"Mamy zepsuty silnik, ale jeszcze jedziemy, bo jest z górki. Damy radę przed następnym wzniesieniem?"

- Mam wrażenie schyłku. Brak jakiejkolwiek wizji i pomysłu na przyszłość. Jakby świat i Polska jechały z silnikiem, który przestał działać. Tyle że staczamy się z górki, więc jeszcze jedziemy, w dodatku mając wrażenie, że szybko. Ale jedziemy ze strachem, czy silnik zaskoczy przed kolejnym wzniesieniem - mówił w TOK FM Jacek Rakowiecki. Publicyści w TOK FM podsumowywali i prognozowali.
Publicystów dyskutujących w "Poranku Radia TOK FM" dopadł nastrój noworocznych podsumowań i przewidywań na rok przyszły. Obie sprawy nie wypadły zbyt optymistycznie.

- Wyczerpują się pewne procesy, które się zaczęły wiele lat temu. Skończyło się coś, co Jadwiga Staniszkis nazywała podziałem postkomunistycznym - mówił prowadzący "Poranek" Jacek Żakowski. - Wydawało się, że wyłonią się nowe procesy, ale jakoś nie chcą. A te, które wyłaniać się zaczęły, słabną, jak np. podział na PO i PiS. Obie te formacje się dezintegrują, jakby traciły parę - opisywał.

- Ja też mam wrażenie schyłku - zgodził się Jacek Rakowiecki. - Brak jest jakiejkolwiek wizji i pomysłu na przyszłość. I nie ma żadnego inżyniera, który taką wizję by miał. Jakby świat i Polska jechały z silnikiem, który przestał działać. Tyle że staczamy się z górki, więc jedziemy, w dodatku mając wrażenie, że szybko. I jedziemy ze strachem, czy silnik zaskoczy przed kolejnym wzniesieniem - mówił publicysta.

Zdaniem prof. Wiesława Władyki wciąż mamy atmosferę końca wieku. Ta atmosfera generuje obawę co do trudnej do przewidzenia przyszłości. - Widzimy degradację osobowości politycznej. Ona wynika z takiego stanu głębokiego strachu i niepewności, ku czemu idziemy. Każda postać, która dzisiaj coś zaważyła, stoi przed wielkim znakiem zapytania. Dziś możesz zrobić coś ważnego, a za chwilę możesz zupełnie stracić na znaczeniu - mówił w TOK FM.

Słabnie Ziobro, Palikot, SLD...

Co z przyziemną polityką krajową? Zdaniem prof. Wiesława Władyki w tym roku politycznie istotne były co najmniej cztery sprawy.

Po pierwsze, zmiany na prawej stronie. - Pojawiło się środowisko, pewna koncepcja narodowa, która staje się konkurencją dla istniejącego do tej pory hegemonicznie PiS. To wielki znak zapytania, co się z tego wyłoni - mówił publicysta.

Po drugie, zmiany na stanowisku szefa PSL. - Pan Janusz Piechociński zaczął hucznie i dumnie, aczkolwiek pokrętnie. Teraz go mniej widać - przyznał.

Po trzecie, widać spadek sił różnych bytów, takich jak formacja Zbigniewa Ziobry. - Została zupełnie zmajoryzowana przez nowy układ po prawej stronie. Widać też polityczne słabnięcie środowiska Palikota. Widać jałowe kręcenie pedałami przez SLD, który nie ma cienia konceptu. W tle jest jeszcze Aleksander Kwaśniewski, który też zdaje się nie ma żadnych szans ani realnej ochoty, żeby się w to wszystko wdać - opisywał publicysta.

I wreszcie, po czwarte - zaangażowanie polityczne Kościoła. - Kościół wyraźnie nie potrafi uwolnić się z kleszczy, w których sam się zamknął. Coraz bardziej wchodzi w politykę po stronie PiS. To moim zdaniem jeden z najsmutniejszych faktów 2012 - ocenia Władyka.

"Przykro, że Kościół tak się cofa"

Tomasz Wołek zgodził się z Wiesławem Władyką. - Muszę dodać, że z wyjątkowym przygnębieniem odebrałem relacje z kazań większości biskupów w czasie pasterek. To jest straszliwy regres. Jeżeli sobie przypomnieć wezwanie Jana Pawła II "od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej", to obecne pomstowanie jako źródło wszelkiej zarazy, zgnilizny moralnej, miazmatów ohydnych, to rzeczywiście przykro się robi, że Kościół tak dalece się cofa i zaprzecza - komentował publicysta.

Arcybiskup Józef Michalik w czasie pasterki komentował m.in. sprawę podpisania konwencji przeciw przemocy wobec kobiet: ''Przyjmując tę ustawę o przemocy, że kultura, tradycja, religia rodzi przemoc, przejęliśmy z Unii Europejskiej wielkie kłamstwo Przyjmując tę ustawę o przemocy, że kultura, tradycja, religia rodzi przemoc, przejęliśmy z Unii Europejskiej wielkie kłamstwo". Z kolei abp Sławoj Leszek Głódź mówił, że "świat pełza w zaprzaństwie i samobójstwie duchowym", a kardynał Kazimierz Nycz podkreślał, że "nie wolno dokonywać manipulacji definicją małżeństwa".

Czytaj więcej: Biskupi myślą, że wierni nie odejdą nigdy? Mellibruda: efekt złudzenia tłumu pasterkowego

"Kościół chce laicyzację powstrzymać, a sam ją przyspiesza" [PUBLICYŚCI]


Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
"Mamy zepsuty silnik, ale jeszcze jedziemy, bo jest z górki. Damy radę przed następnym wzniesieniem?"
Zaloguj się
  • jezierskiadam

    Oceniono 9 razy 9

    Im bardziej go szukali, tym bardziej tam go nie było !!!
    Kubuś Puchatek.

    PS. Nie ma go tam, nie było i nie będzie.
    Nie ma, bo jest zupełnie gdzie indziej. Ludzie mądrzy wiedzą gdzie :)))

  • sop3

    Oceniono 20 razy -6

    Czyli wszystko do d..y.Tylko ,,publicyści" TOK są w porządku.Życze Panom ,,publicystom" w Nowym Roku tłustszych wierszówek i minutówek za systematyczne plucie na PiS,oraz żeby Gajowy odznaczył resztę z Was ,których do tej pory nie zdążył.

  • ciemnyludd

    Oceniono 12 razy 4

    Trochę się silnik przegrzał po Euro, autostradach, stadionach, nowych dworcach i lotniskach oraz po tym wszystkim co Tusk Z CZYSTEGO LENISTWA zrobił w Polse...W KRÓTKICH SPODENKACH...ale przynajmniej widać że kiedy trzeba to działa...

  • cillian1

    Oceniono 7 razy 3

    znaczy będzie wojna.

    nie ma pomysłu - bo ludzi uprzywilejowanych od ch...ja!
    Nie ma kto za nich płacić (politycy, urzędnicy, sukienkowe (i inne)).

    Za dużo ludzików!
    Będzie rzeź - tylko prośba - pamiętajcie, kto marnował/przejadał kasę!

  • martin933

    Oceniono 12 razy 6

    Nielubię komentarze wypalonych komentatorów, którzy nie potrafią ukryć brak pomysłów, które by przyniosły coś wartościowego, coś nowego. I dodatkowo są zafascynowani z własnych prostackich komentarzy. I to właśnie w stylu o samolocie ze zepsutym silnikiem. Szkoda mi ich. Ale nie potrafią już nic nowego przynieść. Kolejna grupa dziennikarzy, którzy chcą podkreślić, że to oni są tymi którzy wiedzą prawdziwą prawdę, używają często określenia „Tak naprawdę chodzi o …..” Jestem alergiczny na ten zwrot.

  • tadjan

    Oceniono 10 razy 8

    dziennikarze zamiast stękać, to zacznijcie wymagać od władzy; po co pierdołami się zajmujecie.

  • klara551

    Oceniono 7 razy 3

    Panowie recenzenci bo to co uprawiacie trudno nazwać komentarzem zacznijcie wreszcie uprawiać publicystykę i przestańcie jak licealiści podtykać nam notki w stylu co autor miał na myśli . Zniknęli recenzenci teatralni ,filmowi,muzyczni a pojawili się polityczni.

  • lokator

    Oceniono 6 razy -2

    "a kardynał Kazimierz Nycz podkreślał, że "nie wolno dokonywać manipulacji definicją małżeństwa"."

    I dlatego jest wsteczny i antyeuropejski???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX