"Jeżeli coś jest "naturalne" w rozumieniu Kościoła - nie można tego zmienić. Skąd więc strach przed gender?"

- Hierarchowie mówią: kobieta jest kobietą, mężczyzna jest mężczyzną, wszyscy jesteśmy heteroseksualni, a inni to jakieś potworne zboczenie. Ale skoro to jest takie naturalne, to dlaczego gender ma być zagrożeniem? Jeżeli coś jest "naturalne" w rozumieniu Kościoła - nie można tego zmienić. Skąd ten strach? - pytała w TOK FM dr Elżbieta Korolczuk.
Koniec roku upłynął pod znakiem "ideologii gender", o której regularnie mówili kościelni hierarchowie i najbardziejzagorzały krytyk ks. Dariusz Oko. Najgłośniej mówiło się o liście biskupów, który był czytany w parafiach w całej Polsce w niedzielę po Bożym Narodzeniu.

- Boisz się "gendera"? Powinieneś, jesteś przecież z "Więzi" - zagadnął Sebastiana Dudę prowadzący program "Połączenie" Jakub Janiszewski. - Nie boję się, bo wiem, co to jest. Jestem nawet wykładowcą na gender studies - odpowiedział na to Duda. - Ta cała nagonka na gender, która stała się "ideologią gender", jest niezrozumiała. To jest po prostu narzędzie badawcze w badaniach historycznych, filozoficznych i teologicznych. "Ideologia gender" to jest jakieś hasło, które nie tak wiele ma z tą nauką wspólnego - przekonywał redaktor miesięcznika "Wieź".

Jego zdaniem zachowanie większości hierarchów Kościoła katolickiego można tłumaczyć lękiem. - To lęk przed przemianami obyczajowymi, rewolucją seksualną. Jeżeli nazwiemy to "gender", to brzmi to dziwnie, groźnie, obco. Chodzi o to, żeby ukierunkować działania przeciwko czemuś. Tym bardziej, że teorią gender zajmują się środowiska często dla Kościoła niewygodne - tłumaczył Duda.

"To gender każe wam nie przychodzić do kościoła!"

Takie środowiska, jak na przykład Porozumienie Kobiet 8 Marca, którego członkinią jest dr Elżbieta Korolczuk. - "Gender" w rozumieniu, w jakim używa go Kościół, jest workiem, w który można włożyć wszystko, co straszne, złe i niebezpieczne - mówiła Korolczuk w TOK FM. - To specyficzna, ideologiczna manipulacja ze strony Kościoła, który nie radzi sobie kompletnie ze zmianami obyczajowymi, szczególnie w obszarze rodziny. Biskupi próbują powiedzieć: "Drodzy parafianie, to, że rodzi się tyle dzieci poza związkami sakramentalnymi, to że związków sakramentalnych jest coraz mniej, że nie chodzicie do Kościoła, to nie jest wasz wybór i zmiana społeczna, tylko gender wam każe to robić!".

W liście do wiernych biskupi piszą: "Według tej [gender] ideologii człowiek może siebie w dobrowolny sposób określać: czy jest mężczyzną, czy kobietą, może też dowolnie wybierać własną orientację seksualną. To dobrowolne samookreślenie, które nie musi być czymś jednorazowym, ma prowadzić do tego, by społeczeństwo zaakceptowało prawo do zakładania nowego typu rodzin, na przykład zbudowanych na związkach o charakterze homoseksualnym". Czy tu jest jakieś przekłamanie? - pytał Kuba Janiszewski.

- To jest przede wszystkim bełkot - skrytykowała Korolczuk. - Teoria gender nie mówi o wyborze orientacji seksualnej czy płci, tylko o tym, że istnieje o wiele szersze spektrum naszych zachowań niż bycie stereotypową kobietą, czy mężczyzną, który poluje i siedzi z puszką przed telewizorem. Mówi o tym, że istnieje o wiele szersze spektrum ekspresji seksualnej niż bycie osobą heteroseksualną. W tym sensie jest podnoszona kwestia wolności zarówno przez teorię, jak i praktykę gender - tłumaczyła socjolożka.

Skoro bronią natury, to czego się boją?

Korolczuk zwróciła uwagę na pewien paradoks: - Hierarchowie Kościoła mówią: istnieje prawo naturalne, kobieta jest kobietą, mężczyzna jest mężczyzną, zawsze zachowywaliśmy się w określony sposób, wszyscy jesteśmy heteroseksualni, a wszyscy inni to jakieś potworne zboczenie. Ale skoro tak jest i skoro to jest takie naturalne, to dlaczego gender nagle miałoby być zagrożeniem? Bo jeżeli coś jest naturalne w takim rozumieniu, jak rozumie to Kościół, nie można tego zmienić. Skąd ten strach? - pytała.

- Ta cała sytuacja pokazuje lęki biskupów. Na powierzchnię wychodzi coś, co dotychczas było gdzieś chowane, albo powinno być jednoznacznie potępione - mówił dr Duda. - A tu się chyba pokazuje ludziom, że jest pewien wybór, można w jakiś sposób siebie określić, także przez kulturowe różnice płciowe. I to jest bardzo niewygodne. Kościół, myślę, będzie do upadłego bronił "natury", jako podstawy swojej refleksji teologicznej - ocenia publicysta.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (73)
"Jeżeli coś jest "naturalne" w rozumieniu Kościoła - nie można tego zmienić. Skąd więc strach przed gender?"
Zaloguj się
  • ojciec.scholastyk

    Oceniono 215 razy 189

    Wbrew pozorom episkopatolodzy poruszyli ważny temat. Wciąż się zastanawiam czy jest w zgodzie z prawami naturalnymi fakt zbijania bąków przez wyjedwabione,podstarzałe trutnie mieszkające w pałacach i rozbijajace się markowymi furami??? Bardziej naturalnym jest ich powrót do jaskiń i na drzewa...w najlepszym wypadku do odśnieżania ulic. Ale u nas nawet zima jest wbrew naturze bezśnieżna.....

  • niktwazny126

    Oceniono 185 razy 173

    "Hierarchowie mówią: kobieta jest kobietą, mężczyzna jest mężczyzną, wszyscy jesteśmy heteroseksualni, "- najwyraźniej nie wszyscy jesteśmy heteroseksualni. Najwyraźniej stusunki seksualne uprawiają ze sobą mężczyzna i kobieta ( dorosli ludzie), i o tym kto jak kto, ale hierarchowie wiedzą doskonale, bo na swoim pokładzie mają tego przykłady.
    "To gender każe wam nie przychodzić do kościoła!"- nie, drodzy panowie z haftowanych strojach. To wasza buta, wasza dwulicowość, wasze wypowiedzi odbiegajace o lata świetlne od nauczania Jezusa, wasze kłujace w oczy bogactwo i lekceważenie zwykłego czlowieka, to wasze rozpolitykowanie sprawiają, ze ludzie myślący od kościoła uciekają. Co wcale nie znaczy, że uciekają od wiary, w ktorej zostali wychowani.

  • outpost

    Oceniono 150 razy 138

    Znalezione w sieci:
    "Jeszcze więcej gendera w Nowym Roku życzy kumplom w sukieneczkach z koronkami słynny polski biskup z Dominikany Wesołowski wraz z kolegą o wspólnych upodobaniach, ks. Gilem. Udało się, zakrzyczeliśmy nasze dominikańskie "dokonania" genderem! Niech żyje gender, przyjaciel każdego duchownego o specyficznych upodobaniach seksualnych!"

  • endeka

    Oceniono 101 razy 95

    Nie mówcie, że Gender jest wrogiem Kościoła. Wszystkie znaki na polskiej ziemi wskazują, że Gender, jako wróg Boga, jest wielkim sojusznikiem Kościoła i Kościół za nic nie dopuści, aby mu się stała krzywda. Gender jest potrzebny Kościołowi jak powietrze do oddychania. Bo wreszcie Kościół ma czym straszyć!

  • jakub1975wawa

    Oceniono 88 razy 82

    Czyli ksiądz jako który oficjalnie przynajmniej nie bzyka panienki i chodzi w sukience to zboczeniec do kwadratu.

  • jakub1975wawa

    Oceniono 82 razy 78

    Marzy mi sie obraz Chrystus sprawiedliwy zstępujący na ziemie lejący katabasow batem ze sznurków powiązanych które znalazł w kościele burzacy ich pałace i demolującej ich bogate fury. I który wola ,,wypie...jcie łajzy z domu Ojca mego.""

  • arbazil

    Oceniono 78 razy 66

    A o czym mają kochani biskupi mówić i czym niby mają się przejmować? Oni doskonale wiedzą, że dla przeciętnego uczestnika mszy niedzielnej ważny jest show po którym wyjdzie oburzony po raz setny w tym roku ale za tydzień i tak wróci bo tak go nauczono, no bo tak robiła babcia, mama i tak robią sąsiedzi. Polska to nie kraj otwartych dyskusji i ludzi chętnych do poważniejszych tematów. Laicyzacja to naturalny proces rozwoju kultury ale to problem zachodu, nie polski, tu nie chadza się do kościoła z powodu wiary a z poczucia obowiązku paradoksalnie z tego powodu nie przeceniał bym wpływu słów hierarchów.

  • zyga729

    Oceniono 75 razy 65

    Z okazji Nowego Roku wszystkiego najlepszego wszystkim, których mózg nie jest zaczadzony oparami jakiejkolwiek religii czy manipulanckich ideologii!

  • oswiecony19

    Oceniono 71 razy 49

    Kolęda 2013 / 2014

    Otwórz drzwi księdzu i wyrzuć go z domu.
    Nie zapomnij zadzwonić na Policję że w pobliżu grasuję pedofil !
    ----------------------------------------------------------------------------------------------
    Jeżeli z jakiś względów wpuszczasz "przewielebnego" do domu ( bo rodzice, małżonek, własna babcia czy dziadek wahają się czy wierzą ..)

    Pamiętaj, ksiądz nie ma prawa pytać ile w lokalu mieszka osób, gdzie pracujecie, tym bardziej ile zarabiacie itp. gdyż jest ustawa o ochronie danych osobowych.
    Jeżeli ksiądz pyta Cię na jakiekolwiek pytanie które Ci nie pasuję, odpowiadaj księdzu :

    Nie udzielam (amy) takich informacji, księdzu nie wolno pytać o takie rzeczy gdyż jest ustawa o ochronie danych osobowych !

    Z każdym dniem odchodzą emeryci których dotąd strzygł ePiSkopat ! Ich judaszowa "taca" musi i będzie świecić coraz większymi pustkami !!!
    Nie zapominaj również patrioto, że ksiądz jest przedstawicielem obcego państwa Watykan.

    Duchowny: człowiek który "dba" o nasze życie poza grobem i w ten sposób zarabia na własne życie doczesne. Julian Tuwim

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX