Mężczyźni bardziej uzdolnieni matematycznie niż kobiety? Ekspertka w TOK FM miażdży stereotypy: ''Nic z tego nie jest prawdą!''

To nieprawda, że mężczyźni są bardziej uzdolnieni matematycznie niż kobiety. - Żadne z tego typu twierdzeń nie zostało udowodnione. Nadal mamy dużo strukturalnego seksizmu i dużo łatwiej coś tłumaczyć biologią, niż powiedzieć: dyskryminujemy - przekonywała w TOK FM biolożka, dr Maria Pawłowska.
Ile razy słyszeliśmy, że mężczyźni są bardziej uzdolnieni matematycznie niż kobiety i mają większe zdolności przywódcze? Z takimi stereotypami bezwzględnie rozprawiła się w TOK FM dr Maria Pawłowska, biolożka - absolwentka Uniwersytetów w Cambridge i Genewie - zajmująca się gender studies.

- Proszę państwa, wszystko, co słyszeliście o różnicach pod tym względem w budowie mózgu między mężczyznami i kobietami, to nieprawda! Nic z tego nie zostało udowodnione. Nic!

I przytoczyła wyniki amerykańskich badań dotyczących uzdolnień matematycznych kobiet i mężczyzn. - Wszystko zależy od tego, kiedy i jak przeprowadzono badania. Jeśli przed rozwiązywaniem testu z matematyki damy studentkom do przeczytania artykuł o tym, że mężczyźni mają większe zdolności matematyczne, to one osiągną gorsze wyniki niż w przypadku, kiedy dostałyby do przeczytania artykuł dotyczący np. ogrodnictwa. Jeśli porównamy wyniki kobiet, które nie czytały tekstu o większych zdolnościach mężczyzn, z osiągnięciami panów, to nie ma żadnej różnicy w wynikach - podkreśliła Pawłowska. Do podobnego wniosku doszli badacze na Uniwersytecie Princeton.

Mydlenie oczu... hormonami

Różnice w budowie mózgu to niejedyny mit, który doprowadza dr Pawłowską do białej gorączki. - Często fetyszyzujemy testosteron, wyobrażając sobie, że to kwintesencja męskości. A to hormon, który występuje i u mężczyzn, i u kobiet. Testosteron wcale nie jest tym, co powoduje, że mężczyźni podobno mają non stop ochotę na seks i dlatego bardziej nadają się do rad nadzorczych niż kobiety - mówiła biolożka.

Dlaczego więc tak często posługujemy się takimi argumentami? Według rozmówczyni Pawła Sulika za wszystko odpowiada "strukturalny seksizm". - Dużo łatwiej coś tłumaczyć biologią niż powiedzieć: dyskryminujemy. Skoro wierzymy, że coś jest biologiczne, to mamy dużo mniejszą świadomość problemu i mniej chęci, żeby z tym walczyć. Jesteśmy pełni stereotypów, powinniśmy coś z tym zrobić, bo pozbawiamy nie tylko kobiet, ale także mężczyzn, możliwości spełniania się w tym, w czym są najlepsi - uważa Pawłowska.

"Wybór, a nie obowiązek"

Biolożka nie ma wątpliwości, że stereotypowe myślenie unieszczęśliwia wielu z nas. Bo wpycha w role, których nie chcemy wykonywać. - Chodzi o to, żebyśmy robili to, co chcemy, a nie to, co nam się wydaje, że powinniśmy robić, bo jesteśmy kobietą lub mężczyzną. Nie musimy pięć lat siedzieć z dzieckiem w domu tylko dlatego, że jesteśmy kobietą! Nie mówię, żeby kobiety nie chodziły na urlopy macierzyńskie. Jak chcą, niech chodzą. Ale niech to będzie ich wybór, a nie obowiązek.

Dr Maria Pawłowska uważa, że wymagania stawiane współczesnym mężczyznom odbijają się negatywnie na ich zdrowiu. - Przecież zabójcą mężczyzn mieszkających na półkuli północnej jest stres, który objawia się chorobami serca, zawałem. A jednym z głównych powodów stresu jest to, że oni muszą zarabiać na dom, na rodzinę. Kiedy mamy kryzys i ciężką sytuację na rynku pracy, to stres rośnie.

Gender - wróg nr 1

Ze stereotypami dotyczącymi ról mężczyzn i kobiet walczą eksperci od gender studies - tacy jak dr Pawłowska. I nie mają łatwo, bo gender zostało wykreowane na wroga publicznego. Przez polski Kościół i prawicowych polityków. - Nie lubię określenia "temat zastępczy", ale w tym wypadku jest bardzo trafne. W Polsce gender to temat zastępczy, dogodny wróg. Awantura wokół ideologii gender została rozpętana przez wysokich hierarchów Kościoła, którzy być może chcieli byśmy rozmawiali o tym, a nie pedofilii w Kościele - powiedziała biolożka w TOK FM.

"Skąd taka kariera gender w Polsce? Bo wielu sprowadza rolę kobiety do trzech K: Kinder, Kuche, Kirche" - ocenia Daniel Passent>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (53)
Mężczyźni bardziej uzdolnieni matematycznie niż kobiety? Ekspertka w TOK FM miażdży stereotypy: ''Nic z tego nie jest prawdą!''
Zaloguj się
  • ot48

    Oceniono 16 razy 10

    Przypomina mi to dyskusję kto ładniej śpiewa Irena Santor czy Jerzy Połomski. Wiem, wiem, wiem, że to było kiedyś i to niemodni piosenkarze ale podyskutować można.

  • zelalem

    Oceniono 49 razy 3

    Tak jak istnieją różnice fizjologiczne, tak samo istnieją różnice neurologiczne i psychologiczne.
    Pani biolog może sobie dawać nietrafne przykłady, ale w ten sposób pokazuje brak naukowego obiektywizmu.
    Trzeba tylko pamiętać, że fakt istnienia różnic nie jest jednoznaczny ze stopniowaniem. Nie oznacza, że jedna płeć jest gorsza, a druga lepsza.
    Nie wiem, jak jest z uzdolnieniami matematycznymi, ale wiem, że :
    - Kobiety myślą bardziej syntetycznie, mężczyźni bardziej analitycznie.
    - Kobiety lepiej odróżniają kolory, mężczyźni lepiej widzą ruch.
    - Kobiety lepiej rozpoznają mowę ciała,
    - Kobiety oceniają na podstawie mowy i mimiki nastrój i stan emocjonalny rozmówcy, mężczyźni wymieniają informacje.
    - Kobiety lepiej orientują się w przestrzeni zorganizowanej, mężczyźni lepiej poruszają się w terenie nieznanym.
    Wszystko to wynika z ról, jakie przez ostatni milion lat narzuciła nam sztuka przeżycia.
    Faceci szli na polowanie, więc musieli dogadać się jednym zdaniem, trafić do jaskini po długim krążeniu po lesie i nie dać się zaskoczyć tygrysowi.
    Kobiety musiały umieć rozpoznać, który kawałek mięsa jest już niejadalny, dogadać się z innymi kobietami, wyczuć intencje dzieci i rozplanować wnętrze jaskini.
    Jak ktoś, mężczyzna lub kobieta nie spełniał tych zasad, ginął i nie przekazywał swoich genów dalej.

  • qielih

    Oceniono 12 razy 2

    Mózgi kobiet i mężczyzn się różnią. To jest fakt:

    www.rdc.pl/publikacja/niedziela-filozofow-o-plci-mozgu-ekonomii-gender-i-zimie-w-kulturze-i-sztuce/
    Trzeba słuchać przez około 40 minut ale warto to zrobić.

    Tam można znaleźć wywiad z doktorem Pawłem Boguszewskim. Na dokładkę został zaproponowany wywiad z profesorem Tadeuszem Bartosiem. „Wszedłem”. Posłuchałem. Polecam.

    Nie oznacza to, że kobiety nie były i nie są ograniczane kulturowo.

    Oto moje przemyślenia:

    www.tokfm.pl/blogi/dladobrawspolne/2014/01/rozwazania_srednio_inteligentnego_mezczyzny_o_gender/2

  • jezierskiadam

    Oceniono 6 razy 2

    Pisałem wiele lat temu
    ****************************

    Ten, kto koncentruje się na rozwiązaniu jednego problemu, pomija pewne okoliczności, czasami ważne.

    W największym uproszczeniu, myślenie analityczne to podążanie od szczegółowych danych do uogólnienia, a myślenie syntetyczne to próby wykazania prawdziwości z góry założonych hipotez. Uważam, że bardziej analitycznie myślą mężczyźni, a bardziej syntetycznie - kobiety. I niemal nikt nie myśli wyłącznie syntetycznie bądź też wyłącznie analitycznie.

    Wyżej wymieniony podział nie wyczerpuje zagadnienia sposobów myślenia. Najpierw jednak chciałbym powiedzieć, że moje analizy abstrahują od tego, co się dzieje wewnątrz mózgu, jak mózg jest zbudowany itp. Stosuję metodę zwaną w technice metodą "czarnej skrzynki". Przykładowo: wszyscy (prawie) wiedzą, jak działa telefon komórkowy, ale (prawie) nikt nie wie, co się dzieje wewnątrz aparatu, jak działa mikroprocesor, jakiego rodzaju fale odbiera i propaguje telefon itp. Wystarczy, że wszyscy (prawie) wiedzą, jak korzystać z telefonu, telewizora, komputera itp. To nieznane wnętrze to właśnie czarna skrzynka.

    Istnieje klasyczny podział na myślenie liniowe i rozproszone. Liniowo myślą raczej mężczyźni, kobiety częściej myślą w sposób rozproszony. Coś w tym jest. Stosowana terminologia ma bardzo duże znaczenie. "Myślenie rozproszone" źle się kojarzy, jednak zachowałbym ten termin. Natomiast przeciwieństwo proponuję nazywać "myśleniem skoncentrowanym".

    Ten, kto koncentruje się na rozwiązaniu jednego problemu, pomija pewne okoliczności, czasami ważne. To jest istotna wada myślenia skoncentrowanego. Myśląc w ten sposób często budujemy domki z kart, które przewrócić może lada wiaterek. Ludzie myślący w sposób skoncentrowany są też bardziej podatni na manipulację. Łatwo im podrzucić jakieś założenie, czy argument, który wezmą za swój i zbudują na jego podstawie swoją teorię. Z tego powodu wnioski często bywają błędne.
    Ten, kto myśli w sposób rozproszony, czyli o wielu sprawach na raz, rzadziej popełnia błąd, ale nie jest w stanie uzasadnić swoich racji. Nie umie przedstawić logicznego ciągu argumentów, które doprowadziły go do rozwiązania, ponieważ myśli nieprecyzyjnie. Oba sposoby myślenia uzupełniają się.

    Na koniec konkretny przykład: Poznałem kiedyś i długo rozmawiałem z pewną kobietą. Tematem był również jej mąż. Oboje mieli ten sam artystyczny zawód. Oboje bardzo zdolni i inteligentni. Ale w tym zawodzie niewielka różnica (w tym wypadku była różnica na jej korzyść) decyduje o tym, czy ktoś jest dobrym rzemieślnikiem, czy wybitnym artystą.

    Dziewczyna stwierdziła, że najbardziej ją męczy co następuje: zrobić tak, żeby mąż uznał, że sam wymyślił to, co ona stara się podpowiedzieć. Czyli, dzięki zabiegom żony, facet wykonuje jej polecenia myśląc, że realizuje własne koncepcje artystyczne. Postanowiłem sprawdzić, czy to jakiś wyjątkowy przypadek, czy też zdarza się częściej.

    Przepytałem kilka kobiet, które osobiście uważam za bardzo inteligentne. Okazuje się, że jest to coś w rodzaju normy. Jedna nawet stwierdziła ze śmiechem, że dokonałem odkrycia czegoś, co kobiety robią od tysięcy lat i dziwne jest, że ja, taki stary i niby inteligentny, jeszcze tego nie wiem. Jaki stąd wniosek?

    Taki, że mózg, nawet uproszczony do czarnej skrzynki, jest ciekawym obiektem do zbadania. Nie wiedziałem o damskich sposobach, ponieważ moja żona poucza mnie otwartym tekstem...:)

    Adam Jezierski

  • pannamarianna777

    Oceniono 12 razy 2

    www.youtube.com/watch?v=qkstyUCyVtU
    To najlepsze wyjaśnienie na temat mózgów kobitek i facetów.
    Posłuchaj, uśmiej się i machnij ręką na....

  • Oceniono 1 raz 1

    A czy można wiedzieć jaki stopnień z matematyki miała dr Maria Pawłowska? A jeśli poniżej średniej otrzymywanej przez chłopców, którzy obecnie mają tytuły doktorskie (bo wśród obu płci są osoby, które generalnie swojej przyszłości z nauką nie wiążą), to jakiego rodzaju upokarzające seksistowskie zabiegi stosowano na Pani doktor w szkole, że nie mogła wykazać w praktyce swojej dzisiejszej tezy?

  • pimpao

    Oceniono 9 razy 1

    Dziś już nawet jeśli chodzi o siłę i sprawność fizyczną różnice się zacierają. Znam wiele babek sprawnych i silnych i wielu gości słabych jak dziecko.

  • jabbaryt

    Oceniono 16 razy 0

    Pani ekspertka TOK FM powinna jeszcze obalić mit, że kobiety są fizycznie słabsze od mężczyzn.

  • xp129

    Oceniono 9 razy -1

    Kilka luźnych przemyśleń o polskim (talibańskim) feminiźmie

    Gender Studies to studia nad pochodzeniem różnic w funkcjonowanie w społeczeństwie - próbują odpowiedzieć na pytanie jaka ich cześć pochodzi z uwarunkowań biologicznych a jaka z uwarunkowań kulturowych. To w pewnym (choć niewielkim) uproszczeniu studia nad różnica miedzy byciem kobietą a samicą człowieka, byciem mężczyzna a samcem człowieka. Wyeliminowanie wszystkich naleciałości kulturowych spowoduje, ze usankcjonowane zostaną wyłącznie różnice biologiczne - mężczyzna stanie się de facto samcem, a kobieta samicą. Mam takie przeczuci, ze usankcjonowanie działań, szczególnie mężczyzn, będących pochodną ich samczej natury nie było by dla kobiet miłe. To te naleciałości kulturowe "cywilizują świat", powodują, że mężczyźni nie wykorzystują np. swojej przewagi fizycznej - że są mężczyznami - takimi "rycerzami na co dzień", a kobiety są kobietami - takimi "damami na co dzień". To te naleciałości kulturowe chronią Was przed naszą agresją, złością i zezwierzęceniem - naprawdę chcecie to zmienić i walczyć na noże?

    Nie wiem lak wygląda feminizm gdzie indziej, ale ten polski jest kaleki. Takie "polsko - feministyczne" (czytaj. talibańskie) postawy bardzo antagonizują kobiety i mężczyzn - zamiast dziać dobro czynią zło wsadzajc klin, skłócając obie płcie. Równość praw to nie równość żołądków - facet o wzroście 150 cm MOŻE grać w kosza, ale to nie oznacza, że będzie w tym dobry. Kobieta MOŻE wykonywać czynności, do których natura lepiej predestynuje mężczyzn, ale niech nie ma pretensji, że jest w tym gorsza (i vice versa oczywiście) i niech nie próbuje udowadniać "że białe jest białe, a czarne jest czarne" (cytując klasyka) bo się ośmiesza nic przy tym nie udowadniając (bo jednak nie jest prawdą, że kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą).

    Jakiś kretyn, albo kretynka próbuje wmówić kobietom, że rodzicielstwo jest mniej wartościowe niż "męskie działalności" - Co może zrobić mężczyzna: naprawi parę aut, zbuduje kilka domów, sprzeda trochę bubli itp. itd., a kobieta tworzy nowego człowieka (nie tylko dając życie, ale posiadając większy wkład w jego ukształtowanie). Wszystko co, zrobił mężczyzna w życiu zrobił tylko dlatego, że matka go tak ukształtowała -wszystkie swoje sukcesy zawdzięcza jej, wszystkie jego sukcesy są JEJ sukcesami.

    Prywatne (trochę sexistowskie) przekonane: mężczyźni mogą być lepsi w wielu dziedzinach - rzucaniu kamieniem, wywoływana i wygrywaniu wojen czy w zarabianiu pieniędzy, ale kobiety są, moim zdaniem, lepsze w rzeczy najważniejszej: byciu człowiekiem, w swojej uczuciowości, empatii, miłości są w człowieczeństwie o pokolenia przed mężczyznami. Jeśli feministki chcą to zmienić - stworzyć z kobiet sprawne, ale "mniejduszne" narzędzie do zarabiania czy walczenia to …

    To jak chęć przemiany motyla w kozę...
    • MOTYL ZAWSZE BĘDZIE GORSZĄ KOZĄ NIŻ KOZĄ (kobieta zawsze będzie gorsza w byciu mężczyzną niż mężczyzna)
    • MOTYL ZAWSZE BĘDZIE LEPSZYM MOTYLEM NIŻ KOZĄ (kobieta zawsze będzie lepszą kobietą niż mężczyzną)
    Gdyby natura chciała byśmy byli jednacy to by stworzyła jedną płeć. Od wieków wiadomo, że dwie różne jednostki uzupełniają się i tworzą lepszą jakość niż 2 takie same.
    Miedzy kobietami a mężczyznami od wieków istniała symbioza podobna do symbiozy miecza i pochwy - miecz broni, ale sam jest też chroniony przez swoją pochwę - ciekawe jak wyglądałaby ta symbioza gdyby ktoś chciał wojować pochwą, a potem "dbać o nią" mieczem …

    Nie zabierajcie kobietom kobiecości bo będą nieszczęśliwe - jeśli chcecie być jak mężczyźni go proszę bardzo, ale nie zmuszajcie do tego innych - nie wmawiajcie, że tak powinny żyć bo będą nieszczęśliwe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX