Miała być bomba na konferencji Macierewicza. Wroński: nawet "zamachowi" dziennikarze nie byli zachwyceni

Dowiemy się w "Wiadomościach", jak bardzo była to porażająca konferencja - wystąpienie ekspertów Macierewicza komentował w TOK FM Paweł Wroński.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Podczas konferencji prasowej podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz i członkowie jego komisji zrelacjonowali część ustaleń ze swoich prac.

Szef MON zapowiadał nowe, szokujące informacje. Szumnie zapowiadane spotkanie nie przyniosło jednak wielu nowych faktów. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Poinformowano jedynie, że doszło do "niesolidności działań" podejmowanych przez komisję powołaną przez Federację Rosyjską, jak i trzy kolejne komisje i zespoły powoływane przez polskie władze, którymi kierował premier Donald Tusk, w tym komisję Jerzego Millera. Eksperci stwierdzili także, że z ich danych wynika, że w kokpcie tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem nie słychać głosu gen. Andrzeja Błasika.

- Mieliśmy usłyszeć przesądzające dowody świadczące o tym, że prace komisji Millera zostały sfałszowane - mówił w TOK FM Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej". - Ja nie wiem... Nawet dziennikarze z drugiej, zamachowej, strony, zachwyceni nie byli - komentował w Połączeniu. - Nie było tam żadnej rzeczy, która była oszałamiająca i nieznana. Dowiemy się w "Wiadomościach", jak bardzo była to porażająca konferencja - dodał Wroński.

- Czyli wiele hałasu o nic? - pytał prowadzący audycję Jakub Janiszewski.

- To pan powiedział. Antoni Macierewicz stanął przed trudnym zadaniem. Musi udowodnić, że był wybuch. Zmobilizował rzesze ludzi, który wytłumaczył, że doszło do strasznej zbrodni, śledztwo ws. Smoleńska zostało sfałszowane, trzeba zrobić międzynarodową komisję i trzeba sprowadzić wrak i czarne skrzynki. I takie zadania przed nim stoją - wyliczał Wroński.

Zwrócił uwagę, jak "desperacko" Macierewicz chce wbić podprogowo w całość społeczeństwa, że katastrofa była zamachem, spiskiem, - Apele smoleńskie służą, by każdemu Polakowi przy okazji każdej uroczystości, w której bierze udział wojsko wbić do głowy, że ludzie polegli, a nie była to katastrofa, a jakiś element wojny hybrydowej. Bum, bum, bum - komentował Wroński. Jego zdaniem jednak ludzie zaczną pytać o dowody.





Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (198)
Miała być bomba na konferencji Macierewicza. Wroński: nawet "zamachowi" dziennikarze nie byli zachwyceni
Zaloguj się
  • aaron.goldstein

    Oceniono 90 razy 16

    Red Wroński już tyle razy zabłysnął mistrzostwem manipulacji dziennikarskiej, że mógłby uczyć ekspertów Maciarewicza.

  • maruda.marudna

    Oceniono 48 razy 16

    Trzeba zrobić próbę z drugim Tupolewem, powtórzyć lot samolotu na podstawie znanej trajektorii z badań komisji, tej czy innej.

  • himils

    Oceniono 17 razy 15

    Wszystko się zgadza - jesteśmy bandą największych kretynów na świecie, wybraliśmy sobie najgłupszy rząd w historii ludzości, no i on teraz robi najlepiej jak potrafi.

  • czarnyminio

    Oceniono 15 razy 13

    Szaleniec od 6 lat tańczy swój taniec św.Wita a 40 mln naród patrzy zahipnotyzowany i czeka na jeszcze.Niepojęte.

  • morwastar-smak1

    Oceniono 11 razy 11

    Jak długo jeszcze dwóch starych deb..i i cala banda wokol będzie wciskało nam kit i wydumane bajki w swoim zakichanym interesie

  • aftardziantarapalka

    Oceniono 9 razy 9

    Macierewicz, w 5-cio metrowym tunelu aerodynamicznym ( jesli bedzie dostepny ?) jako IL - 162M dowiedzie ze prawda jest po jego stronie ! A potem ubrany w skafander aerodynamiczny z przydlugimi rekawkami zostanie odwieziony na sygnale limuzyna ze znakiem czerwonego krzyza do bazy kosmicznej w Tworkach , gdzie pod nadzorem odpowiednich sluzb zaglebi sie w rozwazania na temat wplywu konfabulacji na zwolniony przeplyw neuronow u osobnikow po lobotomi.

  • aftardziantarapalka

    Oceniono 10 razy 8

    Panie ministrze, prosze zaczac leczyc nogi, bo niestety na glowe juz zapozno

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX