"Dobra zmiana" w kulturze? Grzegorz Jarzyna: Interwencjonizm jak za PRL. Tylko komuniści próbowali się dogadać, bardziej cenili sztukę

Grzegorz Jarzyna, reżyser teatralny i dyrektor artystyczny TR Warszawa był gościem Mikołaja Lizuta w "A teraz na poważnie".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Grzegorz Jarzyna mówił w TOK FM o tym, jak w czasach "dobrej zmiany" ma się kultura i czy interwencje urzędników mogą komuś wyjść na dobre.

- Może to jest sytuacja płodna, a mecenas powinien ideologicznie spierać się z artystą? - zastanawiał się Lizut w swoim programie "A teraz na poważnie".

Historia się powtarza

- Ale czy to jest właśnie ideologiczne wspieranie? Czy może to jest zarządzanie komunistyczne? - odpowiedział pytaniem Grzegorz Jarzyna. - Z jednej strony jest ta postkomunistyczna trauma wśród obozu rządzącego, a z drugiej strony, jak chore dziecko, powtarzają te same schematy, z których nie mogą się otrząsnąć. Dzieje się coś dziwnego, następuje aberracja. Oni stosują przynajmniej w obszarze kultury te same mechanizmy, jakie się stosowało w czasach komuny - ocenił Jarzyna.

Dodał, że dziś jest "mniejsze poszanowanie artystów i dyrektorów teatrów". - Komuniści próbowali się dogadać. Można było trochę krytykować rząd, ale to musiało być na dwóch poziomach, nie można było robić tego oficjalnie. Komuniści wierzą w sztukę, że to jest narzędzie oświatowe, tak samo to wygląda w Moskwie. Tam możesz krytykować wszystko ale nie możesz tego robić wprost - stwierdził Jarzyna.

Szansa na rozwój ciemiężonej sztuki?

Czy przy okazji tej próby narzucenia kagańca na sztukę w Polsce nie ma dla kultury szansy? - Nagle teatr może się okazać naprawdę ważnym głosem dla ludzi, tak jak było w latach 80. - zastanawiał się Lizut.

- W tej całej sytuacji najbardziej <b>boli mnie, że kompromituje się ludzi, którzy są naprawdę wartościowi dla polskiej sztuki. Ten rodzaj nagonki na człowieka, szukania na niego tzw. kwitów, oczernianie i szantażowanie tych osób</b>, ten sposób mnie bardzo boli. Nie mogę zrozumieć, że Polak Polakowi robi coś takiego. Boli mnie, że nasza wspólnotowość została zachwiana, że nagle szuka się wroga wśród swojego narodu, który jest tak homogeniczny i, że "wyczyszczony" po II wojnie światowej. I nagle znów zaczynamy szukać wrogów. Ten rodzaj strachu, który jest wpisany w kadrę polityczną czy zarządzającą, to, że oni się ciągle boją i szukają spisku, tworzą w naszym społeczeństwie aurę strachu, tego, że my jesteśmy ciągle źli i robimy coś złego, chcemy coś popsuć. Ministerstwo Kultury nie mówi o wartościach, tylko sprowadza je do banalnych, konserwatywnych wartości mówiąc o patriotyzmie, Polsce. I definiują te pojęcia tak jak chcą - powiedział Jarzyna.

Gliński interweniuje ws. "Historii Roja". Jarzyna: To nie jest minister kultury, a propagandy>>



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (9)
"Dobra zmiana" w kulturze? Grzegorz Jarzyna: Interwencjonizm jak za PRL. Tylko komuniści próbowali się dogadać, bardziej cenili sztukę
Zaloguj się
  • 66kropek

    Oceniono 13 razy 7

    Wstrząsająca filipika . Cały czas usiłuje sobie uzmysłowić , kto z naszych wybitnych i wartościowych twórców został ostatnio przedmiotem nagonki,,,Chyba, że przez nagonkę pan Jarzyna rozumie jakąkolwiek formę krytyki czy polemiki. Nawet można go zrozumieć gdyż przez ostatnie lata ludzie, którzy ośmielili się poddać w wątpliwość geniusz pana Jarzyny byli właśnie wskazywani jako buraczani idioci nie mający prawa mówić o Sztuce. Natomiast mający obowiązek utrzymywać pana Jarzynę. Na odpowiedniej stopie oczywiście.

  • szpung

    Oceniono 18 razy 6

    Ja moge zrozumiec iz dla prawdziwego europejczyka swiatowca artysty przez duze a i kultury przez duze Ky powrot Polakow do siebie czyli do Polskosci moze byc procesem genrujacym nieznosny bol/bul du.., ale od czego w koncu sa masci.

  • getz54

    Oceniono 9 razy 1

    Za czasów PRL w sprawach kultury decyzje zapadały na ul. Mysiej 3 w Warszawie. O zdjęciu Dziadów równiez. Obecnie decyzje w sprawie kultury zapadają na ul. Miodowej 17/19 równiez w Warszawie. Obwiniac o cokolwiek Glińskiego jest pewnym naduzyciem, podejrzerwam ze ten człowiek od czasów szkolnych na zadnym przedstawieniu w teatrze nie był. Teatr czy sala koncertowa to nie jego ekosystem. Dostał rozkaz i go wykonał. To Miodowa dała szlaban na Golgota Picnic, wysłała swoje katolickie bojówki na Maltę do Poznania i pod teatry, których aktorzy czytali publicznie tekst sztuki. To Miodowa zakazała spektaklu w Polskim we Wrocławiu ,,Śmierc i dziewczyna,, i tutaj równiez pokazały się oddziały zbrojne katolików. Jurek Owsiak tez odczuwa działania Miodowej przy organizacji swoich imprez Przystanku i Orkiestry. Moze KOD odwazy się na pikietę na Miodowej 17/19 pod hasłem ,,Stop inkwizycji w Polsce,, jesteśmy wolnymi, szczęśliwymi liudzmi, Bóg, jego synek, sdakramenty proboszczów do niczego nam nie są potrzebne, wepchajcie je sobie w... gdzie chcecie.

  • dobrylos

    0

    Czesi juz dawno pogonili watykańska bandę pasożytów w sutannach z swego kraju i maja dziś spokój z religijnymi psycholami.

  • getz54

    Oceniono 4 razy 0

    To kościół katolicki w pakiecie z Wójtem i Panem niszczą nasz zycie. To przez nich strach zabiera nam odwagę zycia w sposób jakiego oczekujemy, jak sobie wymarzyliśmy, musimy zyc tak jak oni tego od nas oczekują. Uczęszczac na lekcje mitologii katolickiej z nakazu państwa, chodzic do Częstochowy poboczami i robic koleiny w drogach, zaśmiecac ulice w procesji bozego ciała, czymkolwiek by ono nie było. Brac udział w patriotycznych, zafałszowanych historycznie zlotach i rekonstrukcjach, z nakazu państwa. Malowac, rzezbic, pisac, komponowac, tworzyc, wyłącznie ku chwale Boga i kościoła katolickiego. Wszystkich myślących, czujących inaczej, o innej artystycznej wrazliwości niz ta ajatollahów z Miodowej napiętnowac, jasno i dobitnie, tak jak Jasio Pietrzak tylko potrafi. Do kanonów kultury narodowej wpisac apel smoleński wygłaszany przed kazdą projekcją filmu patriotycznego jak ,, Historia Roja,, czy kościelnego ,, Obce ciało,, obejmie to w przyszłości równiez liczne filmy o wielkości i dokonaniach Lecha K. To jest wizja kultury dobrejzmiany, bo kto im zabroni ? Tak jak prokuratorzy, sędziowie, kuratorzy oświaty, znajdą się równiez animatorzy kultury, mecenasi sztuki, rezyserzy, poeci, którzy jak Pawlik Morozow, nie zawahają się uczynic zadnego świństwa, które spodoba się władzy.

  • buk.horror.dulszczyzna.00

    Oceniono 1 raz -1

    Lista 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego
    (...)
    12. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz znieść przywilejów Milicji Obywatelskiej, Służby Bezpieczeństwa i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnych sprzedaży itp

  • kurnadziad

    Oceniono 18 razy -4

    Jarzyna ma 100% racji. Przeżyłem komunę - to wiem

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX