Dostaliśmy odpowiedź rzecznika KEP: Skala problemu pedofilii? Episkopat nie zbiera danych "ze względu na dobro pokrzywdzonych"

Redakcja TOK FM
20.05.2013 , aktualizacja: 20.05.2013 12:56
A A A
Ks. Józef Kloch

Ks. Józef Kloch (Fot. Mateusz Baj/ Agencja Gazeta)

Mamy odpowiedź od rzecznika episkopatu na nasze pytania o sprawę pedofilii w polskim Kościele. Czego dowiadujemy się z listu ks. dr. Józefa Klocha? Że polski Kościół nie zbiera informacji od biskupów na temat nadużyć księży. Czyli de facto nie zna skali problemu pedofilii. I że ostateczna wersja programu prewencyjnego zostanie zredagowana w najbliższym czasie.
5 kwietnia przesłaliśmy zestaw pytań do wszystkich diecezji i do rzecznika Konferencji Episkopatu Polski. Po miesiącu dotarła do nas odpowiedź rzecznika KEP (diecezje milczą). Za odpowiedź ks. dr. Józefowi Klochowi dziękujemy i jednocześnie liczymy na dalszą korespondencję. Mamy bowiem kilka dodatkowych pytań.

1. JAKA JEST SKALA PROBLEMU?

Przede wszystkim chcieliśmy się dowiedzieć, jaka jest skala problemu pedofilii w polskim Kościele. Jak się przekonaliśmy, ze względu na brak dostępu do informacji, precyzyjne oszacowanie tego jest praktycznie niemożliwe. Rzecznik KEP odpowiadał naszej reporterce, że nie ma takich danych. Tymczasem według zaleceń Watykanu, każde prawdopodobne zdarzenie ma być zgłaszane do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary. Zapytaliśmy, dlaczego więc nie są zbierane dane o zgłoszeniach ze wszystkich diecezji.

Biskupi piszą, ale do Watykanu

Rzecznik odpisał: "Ordynariusz winien powiadamiać Kongregację Nauki wiary (...) nie zaś Konferencję Episkopatu Polski, a tym bardziej jej rzecznika. (...) Poza kompetencjami rzecznika KEP pozostaje zbieranie danych dotyczących spraw z diecezji, a przekazywanych do Stolicy Apostolskiej". Spodziewając się takiej odpowiedzi, pytaliśmy inaczej: "czy biskupi w ramach KEP ustalili skalę problemu?". Odpowiedź jest podobna: "Biskupi mają obowiązek przesyłać wszelkie przypadki podejrzenia o pedofilię do Stolicy Apostolskiej, nie do KEP. Zadaniem biskupów jest reagowanie".

Podsumowując: duchowni mają dokumentować i zgłaszać przypadki naruszeń do Watykanu. Zaś polski Kościół w żaden sposób nie zbiera tych danych, nie szacuje skali zjawiska.

Pytamy więc dalej: Czy biskupi po prostu dogadali się ze sobą, żeby wspólnie ocenić skalę problemu? Jeśli episkopat nie dysponuje danymi z całego kraju, w jaki sposób chce przeciwdziałać? Jak chce pomagać ofiarom?

Pytamy o współpracę biskupów opierając się na statusie KEP: "Konferencja Episkopatu Polski przyjmuje niniejszy Statut jako narzędzie współpracy między biskupami i umacniania kościelnej komunii. Mocą tej komunii biskupi są złączeni z Biskupem Rzymskim i ze sobą węzłem jedności wiary, miłości i pokoju celem wspólnego rozstrzygania ważniejszych spraw, działając w duchu kolegialnym, zgodnie z naturą episkopatu dla dobra Kościoła powszechnego i partykularnego" - brzmi fragment statutu KEP. Pytamy, czy według KEP, sprawa pedofilii w polskim Kościele jest jedną z "ważniejszych" spraw?

Zbieranie danych? "Szkodzi ofiarom"

Ks. dr Józef Kloch prosi także, abyśmy zwrócili uwagę, że "(...) ze względu na dobro osób pokrzywdzonych tego typu danych nie ewidencjonuje się w KEP, ani się ich nie przetwarza. Stąd też próby określenia skali zjawiska poprzez gromadzenie danych muszą być traktowane jako materia bardzo delikatna - ze względu na dobro ofiar oraz tajemnicę obowiązującą w sprawach toczących się przed sądami powszechnymi.(...)".

Pytamy: w jaki sposób, zdaniem Rzecznika, statyczne dane o liczbie ofiar mogą zaszkodzić poszkodowanym?

2. CO Z WYTYCZNYMI?

Polski Episkopat, jak i pozostałe światowe episkopaty, został zobowiązany do opracowania wytycznych "dotyczących sposobów postępowania w przypadku nadużyć seksualnych popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich". Okólnik Kongregacji Nauki Wiary w tej sprawie trafił do episkopatów w maju 2011 roku. Po kilku miesiącach, w marcu 2012 roku poinformowano o ogólnych założeniach opracowanego dokumentu (m.in. zapowiadając "zero tolerancji dla pedofilii"). Do dnia, kiedy wysyłaliśmy pytania, "Wytyczne" nie zostały opublikowane.

Wytyczne są, ale...

W odpowiedzi rzecznika KEP czytamy: "Wytyczne zostały przyjęte przez KEP w marcu 2012 roku i od tego czasu są stosowane. Po otrzymaniu załączników duszpasterskich Stolica Apostolska dokona przeglądu tychże, by w rezultacie udzielić łącznie tzw. recognitio - dla 'Wytycznych' i dla załączników duszpasterskich". Rzecznik zaznaczył, że przewidziana jest łączna publikacja - dokumentów i załączników.

O tym, że "Wytyczne" zostały opracowane i wysłane do Watykanu oraz że trwają prace nad załącznikami, dowiedzieliśmy się z wywiadu KAI z bp. Wojciechem Polakiem z 22 kwietnia. Pisaliśmy o tym w tekście "Polski Episkopat przygotowuje procedury przeciwdziałania pedofilii. Od dwóch lat". Odpowiedź Rzecznika KEP jest datowana na 29 kwietnia.

Pytamy dalej: Kiedy możemy się spodziewać udzielenia "łącznie tzw. recognitio - dla 'Wytycznych' i dla załączników duszpasterskich"? Czy zanim to nastąpi, episkopat mógłby ujawnić bardziej szczegółowe procedury niż hasło "zero tolerancji dla pedofilii"? Dlaczego opracowywanie procedur trwa dwa lata?

Prewencja: ostateczna wersja w najbliższym czasie

Pytaliśmy także o to, czy biskupi porozumieli się co do wszechstronnego programu prewencyjnego. Rzecznik zapewnia: "Tak. Ostateczna wersja programu prewencyjnego zostanie zredagowana w najbliższym czasie i zatwierdzona przez KEP; biskupi jasno podkreślają - zero tolerancji dla pedofilii. Program prewencyjny jest propozycją nie tylko dla kręgu kościelnego, ale dla różnych środowisk".

3. CZY SKARGI TRAFIAŁY DO KEP?

Pytaliśmy także, czy do KEP docierały skargi o molestowanie nieletnich popełniane przez księży oraz czy KEP nadzoruje badanie takich spraw. Ks. dr Kloch odpisał, że nie zna takich przypadków.

"Zgodnie z normami prawnymi ogłoszonymi przez Stolicę Apostolską sprawy zgłaszane są bezpośrednio do Kongregacji Nauki Wiary i tam są rozpatrywane. (...) KEP nie jest władzą zwierzchnią dla diecezji i biskupów w Polsce. Problem 'zwierzchności' KEP jest często błędnie przedstawiany w mediach. W Kościele katolickim na całym świecie nie ma podległości diecezji czy biskupów konferencjom episkopatów danego kraju" - pisze ks. rzecznik.

Nie sugerujemy zwierzchności KEP. Skoro jednak Kongregacja Nauki Wiary wysyła dokumenty także do episkopatów, skoro biskupi w ramach KEP wysyłają listy do wiernych, formułują wspólne stanowiska, uważamy za zasadne zadawanie episkopatowi pytań jako całości.

Treść artykułu przesyłamy do Rzecznika KEP. Liczymy na odpowiedź.

*****

Inny zestaw pytań wysłaliśmy listami poleconymi do diecezji w Polsce. Nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi. Dziś przesłaliśmy je ponownie pocztą elektroniczną - do tej pory otrzymaliśmy trzy odpowiedzi: jedną z odesłaniem do prawnika, drugą - tłumaczenie, że rzecznik prasowy pism od nas nie dostał, gdyż od 1 kwietnia jest na zwolnieniu chorobowym, trzecią - że... biskup nie dostał wcześniej żadnego maila (za pierwszym razem pytania wysłaliśmy listami poleconymi).

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 5
  • 58
Komentarze (320)
Zaloguj się
  • avatar

    bodora73

    0

    Obluda kleru
    Religia przez nich gloszona powstala z sennych majakow
    o dziewiczym zaplodnieniu i cudzie zmartwychwstania

    Do wladzy doszli poprzez krzywoprzysiestwo, wyludzenia
    oraz proznosc i glupote wladcow

    Gloszac ubostwo, pozadaja majatku i wladzy
    oplywaja w dostatku zycia doczesnego

    Nauczaja, iz umarli sa szczesliwi w niebie
    trzymaja sie kurczowo zycia doczesnego i nie chca umierac

    Mowiac o pokoju pokoju na ziemi, rozpetywali wojny,
    w imie swego boga zamordowali miliony niewinnych ludzi

    Jako niewolnicy, byli cisi i pokorni
    majac wladze sa butni, obludni i dwulicowi

    W demokracji sa buntowniczy, i dwulicowi
    pod rzadami tyranow - potulni

    Choc slubuja celibat i wstrzemiezliwosc seksualna, plawia sie w rozpuscie
    potajemnie plodza potomstwo, molestuja dzieci i modziez

    W swojej obludzie modla sie do boga przez siebie wymyslonego
    w imie ktorego popelniaja najgorsze zbrodnie przeciwko ludzkosci

    Jedyna sila, ktora moze ich zniszczyc jest nadejscie nowej religii,
    innego omamu, wiekszej mistyfikacji zdolnej pchnac ludzkosc do odzrucenia
    dotychczasowych wierzen

    Ale czy ludzie beda kiedykolwiek mentalnie zdolni do zrezygnowania z bozkow,
    ktorych sami wymyslili?

  • avatar

    greven112

    0

    Niech wasza fluorescencja nie d,upczą głupot, doktor skalpel w ruch,!!!

  • avatar

    fan2k

    0

    Odpowiedzcie sobie sami, na kiego wała chodzicie do kościoła, na kiego karmicie czarne szmaty hajsem ? Bo co ? Bo tradycja? Dlaczego robicie dziecku krzywdę chrzcząc je (może wbrew jego woli?) - chrzest to nic innego jak zapisanie dziecka do tej instytucji która jest wylęgarnią zboczeńców, pedofilii i zwykłych oszustów. Róbcie tak dalej ale nie miejcie równocześnie pretensji do kościoła bo to jest zwykła firma która was dmucha w tyłek od 2000 lat. Amen.

  • avatar

    dorjacp

    0

    A może akcja obywatelskiego (t.j. parafialnego) nieposłuszeństwa?
    Na przykład przed trzy niedziele na tacę rzucać listę pytań od TOK FM, zamiast gotówki...

  • avatar

    misiaczek1281

    0

    a o co chodzi? Przecież papież już przepraszał .... ale nieważne....
    Nagonka na Kościół musi trwać bez końca prawda antyklerykałowie? hehe

    wyborcza.pl/1,96165,8004484,Papiez_przeprasza_za_pedofilie_w_Kosciele.html

  • avatar

    stary39

    0

    Nareszcie mamy jasne stanowisko Episkopatu Polski. Pokrzywdzeni to księża i Kościół. Wobec tego nie zbierają danych. A deprawującymi księży były dzieciaki. A te ma w d......

  • avatar

    boznik1

    0

    Nie masz danych bezgranicznie obludny i bezczelny katabasie??? to je pilnie zbierz!!! i przestan rznac glupa, bo to sie musi tak samo skonczyc jak w Irlandii i USA. Nie istnieje zadna potrzeba zebyscie byli ponad prawem panstwa w ktorym rezydujecie, a swoje "kanoniczne prawo" wsadzcie sobie we wlasne buty!!!

  • avatar

    jkal

    0

    a jak tam kolejne przygody Cohen-Bandita z małolatami?

  • avatar

    zalep

    Oceniono 2 razy 2

    Nie jest możliwe żeby Bóg istniał i patrzył na to wszystko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane