"W dziką reprywatyzację uwikłany jest cały krajowy establishment. Kamienice zwracali też urzędnicy Lecha Kaczyńskiego"

- Afera Amber Gold to przy dzikiej reprywatyzacji w stolicy pikuś. To 800 milionów złotych, a tylko warszawska reprywatyzacja to już kilkanaście miliardów złotych - mówił w TOK FM Jan Śpiewak, warszawski radny i prezes stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W sobotę "Gazeta Wyborcza" opisała okoliczności reprywatyzacji jednej z najdroższych działek w Warszawie przy przedwojennej ul. Chmielnej 70, o wartości ok 160 mln zł. Miasto zwróciło ją w 2012 r. trójce prawników, którzy wykupili roszczenia do niej. Tymczasem Ministerstwo Finansów uzyskało dokumenty sugerujące, że b. współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, zostało w PRL przyznane za nią odszkodowanie. "GW" podała, że w 2012 r. mec. Robert Nowaczyk odebrał od wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba Rudnickiego decyzję o zwrocie działki - Rudnicki kilka tygodni później zrezygnował z pracy w ratuszu. Według artykułu w 2012 r. Rudnickiego i Nowaczyka łączyły relacje biznesowe - byli współwłaścicielami nieruchomości w Zakopanem.

Kradzionej kamienicy się nie odzyska. Interes życia dla cwaniaków

Jan Śpiewak, prezes stowarzyszania Miasto Jest Nasze i warszawski radny, od dawna alarmuje o nieprawidłowościach związanych z reprywatyzacją i "odzyskiwaniem" kamienic w Warszawie. - Jak pan kupi kradziony samochód, nawet w dobrej wierze, nie wiedząc, że jest kradziony, to jak pana złapią z nim, zabiorą go panu. A jak ktoś kupi kradzioną kamienicę i złapią go z tą kradzioną kamienicą, to jej nie zabiorą, bo w przepisach jest coś takiego jak rękojmia ksiąg wieczystych. I trzeba bardzo dużo wysiłku, żeby udowodnić, że ktoś to robił w złej wierze. Dlatego jest to superinteres dla wszystkich cwaniaków i przestępców - mówił w TOK FM Jan Śpiewak.

"Amber Gold to przy tym pikuś"

Dodał, że ma nadzieję, że część kamienic uda się odzyskać i naprawić szkody, które wyrządzono ludziom. Śpiewak w rozmowie z Piotrem Najsztubem przypominał, że problem dotyczy nie tylko Warszawy, ale i Krakowa czy Łodzi.

- Jestem ciekaw, jak ta sprawa będzie się rozwijać, bo w sprawę dzikiej reprywatyzacji jest uwikłany cały krajowy establishment. Kamienice zwracał też Lech Kaczyński - kamienica przy Nabielaka 9, gdzie żyła Jolanta Brzeska czy Noakowskiego 16, którą odzyskała rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz to są zwroty urzędników Lecha Kaczyńskiego - przypomniał Śpiewak w audycji "Prawda nas zaboli".

Jego zdaniem afera Amber Gold przy reprywatyzacji to jest "mały pikuś". - Amber Gold to 800 milionów złotych, warszawska reprywatyzacja to już kilkanaście miliardów złotych - ocenił Śpiewak.

Kontrolują, ale tylko ostatnie 6 lat

Od kwietnia br. Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje decyzje reprywatyzacyjne w Warszawie. Kontrola dotyczy prawidłowości decyzji z lat 2010-16, głównie co do zwrotów gruntów warszawskich i nieruchomości przejętych dekretem Bieruta z 1945 r. Kontrolą objęto m.in. dokumentację dotyczącą postępowań administracyjnych prowadzonych przez Biuro Gospodarki Nieruchomościami dotyczących nieruchomości m.in. w Śródmieściu.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (145)
"W dziką reprywatyzację uwikłany jest cały krajowy establishment. Kamienice zwracali też urzędnicy Lecha Kaczyńskiego"
Zaloguj się
  • teraz8

    0

    A kiedy rozliczymy tych, co rozdawali i rozdają majątek państwowy KK ? Założę się, że nigdy. W końcu to tak znany "temat", że aż nudny, prawda ?

  • klm747

    Oceniono 1 raz 1

    a Śpiewaki oddały wreszcie skradzione pół miliona z fundacji Kidprotect??

  • ponury424

    Oceniono 7 razy 3

    Zwalcie wszystko na rząd premiera Olszewskiego, który zdołał utrzymać się przy władzy około 6 miesięcy, a został odwołany przede wszystkim za próbę powstrzymania złodziejskiej prywatyzacji. Sprawa listy agentów była drugorzędna. Za szaber jaki dokonywał się na majątku publicznym od początku lat 90 ubiegłego stulecia, i trwał z różnym natężeniem przez ostatnie ćwierćwiecze. "Reprywatyzacja" w Warszawie warta kilkanaście miliardów zł. to niestety pikuś w porównaniu z tzw. "transformacją ustrojową" i "prywatyzacją" przeprowadzoną od początku lat 90 przez kolejne rządy od tzw. prawicy do lewicy. Tu straty budżetu Państwa Polskiego należy szacować w setkach miliardów zł. Głównymi magami którzy wiedli prym w "przekształceniach własnościowych" od początku lat 90 ubiegłego wieku byli przedstawiciele Unii Demokratycznej przepoczwarzonej w Unię Wolności i Kongresu Liberalno-Demokratycznego w osobach słupa Balcerowicza od którego nazwiska powstał tzw. Plan Balcerowicza, w rzeczywistości plan "ekonomistów" działających z polecenia finansjery zza oceanu Sorosa-Sachsa. W tym gronie należy wymienić takich tuzów prywatyzacji jak,
    Bielecki-Lewandowski z KLD, Buzek-Wąsacz z "prawicy" AWS, postacie z rządów
    "lewicy" Cimoszewicza, Belkę, Borowskiego, Kaczmarka, osobników z powstałego na gruzach UW-KLD-AWS tworu pod nazwą PO, Tuska, Vincenta-Rostowskiego, Grada, i wielu innych pod patronatem prezydentóf, Walesy i Kwaśniewskiego. Dodatkowo to towarzystwo wzajemnej adoracji zadłużyło Polskę u zagranicznych hochsztaplerów m.in. w BŚ, MFW na sumę ponad 300 mld. euro. Do tego należy dodać dług wewnętrzny który oscyluje w granicach 1 bln. zł. ten oficjalny, nieoficjalny może być dużo większy i wynosić nawet 3 bln. zł. Po dokonaniu tego niespotykanego po II WŚ w dziejach Europy szabru, i wypędzeniu z kraju ponad 3 mln. Polaków z biedy za chlebem, ogłoszono Polskę zieloną wyspą, i wskazano wroga w postaci Rosji. Z całym szacunkiem dla George Orwella i napisanej przez niego powieści Folwark zwierzęcy, ale ci wyżej wymienieni, przerośli jego i opisane w tym dziele postacie.

  • szach-mat0

    Oceniono 3 razy 1

    Kaczyński na początku lat 90-tych powołał Fundację Prasową "Solidarność", która dostała nieruchomości likwidowanego przedsiębiorstwa Prasa-Książka-Ruch. Nieruchomości - w tym tę u zbiegu Srebrnej i Towarowej, gdzie ma powstać wieżowiec.

    Warszawski ratusz na wniosek spółki Srebrna zmienił zapisy projektu planu zagospodarowania. O ponad 100 metrów podniósł dopuszczalną wysokość zabudowy u zbiegu Srebrnej i Towarowej. Dzięki temu powiązana z PiS spółka będzie mogła tam zbudować 190-metrowy wieżowiec.

    Srebrna właśnie dostała zgodę na budynek o ponad 100 m wyższy, niż dotąd planował ratusz. W wersji planu z 2014 r. przewidywano tam 60-metrowy budynek. Urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz dali się przekonać spółce, że "narożnik Srebrnej i Towarowej jest eksponowany w sylwetce miasta" oraz że 190-metrowy wieżowiec będzie "obiektem o charakterze reprezentacyjnym stanowiącym dominantę wysokościową i przestrzenną".

    Wieża ma zastąpić dawne biura fabryki kotłów Borman i Szwede, trzypiętrowy budynek z przełomu XIX i XX w...

  • dyskootantka

    Oceniono 12 razy 0

    Za czasów komuny mówiło się, ze definicja agresji zbrojnej była następująca: 'jest to napaść jednego państwa na drugie b e z u d z i a ł u Z S R R. (bo jak z udziałem ZSRR to była bratnia pomoc).
    Teraz przyjdzie nam zmienić definicję malwersacji albo nieuczciwości. Będzie to: "działanie niezgodne z prawem b e z u d z i a ł u c z ł o n k ó w P I S" (bo jak z udziałem to to jest wyłącznie patriotyzm).

  • jakub1975wawa

    Oceniono 4 razy 4

    ha cwane jest pis jesli chodzi o tuska to beda go kontrolowac nawet smolensk czyli powyżej 6 lat i rozliczac go a jak idzie o zlodziejska reprywatyzacje to tylko ostatnie 6 lat aby nie objeło to decyzji sw pamieci lecha a biło tylko w PO. PIS i PO to takie samo g.... tylko mordy inne

  • wortat

    Oceniono 2 razy 0

    A łu was to murzynów bijom..

  • qazokm

    Oceniono 4 razy 2

    Kamienice zwracali też urzędnicy Lecha Kaczyńskiego, tyle, że nie złodziejom.

  • zerozer52

    Oceniono 8 razy -2

    Chuj z taką Polską.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX