"Tragifarsa może się oprzeć także o kodeks karny. PiS postępuje niezmiernie łagodnie"

Anna Gmiterek-Zabłocka TOK FM
09.01.2017 , aktualizacja: 09.01.2017 18:06
A A A
Posłowie opozycji przyłączyli się do protestu dziennikarzy blokując mównicę sejmową po wykluczeniu z obrad przez marszałka Sejmu posła Michała Szczerby .

Posłowie opozycji przyłączyli się do protestu dziennikarzy blokując mównicę sejmową po wykluczeniu z obrad przez marszałka Sejmu posła Michała Szczerby . (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Prof. Romuald Kmiecik w rozmowie z TOK FM przekonuje, że opinię nt. protestu opozycji przygotował "niechętnie". Bo nie wie, czy mamy do czynienia z "happeningiem, czy jakiś zły zamiar temu towarzyszy". - Dlatego podkreśliłem, że to opinia hipotetyczna. W swej "hipotetycznej opinii" jednoznacznie staje po stronie PiS i zaleca "środki edukacyjno-wychowawcze". Bo opozycja złamała prawo.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prof. Romuald Kmiecik z UMCS nie jest jedynym prawnikiem, który przygotował na zlecenie Biura Analiz Sejmowych opinię na temat protestu opozycji. Sejmowi prawnicy dysponują też dokumentem przygotowanym m.in. przez prof. Grzegorz Górski z Kolegium Jagiellońskiego Toruńskiej Szkoły Wyższej. Prawnik zaproponował m.in. "wprowadzenie na salę obrad Sejmu funkcjonariuszy BOR, przydzielonych do ochrony ministrów i marszałków", by nie było szans na zajęcie mównicy czy fotela marszałka.

Treść opinii przygotowanych przez Biuro Analiz Sejmowych zaniepokoiło przedstawicieli opozycji. Poseł PO Marcin Kierwiński poinformował dziś, że "w trybie dostępu do informacji publicznej pytam Marszałka Sejmu, ile kosztowała kuriozalna opinia prawna, która radzi wprowadzić BOR na salę plenarną".

Prof. Romuald Kmiecik nie jest tak radykalny jak prof. Górski, ale też nie ma wątpliwości, że opozycja złamała prawo. Jak ocenił, "zastosowanie tzw. przemocy do rzeczy, w tym wypadku do urządzeń znajdujących się w pomieszczeniu, jakim jest sala obrad plenarnych i wywarcie wpływu na czynności urzędowe Sejmu, było oczywiste".

"Posłowie opozycji narażają się na odpowiedzialność karną"

Romuald Kmiecik to profesor z Katedry Kryminalistyki i Prawa Dowodowego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jak sam mówi, w rozmowie z reporterką Radia TOK FM, opinię przygotowywał w trybie pilnym, bo - jak podkreśla - trudno odmówić marszałkowi sejmu. Przekonuje też, że opinię przygotował "niechętnie".

- Otrzymałem zlecenie z Biura Analiz Sejmowych i wykonałem opinię, skądinąd niechętnie. Dlaczego niechętnie? Ponieważ każdy prawnik wie doskonale, że aby sformułować opinię prawniczą, trzeba znać dokładnie stan faktyczny. Ja tego stanu faktycznego dokładnie nie znam.

Nie wiem, jakie zamiary przyświecają ludziom, którzy tkwią na sali plenarnej: czy to happening, czy jakiś zły zamiar temu towarzyszy. Bez tego nie można sformułować opinii w pełni miarodajnej. Dlatego podkreśliłem, że to opinia hipotetyczna.

Anna Gmiterek-Zabłocka TOK FM: Jakie założenia pan przyjął, wydając swoją opinię?

Przyjąłem wersję najbardziej korzystną dla tych, którzy prowadzą ten protest. Uznałem, że to rodzaj wybryku będącego przejawem pewnej politycznej niedojrzałości. Bo gdybym miał potraktować poważnie to, co robią posłowie, gdybym miał to podbudować zamiarem, który można by oceniać w kategoriach prawno-karnych, to los tych blokujących byłby bardzo niekorzystny.

W tej swojej opinii - rozumiem, że trochę z przymrużeniem oka - pisze pan o środkach wychowawczych jakie można stosować w przypadku nieletnich, że takie środki przydałyby się dla protestujących?

Oczywiście, że tak. Staram się jednak, to co robią posłowie opozycji zbagatelizować, bo w przeciwnym wypadku to byłyby poważne zarzuty. Mamy kwalifikację z art. 128 paragraf 3 Kodeksu Karnego - i to jest nie do zakwestionowania, to jest zamach na konstytucyjny organ.

W swojej opinii wprost odnosi się pan do tego artykułu 128 paragraf 3, który mówi - zacytuję - "Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10".

Można brać pod uwagę ten artykuł. A także art. 231, bo przecież oni są funkcjonariuszami publicznymi, a funkcjonariusz publiczny odpowiada karnie za każde nadużycie.

A to nie jest nadużycie regulaminowe - to jest przekroczenie uprawnień, które poseł może realizować jako poseł i jako funkcjonariusz publiczny. Oczywiście, im służy immunitet formalny. Ale immunitet można uchylić bez większego trudu, jeśli większość sejmową ma przeciwnik polityczny.

Niech więc sobie oni - ci posłowie - wyobrażą, że na przykład, jakiś prokurator uzna to za przestępstwa ścigane z urzędu. Taki prokurator występuje do prokuratora generalnego. Prokurator generalny występuje do Sejmu o uchylenie immunitetu. I ci panowie mają sprawy karne.

Polityka nie wszystko usprawiedliwia, są pewne granice. Przykro to mówić, ale w istocie ma to charakter tragifarsy politycznej. A tragifarsa może się oprzeć także o kodeks karny.

W swojej opinii odnosi się pan także do słów o "drugim sejmie". Takie określenie padało z ust przedstawicieli opozycji, gdy mówili o tym, co może się stać 11 stycznia.

To są nieodpowiedzialne wypowiedzi, bo to by utwierdzało zamiar z paragrafu 2 art. 128 Kodeksu Karnego (że chodzi o przygotowanie zamachu na konstytucyjny organ państwa - przyp. red.). Bo nie może być dwóch Sejmów. Sejm jest jeden. Jeśli ktoś to kwestionuje, to wiadomo, na co się naraża i jak to może być zakwalifikowane.

Nie można złamać prawa, a potem wyciągać z tego dla siebie korzyści. Dużo się mówi o nieprawidłowościach marszałka, że wykluczył tego pajacującego na mównicy młodego posła.

Jeśli nawet marszałek przekroczył regulamin, to jest to tylko przekroczenie regulaminu. Jednak czym innym jest naruszenie regulaminu, a czym innym złamanie zasad prawa karnego.

Kiedy pisał pan środkach wychowawczych dla nieletnich, co miał pan na myśli? Wysłanie posłów do poprawczaka?

Chodziło mi o środki edukacyjno-wychowawcze. Trudno ich zmusić do tego, by sobie poczytali jakieś książki historyczne na temat sytuacji sejmu w XVIII wieku. Ale odesłałem ich też do lektury artykułu pana Mieczysława Ryby, który w sposób przystępny przedstawił swój punkt widzenia na to zachowanie (prof. M. Ryba to radny PiS z Lublina - przyp. red.).

Podkreślam, że starałem się być obiektywny. Dowiedziałem się z mediów, że jestem członkiem PiS, a nigdy tak nie było. Poza tym, zwracają się do mnie po opinię również przedstawiciele innych opcji. Na przykład w poprzedniej kadencji Sejmu - Platforma Obywatelska.

Kancelaria Sejmu pytała o sposoby rozwiązania sytuacji. Pan pisze np. o karach finansowych dla posłów. Ale już w opinii prof. Górskiego jest mowa choćby o wprowadzeniu funkcjonariuszy BOR na salę obrad.

Wszystko jest w granicach uprawnień marszałka Sejmu, on musi podjąć decyzję. Prawo i Sprawiedliwość postępuje niezmiernie łagodnie w stosunku do tego, co mogłoby uczynić. I w ten sposób naturalnie zbiera punkty.

Czy pana zdaniem, przygotowane opinie nie będą pretekstem dla marszałka sejmu, by zawiadomić prokuraturę?

Marszałek o tym zdecyduje. Jeśli uzna - niezgodnie z moją sugestię - że rację ma profesor Górski, że mamy do czynienia z przestępstwem ściganym z urzędu, wtedy może bez niczyjej inicjatywy zawiadomić organy ścigania.

Opinia prof. Kmiecika nt. protestu opozycji [CAŁY TEKST DOKUMENTU]>>>

Zobacz także
  • 1
Komentarze (23)
Zaloguj się
  • avatar

    podjadam.lisom.kury

    Oceniono 22 razy 18

    panie kmiecik, gdyby PiS miało jakikolwiek argument prawny, to już dawno by go wykorzystało.

  • avatar

    jezierskiadam

    Oceniono 21 razy 15

    Wysoki Sądzie.
    Z przyjemnością oświadczam, że chciałbym siłą obalić rząd, prezydenta, panującego prezesa i ustrój.

    To prawda.
    Działam w warunkach recydywy. Poprzedni ustrój obalałem w latach 80-tych XX wieku.

    Tak jest Wysoki Sądzie.
    Działam w grupie zorganizowanej. Słabo zorganizowanej, ale lepiej nie potrzeba.

    Wysoki Sądzie.
    Nie chodzi o TK. - "TK to jedynie punkt zaczepienia".
    Chodzi o całkowitą i doszczętną likwidację partii rządzącej razem z ewentualnymi przystawkami. Podczas Marszu Wkurzonych stwierdziłem, że grupa słabo zorganizowana liczy kilkanaście tysięcy osób. Większość chce obalić rząd, choć tradycyjnie rżnie głupa, że chodzi jedynie o ulepszenie dobrej zmiany.

    Siły mam zamiar używać ze wszystkich posiadanych sił.
    Liczę się z tym, że obalanie nie obędzie się bez ofiar. Będę dążył do tego, aby ofiary były głównie po stronie PiS. Mam nadzieję, że tym razem ofiar będzie mniej niż 96 osób + Barbara Blida i Andrzej Lepper.

    Żeby zminimalizować liczbę ofiar, nie będę nadużywał posiadanej siły. Taka jest nasza solidarnościowa tradycja. Walić będziemy we wroga, żeby się przewrócił jak Związek Sowiecki, ale nie aż tak silnie iżby miał skonać w męczarniach.
    Mieliśmy litość dla pokonanych komuchów. Postaram się przypominać o konieczności dobrego traktowania pokonanych pisdzielców.

    Wysoki Sądzie.
    Obecnie chciałbym obalić rząd, prezydenta i panującego prezesa Jarosława.
    Sprawa nie ulegnie przedawnieniu z całą pewnością, ponieważ obalenie siłą ustroju planuję na ten rok a najdalej na rok następny.
    Idąc za radą Wieszcza, pomierzyłem siły na zamiar definitywnej likwidacji IV PR i wyszło, że siły są wystarczające. Niech drży tchórz nad tchórzami Jarosław Kaczyński i niech wzmocni swoją ochronę.

    Adam Jezierski

  • avatar

    endrju1521

    Oceniono 12 razy 10

    Szanowny Panie Profesorze (że tak powiem).

    Skoro jest Pan prawnikiem, to proszę

    powołać się w swej opinii na wiążące podstawy prawne

    będące ustawowymi argumentami w świetle obowiązującego prawa.

  • avatar

    valentin1943

    Oceniono 11 razy 9

    Profesor Kryminalistyki i Prawa Dowodowego tak się ma do Prawa Konstytucyjnego jak Profesor Muzykologii do badania zapisów rozmów z czarnej skrzynki samolotu, który uległ katastrofie.

  • avatar

    stef0909

    Oceniono 11 razy 9

    Panie kmiecik z małej bo na dużą to trzeba sobie zasłużyć , gó... pan zrozumiał kto tu łamie prawo idż pan w pizdu....

  • avatar

    lubiedobrze

    Oceniono 6 razy 6

    Dobrze a teraz czekamy na opinie prof. prawa z prawdziwych uniwersytetów.

  • avatar

    krzys52

    Oceniono 7 razy 5

    Uwazam, ze opozycja powina trwac w biernym oporze. Uzycie policji, sadow karnych itp. jest bardzo nie na reke klero-faszystom. Inaczej protestujacy juz zostaliby wyprowadzeni w kajdankach.

    Tak trzymac, prosze poslow - niech swiat zobaczy te cholerna "dobra zmiane" demokracji na klero-faszystowska dyktature. Jeszcze nie calkiem ale juz niedlugo. Jesli tylko im na to pozwolic.

  • avatar

    handzia55

    Oceniono 7 razy 5

    Kmiecik zidiociał na stare lata. Bo paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy i Kmiecika też to spotkało.

  • avatar

    dokowski

    Oceniono 4 razy 4

    Co to jest Toruńska Szkoła Wyższa? A Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie? Tam uczą wychowywania osób dorosłych? Niestety, nie wszystko jest śmieszne. Czy prawdą jest, że prawo w Polsce dopuszcza możliwość pozbawienia posłów opozycji immunitetu przez większość rządzącą? Jeśli tak, to znaczy, że nie mamy w Polsce demokracji. Bez świętości immunitetu demokracja jest pustym słowem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane