Pracowali w hotelu po 20 godzin dziennie "jak woły". Nie dostali ani złotówki

Hotel odmówił wypłaty należności dla agencji pracy tymczasowej, bo uznał, że jej pracownicy źle wykonywali swoje obowiązki

Hotel odmówił wypłaty należności dla agencji pracy tymczasowej, bo uznał, że jej pracownicy źle wykonywali swoje obowiązki (Fot. tokfm.pl)

Prawie 250 osób bez zapłaty po miesiącu pracy odesłał DoubleTree by Hilton. Kelnerzy, pomocnicy w kuchni i kucharze pracowali na umowy-zlecenia. Niektórzy blisko dobę bez przerwy. Zatrudniał ich pośrednik, któremu hotel nie tylko nie chce zapłacić, ale żąda kary. Bo z pracowników nie był zadowolony. W tle konflikt między zatrudniającą tymczasowo agencją pracy a zleceniodawcą, czyli hotelem.
Praca po kilkanaście godzin dziennie bez przerwy i za to ani złotówki - tak przez miesiąc nowo otwarty DoubleTree by Hilton w warszawskim Wawrze eksploatował kelnerów, kucharzy i pomoce kuchenne pracujących przy organizacji przyjęć i konferencji. Wszyscy wynajęci zostali z agencji pracy tymczasowej AG+.



- Pracowaliśmy jak woły, bez przerwy. Bez jedzenia i picia. Nie mogliśmy nawet na chwilę usiąść. Cały czas na nogach przez 12-14 godzin - wspomina swoją krótką pracę Weronika. - Ja najdłużej pracowałem 22 godziny. Potem przerwa, ale taka, że zdążyłem tylko dojechać do domu, przebrać się i musiałem wrócić na kolejne 12 godzin. Właściwie to było odwalanie najgorszej roboty. Wystawianie krzeseł, stołów, przestawianie tego z kąta w kąt, wykładanie talerzy i ich zbieranie - dorzuca Mateusz.



- Mieliśmy pracować jako kelnerzy przy różnych bankietach i konferencjach, trafiło się nawet wesele. To była umowa-zlecenie zawarta z agencją. Wysyłali nas do różnych hoteli, ale tylko w Hiltonie nam nie zapłacili - twierdzi Kamil, 20-latek świeżo po maturze.

Wypłaty nie było

O tym, że nie dostaną pieniędzy, dowiedzieli się od agencji zatrudnienia w dniu wypłaty. - Niby nie są to duże pieniądze, ale jednak - mówi Weronika. - Nikt za darmo nie robi. Szczególnie w tak ciężkiej pracy, gdzie pracuje się nawet po 20 godzin. A godziny pracy ustalał hotel, tłumacząc się, że w hotelu nie ma czegoś takiego jak zmiana. Dopóki jest praca, siedzimy i robimy - podkreśla Mateusz.

Wszystkich przeszkoliła agencja. Przed rozpoczęciem pracy musieli sami kupić białe koszule, czarne spodnie i buty. - Hotel nie dał nam nic, żadnych uniformów, wszystko musieliśmy kupić sami. Byłam kelnerką. Chodziłam z tacą, roznosiłam dania, zbierałam brudne naczynia. Nie było na mnie ani jednej skargi - zapewnia Weronika.

I przekonuje, że nie słyszała, żeby na któregokolwiek z jej kolegów ktoś się skarżył.

Wszyscy są właściwie rówieśnikami. Większość bez doświadczenia w gastronomii czy hotelarstwie, ale niektórzy już pracowali jako barmani lub kelnerzy. Sporo osób miało też kierunkowe wykształcenie. Ich stawki za godzinę miały być różne, w zależności od doświadczenia. Mówią, że agencja miała im płacić od 9 do 11 zł za godzinę.

"Niewykwalifikowany personel"

Jak wyjaśnia Jarosław Kępczyński, szef agencji pracy tymczasowej AG+, hotel odmówił wypłacenia pieniędzy, bo pracownicy byli niewykwalifikowani. - Ani wcześniej, ani w trakcie wykonywania pracy nie było żadnych zastrzeżeń. Dopiero jak wystawiliśmy fakturę - podkreśla.

Weronika wspomina, że ich pracą kierowali pracownicy hotelu - mówili, co mają robić. - Wykonywaliśmy ich polecenia. Jeśli skończyliśmy jedno zadanie, przydzielali nam kolejne - opowiada dziewczyna.

Według pracującego z nią Mateusza hotel twierdzi, że tłukli mnóstwo talerzy. I przez to hotel ponosił straty. A ponadto podobno na pracę młodych ludzi było mnóstwo skarg. - Że byli oblewani przez nas winem, że wyrzucaliśmy na nich jedzenie - wylicza Weronika, powtarzając, że wcześniej nikt o takich skargach nie słyszał. - Wszystko było pięknie, dopóki nie przyszedł czas wypłaty - mówi Kamil.

Negocjacje

TOK FM dotarło do dokumentów, które agencja AG+ rozesłała do osób zwerbowanych do pracy w DoubleTree by Hilton. Jest tam lista zarzutów, jakie firma Polaris Hospitality Enterprises, która prowadzi hotel, ma wobec nich. Szef agencji zapewnia, że prowadzi negocjacje z hotelem, by wypłacić pracownikom pieniądze. Gotowy jest też pozew. Jeśli uda się dogadać, nie trafi do sądu.

Sami wykorzystani pracownicy o sprawach sądowych nie mówią, bo twierdzą, że ich koszty będą większe niż dług hotelu wobec nich.

Brak kwalifikacji

Hotel jako argument podaje brak wymaganych szkoleń związanych z noszeniem tacy, brak doświadczenia w obsłudze gości, brak umiejętności "posługiwania się sprzętem operacyjnym" (chodzi o polerowanie i ustawianie sprzętu w miejscach do tego przeznaczonych - przyp. red.), wolne wykonywanie poleceń, brak umiejętności jednoczesnego sprzątania z kilku stołów, kaleczenie się w czasie pracy, brak higieny osobistej, znajomości podstawowych pojęć kulinarnych czy wiedzy na temat sposobów przechowywania produktów.

- Obsługiwaliśmy otwarcia wielu hoteli w całej Polsce, prowadziliśmy też catering na otwarciu Stadionu Narodowego i wielu późniejszych imprezach. Podobna sytuacja jak z tym hotelem nie zdarzyła się nam nigdy wcześniej - zapewnia Kępczyński.

Co ciekawe, według kierownictwa agencji pracy tymczasowej część ludzi, którym zarzucano brak kompetencji... DoubleTree by Hilton później zatrudnił. Podobnie informacje przekazali TOK FM pracownicy tymczasowi.

Hotel oświadcza

Chcieliśmy sprawdzić u kierownictwa hotelu, czy doszło do sytuacji opisanej przez byłych pracowników. Kontaktowaliśmy się zarówno z DubleTree by Hilton Warsaw, jak i Hilton Worldwide, który do zażegnania sytuacji kryzysowej zlecił agencji międzynarodowej. Pytaliśmy o liczbę zatrudnionych i zwolnionych osób, na jakich stanowiskach pracowali, wreszcie o powody zwolnienia.

Najpierw reporterowi TOK FM przekazano informacje, że na pewno do takiej sytuacji w sieci marek Hilton nie doszło. Później nieoficjalnie potwierdzono - problem jest - oraz zapewniono o tym, że sprawa będzie zbadana i wyjaśniona.

Ostatecznie Izabela Heinrich, koordynator ds. promocji i marketingu DoubleTree by Hilton Hotel & Conference Centre Warsaw, napisała w wysłanym do TOK FM e-mailu, że przesyła oficjalne stanowisko hotelu DoubleTree by Hilton Warsaw oraz Hilton Worldwide w tej sprawie.

Poniżej treść oświadczenia: "W sposób szczególny zwracamy uwagę na wysoką jakość serwisu oferowaną naszym gościom we wszystkich obszarach operacyjnych Hotelu. Zgodnie z powszechnie przyjętą praktyką w branży hotelowej outsourcing usług jest istotną częścią prowadzonego przez nas modelu biznesowego. Jako odpowiedzialny pracodawca, ze specjalną uwagą podchodzimy do kwestii równego traktowania wszystkich zatrudnionych w naszym Hotelu pracowników, a co za tym idzie - jakości wybieranych do współpracy firm outsourcingowych. W tym zakresie przede wszystkim od naszych partnerów oczekujemy i wymagamy przestrzegania obowiązujących przepisów kodeksu pracy, w tym związanych z formą zatrudnienia, minimalnymi stawkami wynagrodzeń, przestrzeganiem czasu pracy oraz wypłat należnych wynagrodzeń. W sposób stosowny będziemy reagować na wszelkie przypadki naruszenia tych zasad" - napisano w oświadczeniu przesłanym do redakcji.

W oświadczeniu nie ma odpowiedzi na żadne z pytań zadanych przez TOK FM.

Zobacz także
  • Robin Williams/Justyna Kowalczyk "Ludzie oczekują, że tylko biedni i bezrobotni będą cierpieć na depresję. Nie da się powiedzieć, u kogo wystąpi"
  • Agnieszka Holland Holland: jest w nas zbyteczna zgryźliwość. I mamy zbyt silne liryczne ja
  • Gośćmia macieja Głogowskiego w "EKG" byli Roland paszkiewicz, Anna Mackiewicz, Krzysztof Sobczak 87 proc. polskich biznesmenów to osoby wierzące. "A ilu wierzących jest wśród więźniów skazanych za przekręty?"
Komentarze (187)
Pracowali w hotelu po 20 godzin dziennie "jak woły". Nie dostali ani złotówki
Zaloguj się
  • pimpao

    Oceniono 861 razy 801

    Praca po 20 godzin dziennie i brak wypłaty?
    Gdzie są związki zawodowe i państwowa inspekcja pracy?
    Aha....zapomniałem, że związki zajmują się tylko zatrudnionymi na umowę o pracę, na czas nieokreślony w państwowych spółkach skarbu państwa i kopalniach. Oraz udziałem w mszach, pielgrzymkach, bitwach ulicznych, zwalczaniem mniejszości seksualnych i walką polityczna...

  • bnch

    Oceniono 498 razy 480

    Jak się kasuje prawie 300 zł za kawałek podłogi na jedną noc, to faktycznie nie można zatrudnić pracowników, jak należy, tylko trzeba to zrobić przez jakiegoś pieprzonego pośrednika i na koniec jeszcze zrobić ich w ch...a. To pokazuje, że jak się robi kapitalizm bez odpowiedniej podbudowy kulturowej, to trochę jest później problemów z dzikimi zachowaniami.

  • jbcarp

    Oceniono 455 razy 443

    Chyba nie odwiedzę hotelu Hilton z klientami ani konferencją.
    Wystarczy to nagłośnić jeszcze trochę w prasie i hotel szybko zapłaci, To chyba jedyna metoda

  • szpung

    Oceniono 376 razy 368

    Przypuszczam iz po 16 godzinach pracy rowniez wylewalbym wino na klientow i obrzucal niechcacy miesem.

  • morgenroth

    Oceniono 255 razy 229

    Prawdziwy Murzyn wziąłby maczetę i kij i poszedł po swoje. Biały murzyn korporacyjny może tylko usiąść i płakać

  • ben-oni

    Oceniono 198 razy 186

    jak się zatrudnia ludzi z "agencji zatrudnienia" to do kogo pretensje, że ludzie są niewykwalifikowani? Oglądali "zaklęte rewiry"? By być dobrym kelnerem trzeba najpierw kilka lat terminować na zmywaku. powazne firmy same zatrudniaja sobie ekipę i ja kształca a nie biora niewolników za pół darmo z agencji. A samych pracowników nie powinny zupełnie interesować rozliczenia agencji z hotelem. Oni pracowali, mieli umowę z agencja i agencja ma zasrany obowiązek wypłaty wynagrodzenia.

  • zapiski_dziada

    Oceniono 172 razy 170

    Agencja powinna zapłacić pracownikom których zatrudniła a sama procesować się ze złodziejami z Hiltona. Co to to obchodzi tych pracowników którzy tam pracowali, że agencja nie dostała pieniędzy od złodzieja z Hiltona. Jak agencja pracy nie potrafi sprostać takiej prostej sprawie to nich nie prowadzi biznesu.
    Tłumaczenie Hiltona dlaczego nie chciał płacić wskazuje na pomysł wyższego menadżera polaczka cwaniaczka.

  • tom_58

    Oceniono 137 razy 131

    Outsorsing w pierwotnym znaczeniu służył do czegoś innego. W liberalnej Polsce to sposób na omijanie prawa pracy. Warto może przypomnieć treść art.22 Kodeksu pracy:

    § 1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
    § 1.1. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
    § 1.2. Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.

    Proceder łamiący te przepisy prawa w Polsce trwa od wielu lat i jest szczególnie chętnie stosowany przez firmy i korporacje z kapitałem zagranicznym. A w państwie Tuska ten niby-outsorcing to się dopiero rozbuchał. Słyszymy ostatnio, że państwo może rozjechać małe firmy kontrolami ze skutkami finansowymi niszczącymi te firmy. Czy ktoś słyszał, by urzędnicy Tuska dobrali się do du.. właśnie firmom tzw. "zachodnim". Piszę zachodnim w cudzysłowiu, bo tam taki proceder nie byłby tak łatwy.

  • ronin-teraz-zarejestrowany

    Oceniono 114 razy 104

    Hilton to najgorsze dno. Każdy z ich hoteli to jeden wielki przekręt. Spytajcie w firmach budowlanych które pracowały jako podwykonawcy przy budowie tego doubletree czy tego w centrum warszawy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy