"W Europie nie ma uchodźców uciekających przed wojną. Prawdziwi uchodźcy są bestialsko mordowani - to chrześcijanie"

Media spekulują, że Polska zgodzi się na przyjęcie 5-7 tys. uchodźców. O sposobie rozwiązania kryzysu migracyjnego rozmawiać będą ministrowie spraw wewnętrznych. W środę specjalny unijny szczyt. Ale zdaniem posła Jacka Żalka nie ma o czym dyskutować. Bo przyjmowani powinni być tylko uchodźcy wojenni. A tych według posła Polski Razem nie ma wśród dziesiątków tysięcy ludzi, którzy dotarli do Europy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Poseł Jacek Żalek twierdzi, że owszem, na uchodźców wojennych powinniśmy być otwarci. Ale takich osób w Europie nie ma.

- Prawdziwi uchodźcy są bestialsko mordowani, bo to są chrześcijanie. Oni są ofiarami tej wojny, są zamknięci w gettach, w obozach. A na emigrację mogą sobie pozwolić tylko ci, którzy nie są zamknięci i których po prostu na to stać. Ci, którym naprawdę trzeba pomóc, nie dotarli tutaj - argumentuje były poseł PO, a dziś działacz Polski Razem Jarosława Gowina.

Kim są zatem ci, którzy przedzierają się z Turcji czy północnej Afryki do Europy? - To jest całkowicie świadomie zaplanowana akcja emigracji ekonomicznej. Ci ludzie szukają lepszego życia.

Wszystko przez Niemców...

Według Żalka obserwowanego teraz kryzysu migracyjnego nie byłoby, gdyby nie "taka, a nie inna polityka migracyjna m.in. ze strony Niemiec".

- Jeżeli Niemcy prowadziły świadomą politykę i nieroztropnie przyjmowały tych emigrantów, to teraz powinny sobie same radzić. A nie zmuszać pozostałych członków Unii Europejskiej do tego, żeby w ramach obowiązkowych kwot przyjmować emigrantów, których oni zdecydowali się do siebie zaprosić - uważa polityk.

Jacek Żalek uważa, że rozwiązywać trzeba źródła obecnego kryzysu. Przy użyciu "argumentów o charakterze militarnym".

- Boimy się używać takich argumentów, bo to dziś niepopularne. Ale nie mamy nic przeciwko sprzedaży broni. Wiemy, że broń z krajów UE trafia w ręce Państwa Islamskiego. I z tej broni ludzie są mordowani. To nam w ogóle nie przeszkadza. Natomiast kiedy trzeba było postawić tamę tej fali przemocy, wszyscy umyli ręce i nikt nie chciał rozwiązywać tego militarnie. A po to jest wojsko, by w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia podejmować takie decyzje - przekonuje poseł w rozmowie z TOK FM.

O sposobach rozwiązania kryzysu migracyjnego rozmawiać dziś będą po raz kolejny ministrowie spraw wewnętrznych państw Unii. W środę w Brukseli nadzwyczajny szczyt w sprawie uchodźców.

"Ohyda" - Wróbel dobitnie o okładce "w Sieci". Na zdjęciu Ewa Kopacz w muzułmańskim stroju, z dynamitem w rękach">>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny