ herr

    A nie przyszlo ci do glowy, ze na samych wynikach badan, na samych technologiach i ekspertyzach kraj moze swietnie zarabiac? I ze (mam nadzieje, ze z nauka masz niewiele wspolnego) gospodarka bazujaca na takich wlasnie uslugach (na produkcji to bazuje juz dzis tylko Trzeci Swiat) to najlepsze co Polske mogloby spotkac, stworzyc z niej super nowoczesne panstwo?
    Zreszta po co marzyc i szukac daleko? Nawet przy tych "samych montowniach" sytuacja - chocby w Bielsku Bialej - by inaczej wygladala, gdyby polska nauka na miejsce wycofujacego sie Fiata mogla zaproponowac chocby model super quada, podbijajacego swiat.
    Ale i tego quada nie ma, bo "nie warto", "wszedzie same montownie"...

  • pinkcherry

    Oceniono 4 razy 2

    Nauka ma przynosić korzyści gospodarce Polski??!! Krajowi, który spycha naukę na bok??!! Który przeznacza dotacje na organizację jakichś marszów? A co te marsze niby wnoszą nowego?

    Na prawie całym świecie, poza Polską, prowadzi się badania naukowe w stylu NAUKA dla NAUKI i nikt się nie zastanawia nad tym jakie to ma znaczenie dla gospodarki.

    Gospodarka dla gospodarki, sztuka dla sztuki, a nauka dla nauki. Fajnie jak są z tego dodatkowe korzyści, ale bez tych elementów społeczeństwo nie może być pełne.

    Naukowiec.

  • leszko

    Oceniono 5 razy 1

    Cóż, warto przeczytać komentarze, z których wynika, że cało zło jest naokoło nauki, a ona sama jest nieskazitelna. Ciekawe, kto je umieszcza... Niestety, rzeczywistość skrzeczy. Polscy naukowcy, w dużej części zajmują się przyczynkarstwem, brakuje im - szczególnie w naukach humanistycznych - podstaw warsztatu naukowego. Zajmują tak naprawdę cytatologią i licytują się w liczbie przeczytanych zachodnich publikacji. Często w swoich pracach ignorują prawa autorskie, o czym można często przeczytać w prasie. To też jest obraz polskiej nauki i ten raport o tym świadczy.

  • forgotten_realms

    Oceniono 4 razy 4

    W nauce obowiązuje myślenie socjalistyczne. To znaczy, że przeważają badania szufladkowe - po zrobieniu chowa się je do szuflady. Rozdział kasy na działalność badawczą wewnątrz instytutów też jest patologią. Im więcej wypiłeś z jego szefem, im dłużej się znacie, tym większe szanse masz na dobry budżet. I nie liczy się to, czy twoje badanie ma jakikolwiek sens praktyczny. Natomiast jeżeli jesteś ambitny, ale nie wypiłeś hektolitrów wódy z szefem to zapomnij o pieniądzach. Gorzej jeżeli jesteś młody i ambitny. Na granty nie masz szans. Po pierwsze nie jesteś znajomym szefa, a po drugie twoje ambitne badania mogą zagrozić tzw. naukowcom, którzy zatrzymali się w swych badaniach w latach 80-tych (ale za to mają ugruntowaną pozycję). Przecież to jest nie do pomyślenia żeby jakiś gó...arz zajmował się badaniami, o których problematyce nie ma zielonego pojęcia pan profesor.

  • gupek-wioskowy

    Oceniono 3 razy 1

    jedni finansują habilitacje, inni naukę.....

  • jml13060

    Oceniono 8 razy 2

    Problemem jest :
    1. brak polityki naukowej państwa wskazującej dziedziny rozwijane i ... finansowane,
    2. niedostatek funduszy w porównaniu z "konkurencją"; kiepskie zarobki profesorów, doktorów, asystentów; zjawisko chałturzenia profesorów po prowincjonalnych uczelniach, rozproszenie niewielkich nakładów na pseudo/para nauki,
    3. brak odbiorców przemysłowych dla nowych opracowań,
    4. przypadkowi ludzie w "nauce", którzy zajmują się "pseudo/pseudo naukami" zajmująć miejsca potencjalnym naukowcom,
    5. masowa produkcja magistrów, których nie jest w stanie wchłonąć rynek pracy, liczy się liczba absolwentów, a nie jakość akademickiej edukacji, uczelnia jest przedłużeniem szkoły średniej zamiast STUDIOWANIA,
    6. brak obiektywnych kryteriów oceny pracowników naukowych - znowu liczba publikacji, liczba patentów, liczba pozyskanych projektów, zamiast JAKOŚCI.
    7. ..............

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX