"Prezydent jest ponad małość prezesa, przyjmie Lipińskiego. Bo sprawa Ukrainy jest ważna"

Prezydent Komorowski przymyka oczy na ostentacyjne zachowanie Jarosława Kaczyńskiego. I przyjmie w czwartek na spotkaniu wiceszefa PiS Adama Lipińskiego - zapowiedział w "Poranku" TOK FM prof. Tomasz Nałęcz. - Prezydent jest ponad małość prezesa. Marzy mi się, żebyśmy w Polsce w najważniejszych sprawach byli razem. Bez fochów, much w nosie - mówił doradca prezydenta. Jak stwierdził, w każdym innym kraju polityk tak ostentacyjnie lekceważący prezydenta "byłby skończony".
Jarosław Kaczyński robi wszystko, żeby nie spotkać się z Bronisławem Komorowskim. Na poświęcone Ukrainie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie przyszedł. A na zaproponowane przez prezydenta spotkanie wysyła swojego zastępcę Adama Lipińskiego.

- Wysłanie wiceprzewodniczącego PiS na spotkanie jest niepoważne. Nie wyobrażam sobie, żeby np. w dwudziestoleciu międzywojennym prezydent zaprosił polityka, a ten powiedział "nie". Bo prezydent nie jest godny rozmowy ze mną. Ja, wielki polityk, mam iść do prezydenta? Taki polityk byłby skończony. Nie tylko w międzywojniu, ale w każdym normalnym kraju - ocenił prof. Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta RP.

Ale jak podkreślał w "Poranku Radia TOK FM", najważniejsze obecnie są wydarzenia na Ukrainie. Dlatego "prezydent jest ponad małość prezesa Kaczyńskiego i przyjmie pana Lipińskiego".

- Nie chodzi przecież o prezesa Kaczyńskiego i sam PiS, ale o szacunek dla milionów ludzi, którzy głosują na tę partię.

Dlatego, jak przekonywał Nałęcz, prezydent wyciąga rękę do PiS.

Fochy i muchy w nosie

Zachowanie Jarosława Kaczyńskiego nie wpływa na wysoką ocenę, jaką wystawił prof. Nałęcz, wizycie lidera PiS w Kijowie. - Marzy mi się, żebyśmy w Polsce tak funkcjonowali, czyli byśmy w najważniejszych sprawach byli razem. Bez fochów, much w nosie. Przecież w niedzielę Jacek Protasiewicz z PO nie przeszkadzał Jarosławowi Kaczyńskiemu - stali obok siebie - mówił gość "Poranka Radia TOK FM".

Według prezydenckiego doradcy zachowanie prezesa PiS po przyjeździe z Ukrainy pokazuje, że Jarosław Kaczyński "stawia interes partyjny ponad interes państwa". Bojkotowanie posiedzenia RBN poświęconego Ukrainie to zdaniem prof. Nałęcza "niepoważne zachowanie". Tym bardziej że był czas, kiedy prezes PiS nie omijał spotkań rady. Przypomnijmy: było to za prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

- Logiki w tym nie ma. Bo wtedy mu kompetencje RBN nie przeszkadzały. Wiadomo, że chodzi o fochy, osobiste urazy. Ale stosunek do prezydenta wybranego w powszechnych wyborach nie powinien być związany z osobistą niechęcią - ocenił Nałęcz.

"Przemysł pogardy"

Prof. Nałęcz przypomniał, że w latach prezydentury Lecha Kaczyńskiego lider żadnej z partii nie odmawiał spotkania z głową państwa "w ważnej dla Polski sprawie".

- A jasne jest, że premier Donald Tusk i prezydent Kaczyński podstawiali sobie nogi. PiS nazwał takie zachowanie "przemysłem pogardy". Jak więc nazwać to, co PiS robi wobec Bronisława Komorowskiego? - pytał gość Tomasza Sekielskiego, gospodarza "Poranka".



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (142)
"Prezydent jest ponad małość prezesa, przyjmie Lipińskiego. Bo sprawa Ukrainy jest ważna"
Zaloguj się
  • niktwazny126

    Oceniono 331 razy 269

    Mały nieudacznik właśnie udowadnia, gdzie ma dobro Polski i dobro Ukrainy. Mały frustrat ma jeden tylko cel- własny lans i po trupach na prezydenta/ premiera/króla??? Wszystko jedno, byle po śmierci na Wawel, spocząć obok bliźniaka.
    Prezydent pokazuje klasę. Nie trzeba znać doskonale ortografii, żeby umieć być człowiekiem. I prezydentem WSZYSTKICH Polaków, nawet nieudaczników, za których trzeba się wstydzić.

  • nazwa_niepoprawna

    Oceniono 189 razy 173

    Jeden z czytelników sugerował, słusznie zresztą, by Komorowski wysłał na to spotkanie konia, który stoi przed pałacem.

    Lipińskiego ochrona musi dobrze sprawdzić, czy aby kamerki ukrytej nie wnosi - ma chłopina wprawę w nagrywaniu programów dla pisowskiej wersji programu 'Candid Camera'.

  • ok-cham

    Oceniono 128 razy 110

    Przywódca Wolski wysłał do prezydenta Polski swojego specjalistę od korupcji politycznej. Podobno jest gotów podarować Polsce Ukrainę za deklarację głowy państwa, że jego brat wielkim prezydentem był, a on sam jest mężem stanu i nie cierpi na paranoję. Wątpię jednak, by z tego powodu prezydentowi Komorowskiemu rozbłysły ku...ki w oczach. Może wolałby Niderlandy?

  • papaleone

    Oceniono 126 razy 102

    To wielki błąd ze strony prezydenta!
    Jutro będzie musiał przyjąć Kononowicza!
    Bo tak sobie zażyczy Jarosław:):)

  • czatman1

    Oceniono 83 razy 75

    Warszawa, rok 2020.

    Wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.

    - Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez

    wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem - mówi pani nauczycielka.

    - Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!

    - Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha
    Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.

    - Psze pani, a co to za budynek?

    - To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej

    był to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy

    bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?

    - Kogoś tu ukrzyżowali?

    - Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?

    - Nie wiemy, psze pani.

    - No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.

    - No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego,
    ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.

    - Jak to młodzieńcze lata? A reszta?

    - Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum,
    psze pani.

    - Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono
    tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata
    toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie
    zabierze.

    - Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?

    - Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka,
    która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował
    zabrać stąd krzyż.

    - A ten mniejszy krzyż to skąd?

    - Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego
    krzyża.

    - Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?

    - Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują
    olbrzymi fresk na suficie.

    - Psze pani, a co to jest fresk?

    - Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.

    - Ja nie widziałem.

    - Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża
    Stanu ? misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?

    - Nie, bo byłem wtedy chory.

    - A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?

    - Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje
    Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.

    - Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.

    - Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz,
    też jest co oglądać.

    - Ooo, a co to są za tablice?

    - To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie
    swojego życia.

    - ? Stacja 7 ? Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po
    raz drugi??? Fajne!

    - A patrzcie tu: ? Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany?!

    - No już starczy, musimy iść dalej, mamy jeszcze tyle do zobaczenia w Warszawie.

    - O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?

    - Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.

    - A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?

    - To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha
    Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.

    - Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać
    z ziemi!

    - No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta,

    ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale...

    Oto ideał według Błaszczaka. Zdrowia życzę bo na rozum to zbyt późno Panie Błaszczak

  • krzywelustro

    Oceniono 81 razy 75

    Wcale bym się nie zdziwił, gdyby na spotkanie z Prezydentem PiS wysłał swoją sprzątaczkę z upoważnieniem podpisanym przez zastępcę asystenta Lipińskiego.

  • mountblanc2027

    Oceniono 96 razy 70

    brawo ! z roku na rok mam coraz większy szacunek do obozu Komorowskiego

  • acototak

    Oceniono 48 razy 46

    Ciekawe jakie stanowisko w PiS-ie Lipiński zaproponuje Prezydentowi w zamian za odstąpienie pałacu małemu prezesowi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX