Komentarze (45)
Państwo źle wydaje pieniądze, a wyniki są marne - NIK sprawdził stan polskiej nauki
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • szydlo4

    Oceniono 7 razy 1

    Cz. 3.
    4. Jak doprowadzić do normalności działalności N+B+R
    Państwo finansując działalność N+B+R ma prawo stawiać warunki tego finansowania, czego dotychczas nie czyni. Władzę w polityce „nauki” mają jedynie profesorowie szkół wyższych i PAN-ów bo jedynie oni są upoważnieni do opiniowania projektów badawczych, ci co płaca na nich podatki i powinni być beneficjantami wyników „nauki” nie maja nic do powiedzenia. Jeżeli Polska ma być nowoczesna to musi mieć silne zaplecze N+B+R, a nie tylko jakieś słabe i podejrzane „N”.
    4.1 Jedna z dróg naprawy
    a). Finansowanie powinno dotyczyć działalności badawczej w całym cyklu rozwojowym, czyli N+B+R (Naukowo-Badawczo-Rozwojowym) - prowadzącym do opracowania technologii produkcji lub technologii usług)
    b). Budżet państwa dofinansowuje badaczy lub zespoły badawcze wg zasady: sprzedałeś(liście) wyniki swych badań na otwartym rynku za np. 1,0 PLN, budżet państwa dokłada wam np. 2,0 PLN i/lub udziela pożyczki bezzwrotnej "spłacanej" fakturami z zakupu aparatury badawczej, materiałów potrzebnych do badań itp.
    c). Finansowanie działalności jak wyżej jest niezależne: od formy własności instytucji prowadzącej badania, ilości osób biorących w wykonywaniu badań itp.
    d). Opiniowanie projektów badawczych powinno być dokonywane głównie przez przedstawicieli przedsiębiorstw, kół gospodarczych, ministerstw itp.

    4.2 Korzyści
    1. Eliminacja słabych pracowników i zespołów badawczych
    2. Pomoc pracownikom i zespołom badawczym wykonującym potrzebną działalność N+B+R dla społeczeństwa i gospodarki Nowoczesnej Polski
    3. Wyeliminowanie patologii w systemie obecnego finansowania tzw. "nauki"
    4. Powstaną zespoły badawcze o różnych specjalnościach do kompleksowego rozwiązania wszystkich napotkanych problemów
    5. Oferta technologii i usług dla przedsiębiorców
    6. Przedsiębiorcy nareszcie będą mieli możliwość wybierania do zakupu technologii i do inwestowania w przedsiębiorstwa
    7. Stwarzają się możliwości poprawy jakości już wytwarzanych wyrobów
    8. Następuje zmniejszenie bezrobocia wskutek powstawania nowych przedsiębiorstw zwiększenie sprzedaży poprzez zwiększenie jakości dotychczas produkowanych wyrobów
    ...
    9. Inne
    5. Przewidywane trudności we wprowadzeniu zmian
    Pojawią się zarówno przeciwnicy jak też zwolennicy wprowadzenia proponowanych zmian
    5.1 Przeciwnicy
    Przeciwnicy to głównie ta część profesorów teoretyków, która wycwaniła się w dotychczasowym systemie pozyskiwania pieniędzy a nie posiada zdolności do wykonywania potrzebnych badań
    5.2 Sympatycy
    Sympatyków należy szukać spośród asystentów, którzy chcieli by specjalizować się w potrzebnych pracach badawczych, ale też profesorów, którzy zdają sobie sprawę z tymczasowości dotychczasowego systemu finansowania „nauki”. Wiedzą też, że poza szkołą wyższą i to tą słabą nie maja żadnych szans na rozwój. Zadziałała by też wola naśladownictwa tych co osiągnęli pełen sukces jakim jest wykonanie badań w całym cyklu rozwojowym.
    koniec

  • szydlo4

    Oceniono 9 razy 1

    Cz. 2.
    3.3 Badania rozwojowe (stosowane R)
    Prowadzenie tych badań wymaga dużego doświadczenia wykonujących, drogiej aparatury, dużych nakładów finansowych, a przede wszystkim odpowiedzialności: za bezpieczeństwo pracy, za możliwe straty materialne przy nieudanych próbach, za zniszczone materiały utylizacja których może być dziesięciokrotnie wyższa niż spodziewany produkt, za tajemnicę uzyskiwanych wyników itp. Niestety, do wykonywania tych badań nie ma chętnych; są jednak nieodzowne do opracowania technologii. Zaletą wykonywania tych badań jest jednak nie tylko satysfakcja zawodowa doprowadzenia cyklu do wdrożenia przemysłowego, ale przede wszystkim napotkanie nowych wyzwań badawczych, jakich nie sposób zaobserwować w poprzednich etapach cyklu badawczego. Tutaj trzeba pokonać wszystkie napotkane trudności i niepowodzenia. Kto nie wykonał całego cyklu badawczego „od pomysłu do przemysłu” ten nie powinien dyskutować nad polityką działalności N+B+R, tym bardziej nie odgrywać roli decydenta na wysokich szczeblach polityki rozwoju państwa.
    W Polsce, od momentu zmian polityczno-ekonomicznych i oddania całkowicie w ręce decyzji i finansowania działalności badawczej nazwanej „nauką” w ręce profesorów szkół wyższych nie opracowano tam żadnej znaczącej technologii wdrożonej do praktyki przemysłowej. Cały ciężar uruchomienia nowych technologii i poprawy jakości wyrobów przejęły na siebie przedsiębiorstwa krajowe i zagraniczne. Polska po 1990 roku stała się więc krajem bez zaplecza naukowo-badawczego

    3.4 Finansowanie „nauki” w Polsce i kłamstwa profesorów
    Niski poziom prac badawczych wychodzących ze szkół wyższych jest znany i krytykowany powszechnie. Podstawową linią obrony jest narzekanie na niskie finansowanie tzw. nauki. Jest to kłamstwo gdyż w Polsce za nakłady na naukę uważa się tylko te pieniądze, które pochodzą z budżetu państwa (na rok 2011 przewidziano 4,6 mld PLN) i ze środków UE (0,62 mld PLN) porównują z wydatkami w innych krajach i narzekają na ich niska wartość w stosunku do PKB. Tymczasem nie biorą pod uwagę:
    - 10 mld PLN, które idą do szkół wyższych z Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego… (część idzie na studentów ale część na badania i na pensje naukowców)
    - ok. 7 mld PLN z opłat studentów za naukę
    - ok. 0,5 mld jak 0,5 % z prywatyzacji majątku narodowego poprzez Fundację Nauki Polskiej
    - ok. 1 mld PLN z przedsiębiorstw z obowiązkowych badań np. badania archeologiczne pod autostrady i inne
    - ok. 2 mld PLN zarabianych „do kieszeni” profesorów za pracę na szaro i na czarno. Pieniądze te powinny trafiać do szkół jak pracodawcy
    - Powielenia chociażby dwukrotnego nakładów na tzw. „naukę”.
    - Inne na razie mi nie znane
    Gdyby to policzyć to finansowanie „nauki” wychodzi na ok. 2 % w stosunku do PKB (1230 mld PLN), co stawia nas na czołowej pozycji w UE. A wyników uprawiania „nauki” brak.
    Poza tym Polska ma jedno z największych procentowo wydatków z budżetu państwa na naukę (1,5 do 2 %).
    Niestety szkoły wyższe nie sprzedają wyników badań jak to robią wszystkie inne szkoły wyższe w przodujących krajach. Można by dołożyć jakieś 6 mld PLN. Żądają więc jeszcze wyższego finansowania z budżetu.
    Trzeba też dochodzić do tego co robią nasi panowie profesorowie z wynikami badań skoro ich oficjalnie nie sprzedają, a chwalą się przecież, że są tacy zdolni i tacy pracowici?
    Jeszcze inną kwestią jest zachowanie tajemnicy wyników badań, opłacanych przecież z naszych podatków. Żadna firma na Świecie nie zdradzi wyników badań bo nie zdoła konkurować z firmą, która nie zdradza wyników badań i zamiarów badawczych.

  • folwark_polski

    0

    jaki mamy stan nauki to widać po "wykształconych" zasiadających w parlmancie

  • szydlo4

    Oceniono 8 razy 0

    Cz.1.
    Dojście do normalności w działalności Naukowo – Badawczo - Rozwojowej (N+B+R) w Polsce
    dr Bogdan Thomalla, TOMCHEM, Zabrze www.republika.pl/tomchem, tomchem@poczta.onet.pl
    1. Cel polityczny
    Podaż na rynku nowych technologii prowadząca do zmniejszenia się bezrobocia, zwiększenie produkcji przemysłowej i usług. Podniesienie dochodów mieszkańców
    2. Potencjalni wyborcy
    Część bezrobotnych i ich rodziny, zatrudnieni obawiający się o zwolnienia z pracy, przedsiębiorcy chcący podnieść jakość swych wyrobów oraz nowi przedsiębiorcy chcący rozpocząć działalność w skali mikro-, małych-, średnich- i dużych przedsiębiorstw
    3. Sytuacja obecna w działalności N+B+R
    3.1 Nauka co to?
    W Polsce działalność N+B+R nazwano „Nauką” przypuszczalnie dla zmylenia społeczeństwa i posłów. Trudno więc wymagać od „naukowców” wyników badań czy też technologii. W innych krajach nazywa się to działalnością badawczą, w Polsce kiedyś B+R, ang. R&D (Research and Development), przy czym przez badania rozumie się prace wstępne, laboratoryjne, podstawowe itp. Badania „Rozwojowe” (Development) również nazwane często „Stosowane” oznaczają to, że kontynuuje się prace badawcze aż do wdrożenia przemysłowego. Mówi się też, że badania są wykonywane w całym cyklu badawczym i nazywa prosto „od pomysłu do przemysłu”. Obecnie można by oznaczyć ten cały cykl badawczy dla zadowolenia wszystkich skrótem N+B+R. Rozumie się też, że rozwijanie tego cyklu badawczego może zakończyć się niepowodzeniem na każdym z tych etapów. Powodzenie tego cyklu daje technologię produkcji materialnej lub technologię usług, ale zawsze taką, która daje produkt lub usługę konkurencyjną na otwartym rynku. Jeżeli nie spełnia tego warunku to nie jest to Technologia, taki wynik działalności można nazwać Metodą.

    3.2 Badania podstawowe (N+B)
    Do wykonania badań podstawowych potrzeba zwykle niewiele sprzętu, aparatury, przyrządów badawczych, załogi i miejsca. Można je wykonywać przy niewielkich nakładach finansowych. Uzyskuje się tanim kosztem dużo danych doświadczalnych. Z tych powodów są one bardzo atrakcyjne gdyż stosunkowo łatwo uzyskiwać dane do uzyskiwania tzw. osiągnięć badawczych: publikacji, patentów, stopni i stanowisk naukowych itp. Wszelkie trudności w wykonywaniu doświadczeń, w brakach aparatury, niepowodzeniach, nie uzyskiwaniu spodziewanych wyników itp. można sprawnie pominąć. W warunkach polskich brak też odpowiedzialności za opisywane wyniki badań, gdyż najczęściej nikt ich nie sprawdzi, a szczególnie nie sprawdzi jeżeli badania nie są wykonywane w pełnym cyklu badawczym. Dodatkowa łatwością jest też mniemanie badaczy o tzw. wartości poznawczej wyników badań co oznacza tylko to, że już w założeniach podjęcia się badań badacz nie założył rozwoju cyklu badawczego; taka praca to strata pieniędzy i czasu bo nikt się nią nie zainteresuje.
    W Polsce takie prace są chętnie wykonywane i popierane przez profesorów szkół wyższych, szczególnie tzw. teoretyków albo inaczej tych profesorów którym nie udało się w całej „działalności badawczej” zrobić coś użytecznego.
    Miarą wykonywania tych badań są liczne publikacje, w których Polska zajmuje wysokie 20 miejsce w rankingach światowych. Gorzej i to bardzo jest w rankingach publikacji na które się ktoś powołuje lub też z publikacjami umieszczanymi w czasopismach uznanych. Ja się dowiaduje się, że polscy „naukowcy” płacą czasopismom za opublikowanie ich wypocin, co oznacza, że nikt ich nie potrzebuje z wyjątkiem płacącego bo chce widocznie stopień i/lub stanowisko w swej uczelni

  • krwawy_krolik

    Oceniono 9 razy -1

    Np. takie badania nad ogolna teoria wzglednosci albo teoria strun. Jaka z nich korzysc dla polskiego wasacza-biznesmena? Zadna. To skandal, ze sie takie badania finansuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX