The Economist: "Eurosceptyczne trzęsienie ziemi" powinno wymusić na liderach UE zmiany

Reformy struktur i zmiana polityki Brukseli polegająca na oddaniu z powrotem części władzy krajom członkowskim - to zdaniem tygodnika może być sposób na rosnącą falę nacjonalizmu i niezadowolenia z działania Unii. Oceniają, że wrogość wobec obcokrajowców w tzw. krajach starej Unii jest realnym problemem.
"The Economist" w okładkowym tekście podsumowuje jeszcze eurowybory. Tygodnik podkreśla, że zauważalne zwycięstwo partii wyraźnie antyeuropejskich (określane jako "trzęsienie ziemi") powinno stać się dla rządzących Europą nie tylko tematem rozważań, ale skutkować poważneą reformą struktur.

30 proc. eurosceptyków w poselskich ławach to jednak cały czas mniejszość w porównaniu z 70 proc. euroentuzjastów. Ale ich zauważalna obecność może się odbić czkawką i na jakiś czas storpedować prace PE.

Wszystko przez kryzys

Jak tłumaczyć tak dobry wynik antysystemowych ugrupowań w wielu krajach Europy? Odpowiedź nie zaskakuje - to efekt kryzysu ekonomicznego połączonego z frustracją przedstawicieli kilku narodów nieudolną polityką ekonomiczną ich ojczyzn. A właściwie braku pomysłu na rozwiązanie problemów gospodarczych. Stąd i mocne zwycięstwo jawnie nacjonalistycznej partii Marine Le Pen we Francji. Francuzi są sfrustrowani o wiele bardziej niż np. Niemcy. I znaleźli nową retorykę.

Imigranci niemile widziani

Drugim problemem łączącym się z kryzysem jest emigracja, nie tylko zarobkowa. Otwarte granice gwarantujące swobodny przepływ obywateli oznaczają dla bogatszych krajów napływ taniej siły roboczej, co automatycznie wpływa na rynek pracy.

Co robić? "The Economist" widzi dwa rozwiązania - wzrost gospodarczy albo zwiększenie władzy poszczególnych krajów pozostających w strukturach UE. Na to pierwsze przyjdzie jeszcze poczekać. Konieczna jest więc reforma Unii.

Niech Bruksela odda trochę władzy

Zdaniem tygodnika centralizacja władzy w Brukseli na wielu polach nie jest dobrym rozwiązaniem i nowi liderzy powinni zastanowić się, jak w miarę "bezboleśnie" dla struktur to przeprowadzić. Chodzi głównie o sprawy socjalne i dotyczące rynku pracy.

W tej ostatniej kwestii bardzo ważna jest zagadnienie imigracji. Tygodnik postuluje, by stworzyć zasady, które przykręcą kurek z pieniędzmi dla imigrantów nierzadko korzystających z korzystnego dla nich socjalu.

Nie taka Unia zła

Jednak cztery zasady - swobodny przepływ dóbr, usług, kapitału i pracowników - powinien być utrzymany. Poza tym, co podkreśla pismo, kryzys strefy euro pokazał, że Europie potrzebna jest instytucja bankowa, która czuwa i w razie czego może skutecznie interweniować, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Tygodnik podsumowuje, że obecność eurosceptycznych posłów w UE powinna motywować unijnych liderów do wprowadzania zmian, by zdławić niezadowolenie w zarodku. Forsuje pomysł, by przewodnictwo w Unii przejęła Christine Lagarde z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, której odwaga i mądrość mogą być gwarantami zmian na dobre.

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
The Economist: "Eurosceptyczne trzęsienie ziemi" powinno wymusić na liderach UE zmiany
Zaloguj się
  • ciemnyluddd

    Oceniono 18 razy 10

    Tym bardziej że w Europie już...p a n i k a... Jadą tam Czterej Jeźdźcy Apokalipsy Korwin Mikkego...

  • wojnier

    Oceniono 4 razy 4

    Wszystkie te podpowiedzi strasznie mądrych redaktorów gazet ekonomicznych były już ćwiczone wiele lat, Unia Eu powstała także dlatego by ratować w pełni suwerenne kraje przed kryzysami lokalnymi. Powiekszenie rynku pomogło trochę ale zdecydowanie za mało jak na oczekiwania i obietnice. To jest mniej więcej tak jak u nas sie ćwiczy likwidowanie i powoływanie ministerstw. Tymczasem, nikt nie ma odwagi zasugerować zmian w systemie bankowo-walutowo-kredytowym.

  • konikpolny12

    Oceniono 7 razy 3

    Propozycja The Economist: "...Tygodnik postuluje, by stworzyć ...", ".. Europie potrzebna jest instytucja bankowa.." A może by tak coś zlikwidować?

  • demolka666

    Oceniono 4 razy 2

    żadne eurosceptyczne coś tam nie wymusi NICZEGO na liderach, oni mają ten cały eurosceptyzm w du..., właśnie tam, chciwość, głupota i próżność rządzących wygra ze zdrowym rozsądkiem reszty i w końcu dojdzie do tego, że naziści i ksenofobi i inni maniacy nienawiści, przejmą władzę w europie...

  • cholenderstwo

    Oceniono 6 razy 0

    Tylko Christine Lagarde potrafiłaby temu UE-tałatajstwu kota popędzić.
    Zapamiętajcie sobie moje słowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX