-
-
-
-
-
-
-
-
-
PIS źle ocenił rzeczywistość polityczną. Od pół roku Waszczykowski wg wskazówek Prezesa zaciskał sojusz z Wielką Brytanią w Unii Europejskiej, jednocześnie oddalając się od Niemiec. Po Brexicie PIS będzie zmuszony zmienić swoją politykę i na nowo szukać sojuszników w zachodniej Europie w przeciwnym razie nas zmarginalizują razem z krajami wyszehradzkimi. To będzie klops
-
-
-
Brexit to głównie zasługa ISIS..osiągnęli swój cel - wygrali. Ludzie przestali ufać innym nacjom, zaczęli się bać. To grozi każdemu krajowi gdzie do głosu dochodzą ograniczeni ludzie, skoncentrowani tylko na sobie, na tym co teraz widzą i słyszą, bez przemyśleń i rozważań. Gratulacje!
-
- Czarnosiu , wrocicie do starej koncepcji rozlamowej ! USA , Anglia , Polska contra reszta swiata ! Musicie tylko sie modlic , zeby nie zostal prezydentem miliarderek ! Koszty beda za wysokie ! No chyba , ze wygrana wojna , sojusznik , umozenie dlugow , grabiez - na 20 lat starczy !
-
-
Jak obietnica wyborcza w USA rozwaliła UE? Bush obiecał tanie paliwo dla amerykanów. Postanowili z pokojową misją wpłynąć na cenę ropy z bliskiego wchodu, wywołali niechcący wojnę domową w Syrii i Iranie, co spowodowało falę uchodźców w stronę UE, a następnie polityka strachu spowodowała wyjście WB.
-
-
-
-
-
-
-
-
Brawo dla Anglii za pokazanie środkowego palca aroganckim i butnym Brukselskim euro-kratom, którym przeszkadają państwa narodowe. Nie i jeszcze raz nie dla Breukselskiego super-rządu. I przestańcie straszyć Rosją tylko bierzcie się za reformowanie euro-kołchozu, bo już w Holandii i Francji zaczynają ludzie przebąkiwać o referendach! Świetnie to podsumował portal wpolityce.pl
-------------------------
Brexit oznacza klęskę obecnego przywództwa unijnego superrządu, czyli Komisji Europejskiej.To przywództwo mierne, bez wizji, skupione wyłącznie na tym, żeby trwać na świetnie opłacanych posadach.I nie zajmować się realnymi problemami UE, tylko Trybunałem Konstytucyjnym w Polsce czy premierem Węgier Viktorem Orbanem. Skutkiem powinny być bezzwłoczne dymisje szefa komisji Jeana-Claude’a Junckera oraz jego pierwszego zastępcy Fransa Timmermansa. A w dalszym planie uzasadniona byłaby dymisja całego obecnego składu Komisji Europejskiej. Odejść powinien przewodniczący europarlamentu Martin Schulz, jeden z filarów kołchozowej polityki unijnych instytucji. Dymisje powinni też złożyć przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oraz szefowa unijnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Federica Mogherini. Urzędują oni wprawdzie dopiero od listopada i grudnia 2014 r., ale nie zrobili nic, by przeciwstawić się samobójczej polityce Junckera, Timmermansa czy Schulza. Skądinąd w wypadku Donalda Tuska można chyba mówić o kompleksie Jonasza, bo gdzie się nie znajdzie, tam po jakimś czasie pojawiają się kłopoty.
Obecni liderzy unijnych instytucji nic dobrego dla UE nie zrobili i nie zanosi się, żeby zrobili. Juncker jest wypalony po latach sprawowania funkcji premiera Luksemburga i wystarcza mu salonowe życie oraz poklepywanie premierów i ministrów państw UE po czym się da. Jeśli UE ma przetrwać musi wyłonić zupełnie innych przywódców, którzy nie będą zramolali ani fizycznie, ani intelektualnie. I na poziomie unijnych instytucji powinno się intensywnie zacząć pracować nad wizją UE po Brexit, wyciągając wszystkie wnioski z brytyjskiego referendum. Bo Brytyjczycy tylko pokazali to, co buzuje także na kontynencie, czyli niezgodę na funkcjonowanie instytucji UE jako pasożytów, a przez to na ograniczanie rozwoju państw członkowskich i skupianie się na bzdurach albo na tym, co Unię rozbija od środka. W tym kontekście śmieszne i żałosne są pohukiwania, np. Anne Applebaum (żony Radosława Sikorskiego) na Davida Camerona, że zgodził się na referendum. Bo przecież gdyby nie referendum, nie wydałoby się, co większość Brytyjczyków sądzi o Unii Europejskiej. Tak jakby ukrycie prawdy było jakimkolwiek rozwiązaniem. Inna sprawa, że referendum okazało się klęską Camerona i oznacza jego polityczny koniec, choćby odwlekał wyciągnięcie konsekwencji.
Wielką przegraną w związku z Brexitem jest też kanclerz Niemiec Angela Merkel. Bo to głównie za jej przyzwoleniem w unijnych instytucjach działo się to, co doprowadziło do głosowania większości Brytyjczyków za wyjściem z UE. To Merkel fatalnie zareagowała na falę imigrantów szturmujących państwa UE, doprowadzając do konfliktów w gronie przywódców państw członkowskich oraz do ściągnięcia ogromnych kłopotów na wszystkie państwa Unii. Pozornie Merkel zyska na wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, bo Brytyjczycy hamowali niemieckie zapędy i ten czynnik w przewidywalnej perspektywie zniknie.
h ttp://wpolityce.pl/swiat/297988-po-brexit-juncker-tusk-schulz-i-mogherini-powinni-sie-podac-do-dymisji-a-ue-ma-szanse-zyskac-nowe-zycie -
-
-
-
-
Konczy sie epoka sprzedawcow liberalnych marzen, zycie to nie bajka, wywozenie miejsc pracy od Chin po Bangladesz byle nie w swoim kraju, oparcie gospodarek o banki i spekulacje konczy sie buntem spoleczenstw ktore nie chca w nieskonczonosc biedniec. Brytyjczycy od 2007 systematycznie biednieja, naplyw taniej sily roboczej ze wschodu obnizylo im place do 60% no i nie ma konca historii, tej przezabawnej obietnicy neoliberlizmu.
-
Doskonale, czas na zmiany! Tak to jest jeśli buduje się przyszłość Polski na niestabilnych fundamentach (Unia Europejska). Najwyższy czas na współpracę z Rosją i z Chinami. Całe pseudo elity III i IV RP powinny oddać fartucha. Chociaż... hmmm.... jakie to ma znaczenie. Polska to i tak już bankrut. Niebawem rozbiór.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
niezalany
Oceniono 4 razy 4
to chyba teraz rysiu wrócisz do kraju bronić ojczyzny i prezesa przed putinem (?) tzn. tak by nakazywała chwila...