Zandberg: Prawica pokazała karty ws. aborcji. Będzie reakcja. Za kilka lat będziemy mieć prawo jak inne kraje europejskie

Jeden z liderów partii Razem uważa, że zakusy ws. zaostrzenia prawa aborcyjnego wywołają skutek odwrotny.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wczoraj przeciwnicy aborcji złożyli w Sejmie 450 tys. podpisów pod ustawą zakazującą usuwania ciąży bez względu na okoliczności. Ich zdaniem obowiązujące prawo niewystarczająco chroni "dzieci poczęte". Z kolei środowiska kobiece od lat protestują w sprawie tzw. kompromisu aborcyjnego. - Nie ma czegoś takiego jak kompromis aborcyjny - mówił w Poranku Radia TOK FM Adrian Zandberg, jeden z liderów partii Razem.

- Realne jest to, że będziemy mieli do czynienia z batalią, którą skrajna, fundamentalistyczna prawica rozpocznie, żeby przymusić posłów PiS i Kukiz'15 do zagłosowania za tym barbarzyńskim, nieludzkim prawem - powiedział Zandberg.

Nowe, ostrzejsze prawo zakłada m.in. karę więzienia dla kobiet, które ciążę usunęły, zmuszanie do rodzenia dzieci, które są owocem gwałtu czy do donoszenia ciąż, które są ciężko uszkodzone.

- Skrajna prawica odsłoniła karty, to spowoduje reakcję. W ciągu kilku lat będziemy mieli w Polsce normalne ustawodawstwo tak jak jest w krajach większości krajów europejskich - uważa Zandberg.

Wiosną po pierwszych zapowiedziach ws. zaostrzenia prawa i zielonym świetle ze strony rządu doszło do serii protestów w całej Polsce.

Zdaniem Zandberga obowiązujące w Polsce prawo powinno być zliberalizowane. - W pierwszych tygodniach ciąży decyzja o tym, czy tę ciążę utrzymać powinna należeć do kobiety. Mamy sytuację, że stawia się policjanta i prokuratora nad kobietami i mówi się: my podejmiemy wybory moralne za Was. To tak nie działa. Wybory moralne w tej sprawie powinny podejmować kobiety, nie państwo, nie organizacje religijne. Ludzie wyznają różne porządki wartości, różne porządki religijne i elementarny szacunek powinien polegać na tym, że państwo nie narzuca przymusem i siłą jednego z tych porządków religijnych - mówił Zandberg.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (49)
Zandberg: Prawica pokazała karty ws. aborcji. Będzie reakcja. Za kilka lat będziemy mieć prawo jak inne kraje europejskie
Zaloguj się
  • adamofsky

    Oceniono 24 razy 10

    Wspierając PIS nic pan, panie Zandberg nie uzyska. Za kilka lat NIE BĘDZIEMY MIEĆ prawa jak państwa europejskie. Przejedzie się pan tak samo, jak przejechał sie pan Ligierski z LGBT, który wspierajac Dudę chciał ukarać PO a ukarał sie sam.

  • lubiedobrze

    Oceniono 17 razy 9

    Z moich obserwacji wynika, że polscy 19 letni chłopcy są jakby z innego, wschodniego kraju niż 19 letnie polskie dziewczyny. Te pary nie będa miały szansy spędzić razem życie. A zatrute środowisko i tak mści sie na biednych, sfaszyzowanych chłopcach odbierając im plemniki. Bez invitro pińcet nie pomoże chyba, że zapładniać będą turyści.

  • flat-ower1

    Oceniono 5 razy 5

    Zandberg ! Tu trzeba teraz mocno reagować a nie czekać na wahadełko! PO mogło coś zrobić i nic nie zrobiono bo w tym kraju, zacofanym i głupim, wszyscy boją się plebana. Wszyscy d... liżą kościołowi, tej szkaradzie monstrualnej zanoszą wota: od lewicy do prawicy ! To jest po prostu wymiotne !

  • mirekch60

    Oceniono 8 razy 4

    Chorzy ludzie chcą całkowity zakaz aborcji a najgorsze to że popiera ich kler.Żałosne.

  • anagl

    Oceniono 3 razy 3

    W naszym kołtuńskim i zdewociałym kraiku fioletowe berety zrealizują każdy, nawet najohydniejszy swój kaprys.

  • gedwuihrfw

    Oceniono 10 razy 2

    Też licze, że dzieki dzisiejszemu zaostrzeniu, jutro zliberalizujemy. Bo mam dość gadania o tym "komromisie" konserwy z radykalną konserwą.

  • malgorzata685

    Oceniono 12 razy 2

    Popieram Pana absolutnie. Ten kto w końcu będzie na tyle odważny, że weźmie się za legalizację aborcji, zerwanie konkordatu i oddzielenie kościoła od państwa - wygra kolejne wybory. Wystarczy, że nie będzie bał się tego ludziom powiedzieć na głos i że naprawdę to potem zrealizuje. Kiedyś obiecywało to LSD z Kwaśniewskim na czele i dlatego na nich głosowałam, ale po wyborach skumali sie z klerem, a może nie skumali, ale nie chcieli mu wchodzić w paradę, zostawili aborcję samej sobie - i dlatego ja już nigdy na nich nie zagłosowałam. Inni zresztą też, dlatego LSD teraz nie ma, bo nie robili tego co powinni zrobić ODDZIELIĆ kościół od państwa, wyprowadzić religie ze szkół, nie dofinansowywać księży w żaden sposób, niech się sami utrzymują, itp. itd....

  • eryn_7

    Oceniono 1 raz 1

    "Zdaniem Zandberga obowiązujące w Polsce prawo powinno być zliberalizowane. - W pierwszych tygodniach ciąży decyzja o tym, czy tę ciążę utrzymać powinna należeć do kobiety."
    Proszę Pana, decyzja w sprawie prowadzenia ciąży zawsze powinna należeć do kobiety, w konsultacji z lekarzem, który ja informuje o ewentualnych konsekwencji leczenia, dla niej, jako pacjentki i dla płodu, który prawnie nie jest osobą, która jak z nazwy wynika musi być osobna, a nie częścią organizmu innej osoby, lecz dobrem, którym włada wyłącznie kobieta, która ten płód nosi, nie ojciec, nie lekarz, nie państwo. Ta zasada musi obowiązywać do momentu urodzenia, kiedy dziecko przestaje być będącym częścią organizmu matki płodem, a staje się osobą - indywidualna jednostka ludzką, której prawa mogą być chronione, nie naruszając praw innych osób. W przeciwnym wypadku będziemy mieć sytuacje, gdzie decyzje o zdrowiu i życiu kobiety będą arbitralnie podejmowane bez jej udziału przez lekarza, męża, czy partnera (o którym nawet z pewnoscią nie wiadomo, czy jest ojcem, przez co może mieć niecne intencje wobec kobiety), jakieś komisje państwowe, czy społeczne itp.
    Takie stawianie sprawy narusza konstytucję, która gwarantuje równe prawa do ochrony życia i zdrowia każdej osobie ludzkiej, bez względu min. na płeć.
    Płód osobą nie jest, a uznanie go takim, będzie prowadziło do nierozwiązywalnych i niesprawiedliwych paradoksów prawnych. Jakkolwiek możemy współczuć losowi płodów, zwłaszcza tych teoretycznie zdolnych do przeżycia poza organizmem matki, ale jeszcze w nim przebywającym, jedyne sprawiedliwe prawo musi zaufać matce w trosce o dobro płodu.
    Wydaje się, ze od dawna jest to oczywiste, jednak postkomunisci, a obecnie równiez opozycja wobec PISu zdaje się grać kartą aborcji, w celu zyskiwania głosów, a nie dąży do załatwienia sprawy. Paradoksalnie moze miec pan rację, że dalsze zaostrzanie ustawy wyeksponuje paradoksy przydzielania praw osób ludzkich płodom. Rozwiązaniem nie może byc jednak dalsze rozszerzanie lub zawężanie praw kobiet do decyzji w sprawach własnego zdrowia i życia, lecz powrót do konstytucyjnych zródeł prawa w dziedzinie aborcji i przydzielenie kobietom równych praw do swej osoby, życia i zdrowia, na równi z mężczyznami.

  • krynolinka

    Oceniono 11 razy 1

    Ciekawe kiedy pan Adrian wyemigruje . Bo życie tutaj "poczęte" staje się coraz trudniejsze

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX