Hartman: W Pisowskiej Republice Ludowej nie jest możliwe nauczanie ani filozofii, ani etyki

jsx
17.02.2016 , aktualizacja: 17.02.2016 14:42
A A A
Jan Hartman/Kazimierz Sowa

Jan Hartman/Kazimierz Sowa (Sławomir Kamiński, Wojciech Surdziel / AG)

- Władza świecka płaszcząca się przed Kościołem popełnia błąd - ocenił Jan Hartman w Wieczorze w TOK FM. - Chcą zachęcić uczniów do chodzenia na religię - zaznaczył.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Kościół liczy na to, że, jeśli lekcje etyki będą powszechne, będzie mógł zatrudnić w charakterze nauczycieli kadry wykształcone przez uczelnie katolickie - stwierdził prof. Jan Hartman. Wraz z ks. Kazimierzem Sową był gościem Aleksandry Pezdy w Wieczorze Radia TOK FM. Tematem dyskusji były religia i etyka w szkole.

- To fałszywa opozycja - mówił Hartman. - W znaczeniu merytorycznym nie ma żadnej opozycji ani paraleli między lekcjami religii a etyki - dodał filozof. - To tylko projekt polityczny, który służy zniechęceniu uczniów do niechodzenia na religię, w ten sposób podnosi się jej rangę - zaznaczył. Jego zdaniem, w ten sposób religia z przedmiotu nadobowiązkowego "jak kółko taneczne" staje się przedmiotem do wyboru. - To uniemożliwia uczniom korzystanie z czasu wolnego wtedy, gdy inni chodzą na religię - przekonywał Hartman.

- Czytelniejszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zasady, że zarówno religia, jak i etyka, mają charakter obowiązkowego przedmiotu - powiedział Sowa. - I jest do wyboru: albo-albo - podkreślił. - Błąd popełnia władza świecka płaszcząca się przed Kościołem - stwierdził Hartman. - Pan ma obsesję, że biskupi są wszędzie, pociągają za wszystkie sznurki - ripostował ks. Sowa.

- Lepiej byłoby, gdyby w polskich szkołach uczono filozofii, krytycyzmu - uznał duchowny. - W Pisowskiej Republice Ludowej nie jest możliwe nauczanie ani filozofii, ani etyki. Musimy walczyć, aby wróciły do szkoły - zaznaczył Hartman.



Zobacz także
  • 2
  • 1
Komentarze (6)
Zaloguj się
  • thewayofthesamurai

    Oceniono 4 razy 2

    Moje znajome z Czech były zdziwione, kiedy powiedziałem im, że mój syn w pierwszej klasie szkoły podstawowej ma DWIE lekcje religii w tygodniu.

    Natomiast lekcje etyki organizuje się specjalnie o godzinie 17:00, żeby wszyscy rodzice, których dzieci nie chodzą na religię podpisali oświadczenie, że godzina im nie pasuje i że rezygnują z nieobowiązkowych zajęć. Zresztą takie oświadczenie pani wychowawczyni ma już gotowe napisane na komputerze, wystarczy tylko podpisać.

    Tak samo byłoby z filozofią - tak długo jak religia będzie wpisana do grafiku zajęć.

    W polskiej szkole wiszą krzyże, ksiądz przychodzi na wizytację, są oceny z religii -
    taki folklor - i nawet mamusie się dziwią, że ktoś nie posyła swojego dziecka na religię.

    W Czechach religia jest w szkołach, ale na innych zasadach. Zajęcia są organizowane tylko wtedy gdy rodzice wyrażą taką chęć i odbywają się po południu poza grafikiem zajęć szkolnych.

    Tak przy okazji, czy nas stać na to, żeby poświęcać dwie godziny lekcyjne w tygodniu
    na nauczanie religii? Lepsze byłoby cokolwiek - matematyka, programowanie albo WF.

  • banan125

    Oceniono 4 razy 2

    "...religia, jak i etyka, mają charakter obowiązkowego przedmiotu - powiedziała Sowa. I jest do wyboru: albo-albo "
    to mam pytanie to tej Sowy : a co wspólnego tzw. religia katolicka ma z Etyką ? bo w.g mnie NIC - bo cały czas tzw. kościół katolski pokazuje jak NIE należy robić.

    ale jak już musi być religia - to to ja chciałbym religię o nazwie Judaizm

  • plautilla

    0

    Dzięki Bogu, że kazirodcza "etyka" tego zyda i uprawianie "filozofii " zła i demoralizacja młodzieży akademickiej przez Jana Hratmana zostanie ukrócona.

  • arbor_1

    Oceniono 2 razy 0

    tak, biskupi są wszędzie i pociągają za sznurki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane