Arłukowicz się nie ugiął. Część gabinetów lekarzy z PZ zamknięta. "Lekarzom nie udał się szantaż" [KOMENTARZE]

Minister zdrowia nie sypnął pieniędzmi dla buntujących się lekarzy rodzinnych z Porozumienia Zielonogórskiego. - Jest gorszy niż Dorn, który protestujących posyłał w kamasze - ogłosiło PiS. - Kibicuję Arłukowiczowi - deklaruje Andrzej Celiński.
Rozmowy z Porozumieniem Zielonogórskim zrzeszającym 13 tys. lekarzy rodzinnych zakończyły się fiaskiem i choć część z przychodni na ostatnią chwilę podpisywała kontrakty na 2015 rok, to i tak w wielu miastach dziś spora część gabinetów lekarzy jest zamknięta.

W woj. lubuskim, mateczniku PZ, to aż 75 proc. lekarzy, w Podkarpackiem - ok. 60 proc..

Lekarze chcą więcej

Arłukowicz zapowiedział, że zostanie opublikowana lista lekarzy, którzy nie podpisali umów z NFZ.

Lekarze rodzinni zrzeszeni głównie w PZ początkowo zgodzili się na 1,1 mld zł. Potem zmienili zdanie - i chcą już dwóch miliardów (i wolnego w środę po południu). - Nie wiem, skąd ta kwota - komentowała w TOK FM Joanna Solska, dziennikarka tygodnika "Polityka".

Bartosz Nieugięty

Arłukowicz, który sam z zawodu jest lekarzem, ostro zapowiedział swoim kolegom po fachu: więcej pieniędzy nie będzie. Kropka.

Minister przy każdej nadarzającej się okazji przypomina, że pacjenci mają prawo zmienić lekarza rodzinnego, a po pomoc udać się od izby przyjęć lub szpitalnego oddziału ratunkowego. - To nie jest komfortowa sytuacja. Jeszcze raz przepraszam pacjentów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to jest większe obciążenie dla SOR-ów, dlatego NFZ dodatkowo im zapłaci za każdego pacjenta z zamkniętej przychodni - podkreśla.

"Arłukowicz więcej nie da, bo nie ma"

- To nie jest postępowanie, którym lekarze powinni się szczycić. Myślą, że są nie do zastąpienia. Za kilka dni po bałaganie, którzy może ludziom przynieść szkody, może się okazać, że wcale tak nie jest - komentuje w rozmowie z Tokfm.pl Joanna Solska, dziennikarka tygodnika "Polityka", która zajmuje się m.in. służbą zdrowia. - Teraz obie strony się usztywniły. Lekarze chcą więcej. A Arłukowicz więcej im nie da, bo nie ma. I stąd może wynikać jego determinacja. Gdy lekarze gabinety zamknęli po raz pierwszy, mieli duże poparcie ludzi. Teraz chyba tak nie jest - dodała.

Solska podkreśla, że i tak czeka nas poważna rozmowa o składkach zdrowotnych, które trzeba będzie podnieść. - Porozumienie Zielonogórskie, organizacja biznesowa, wyczuło, że to jest najlepszy moment, żeby wywalczyć wszystko. To nie jest temat wygodny dla partii politycznych. PSL przecież nie podejmie tematu składek rolników w roku wyborów parlamentarnych. Zdaję sobie sprawę, że są różne POZ - uboższe, ale i bogate. Ale nie słyszałam o analizie ich sytuacji finansowej, która by pokazała, że jest im naprawdę ciężko - mówi.

Ludzi szkoda

Awantura o kontrakty wybucha pod koniec roku już kolejny raz. - Jest skandalem, że minister nie był w stanie tego negocjować w maju lub czerwcu. Lekarze tłuką się z politykami, a pacjenci nie mają się gdzie leczyć - ubolewał w TOK FM Jacek Żakowski, mówiąc o "matkach jeżdżących PKS-ami do powiatowego miasta z dziećmi, które mają 40 stopni gorączki".

(Nie)Porozumienie się okopało

PZ nie odpuszcza: nieustająco zarzuca ministrowi zdrowia kłamstwa i manipulacje. Lekarze narzekają też na naciski, telefony z NFZ i mobbing.

Stronę lekarzy trzyma PiS. Partia Kaczyńskiego wypomina rządowi, że minister zdrowia jest "gorszy niż Ludwik Dorn, który chciał brać w kamasze". Chodzi o słynną wypowiedź Dorna z 2005 roku, wówczas wicepremiera w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, który chciał dyscyplinować protestujących lekarzy.

"Minister odtrącił pistolet od głowy"

To jeden z niewielu głosów za rodzinnymi - w powszechnym odczuciu lekarze robią skok na kasę, a niechęć do środowiska udziela się wszystkim.

- Porozumienie Zielonogórskie umiliło nam obchody Sylwestra. Zdeterminowany minister Arłukowicz odważnie odtrącił pistolet przyłożony mu do skroni i chyba wreszcie wygrał. To zadziwiające, bo sam jest lekarzem. Nie mam kompetencji, by wypowiadać się na temat adekwatności podwyżki nakładów na POZ o ponad 1 mld zł, do zwiększonej pracochłonności, lecz mój przyjaciel lekarz tylko się sarkastycznie zaśmiał. O skrajnie egoistycznych intencjach świadczą jednak inne żądania - komentuje bloger Flash.

"Kibicuję Arłukowiczowi"

Blogerka Kataryna uważa, że histeria związana z (nie)przyjęciami do lekarzy rodzinnych, może paradoksalnie pomóc ministrowi zdrowia.



Z kolei Andrzej Celiński pisze: Dzisiaj kibicuję Arłukowiczowi. Ale finansowanie POZ nie jest w porządku. Nad tym trzeba pracować, negocjować, obliczać - bez straszaka jednak [w postaci - red.] zamknięcia gabinetów. Jest jakimś paradoksem, iż kiedy w Polsce finansowanie publicznej opieki zdrowotnej wzrosło w 12 lat prawie o 100 proc. dostępność medycznych usług zmalała, a los pacjentów to długie kolejkowe godziny i wyczerpanie limitów w trzech ćwierciach roku - pisze szef Partii Demokratycznej.



Rzecznika pacjentów wołanie na puszczy

Na nic zdały się nawoływania rzecznika praw pacjentów Krystyny Barbary Kozłowskiej, by lekarze mieli wzgląd na przysięgę Hipokratesa i by kierowali się dobrem pacjentów. - Nie może być sytuacji, kiedy pacjenci będą dzielić lekarzy na tych, którzy przede wszystkim dbają o ich interes, myślą o tym, by im pomóc, i na tych, którzy kierują się interesami ekonomicznymi czy też opłacalnością. Zarówno w państwa interesie, a przede wszystkim w interesie pacjentów, jest to, by mieli należny dostęp do świadczeń medycznych - mówiła jeszcze w środę.

- Lekarz to jest szczególny zawód, lekarz ma misję, lekarz składa przysięgę Hipokratesa, a to do czegoś zobowiązuje. Są zawody, które wymagają szczególnego zachowania i takiego szczególnego zachowania ja też oczekuję w imieniu pacjentów od lekarzy - zaznaczyła.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (704)
Arłukowicz się nie ugiął. Część gabinetów lekarzy z PZ zamknięta. "Lekarzom nie udał się szantaż" [KOMENTARZE]
Zaloguj się
  • stantym01

    0

    Platforma Obywatelska zawarła z Federacją Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie pakt, na mocy którego w gabinetach lekarzy rodzinnych zrzeszonych w PZ zawisną plakaty wyborcze PO” – pisała 8 października 2007 roku „Rzeczpospolita”. „W PZ skupionych jest 14 tysięcy lekarzy rodzinnych prowadzących prywatne praktyki. Według ich własnych wyliczeń mają miesięcznie ok. 25 milionów wizyt. - Liczymy, że będzie to istotny element naszej kampanii - mówi szef Klubu PO Bogdan Zdrojewski, który brał udział w negocjacjach z lekarzami
    czytaj całość:
    www.mp.pl/kurier/113153

  • Adam Trepner

    0

    Widać większość komentujących nie wie nawet o co chodzi. Pensje lekarzy nie wzrosną. Natomiast wzrośnie biurokracja. Lekarz nie ma się zajmować wypisywaniem kart, tylko leczeniem. A minister uważa inaczej. Przeczytajcie ten materiał: www.federacjapz.pl/aktualnosci/font-colorbluedlaczego-protestujemyfont,292

  • rexma

    0

    Jeżeli podałem komentarz dlaczego się nie ukazuje ?

  • rexma

    Oceniono 1 raz 1

    Ordynator,który ma pełnić dużur w szpitalu( za który otrzymuje 1800 zł) jeżdzi turystycznie na rowerze poza placówką ,gdy w tym czasie pacjent zadławił się kęsem jedzenia i nie doczekawszy się pomocy umiera ! W szpitalu w Limanowej, pijani lekarze pełniący dyżur, uciekają ze szpitala przed policją,pozostawiając na pastwę losu pacjentów !!!.Czy mam dalej przytaczac podobne przypadki ? Lekarze szantażują ministra,bo chodzi im o jeszcze wiekszą kasę dla siebie a potem postępują tak, jak w/w lekarze !!!!

  • cool_observer

    0

    Medycy z Mafii Zielonogórskiej walczą o pacjentów w ten sposób, że zamiast 15 tys. zł na miesiąc, chcą otrzymywać 20 tys. !. A pacjentowi potem wytłumaczą, że lekarz zarabiający 20 tysięcy, wyleczy go w ciągu 10 minut lepiej, niż gdyby zarabiał 15 tysięcy !.

  • eski57

    Oceniono 1 raz 1

    Czy Stowarzyszenie zielonogórskie lekarzy ma jakiś związek z PiS-em ! ?? Skoro większość lekarzy podpisała , to znaczy , że się DA wyżyć – ci lekarze widzą potrzeby ludzi – przecież w praktyce okaże się .. Min. Arłukowicz nie miał innego wyjścia a sklerykalizowana Izba Lekarska oczywiście też jest przeciw .., bo TO PEWNO JEST NIEZGODNE Z ICH DEKLARACJĄ WIARY I sumieniem …...!!!

  • jerzy.kubiszewski

    Oceniono 1 raz 1

    W tej dyskusji Jacek Żakowski zagrzewal doi boju lekarzy powolujac sie na Konstytucję i prawa do bezplatnej opieki. Redaktorowi Żakowskiemu , który bolesnie przeżywa problemy wspólczesności przypominam, że Konstytucja zwiera zapis o społecznej gospodarce rynkowej, na straży której stoi Minister Zdrowia, a oczym zapominają publicysci rozdmuchujacy niebywalą histerię. Panie redaktorze rozumiem, ze welt schmerz ktory pan przeżywa ogranicza widzenie spraw kraju, ale ęnich Pan powolujac Konstytucję szanuje jej ducha i literę. Niech się Pan wreszcie zdecyduje czy jest Pan za dzikim kapitalizme w wydaniu Zieleniogorskim czy za solidarnością społeczną.

  • gwmacie

    Oceniono 1 raz -1

    Czas na kopalnie i górników, szczególnie tych, którzy nigdy nie byli pod ziemią. Zresztą ryle też mają swoje za skórą. Wiecznie roszczeniowi. Niech zamiast wypłaty, wezmą sobie ten syf, który lasuje się na hałdach i spróbują go sprzedać, po cenie o jakiej tylko mogą pomarzyć... A jeżeli brakuje kasy na służbę zdrowia, to może tak przyjrzeć się też rozbuchanej administracji rządowej, wojskowym emerytom z 5tys. emerytury, młodym emerytom policyjnym i tego typu cwaniaczkom... W moim małym mieście jest kilka instytucji, które jako tako przędą: urząd miasta, starostwo, gmina, urząd skarbowy no i przychodnia z lekarzami na kontraktach. Reszta tego gnoju to emeryci, przedsiębiorcy kombinujący, jak nie dać się tym z us..pewnie średnia jak w całej Polsce gminnej. Syf i cwaniactwo "propaństwowców" na urzędach....

  • flavio79

    Oceniono 1 raz -1

    Tekst przyrzeczenia lekarskiego (przysięgi Hipokratesa)
    Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:

    obowiązki te sumiennie spełniać;
    służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
    według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;
    nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;
    strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
    stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.

    Przyrzekam to uroczyśccie !

    Nie ma tu słowa o odmowie udzielania świadczen, strajku, kasie czy szantażu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX