Na wiejskiej potańcówce i dożynkach zakaz picia wódki. PSL protestuje

Resort zdrowia chce zakazać sprzedaży i picia alkoholi wysokoprocentowych na zabawach ludowych i wiejskich potańcówkach. Propozycja już zdążyła wywołać spór w rządzie: zakazowi sprzeciwiają się ludowcy - dowiedziała się Gazeta.pl.
- Dotychczasowe zezwolenie picia np. wódki na wiejskich potańcówkach, prowadziło do wielu groźnych sytuacji: bijatyk i kradzieży. Często uczestnicy takich zabaw wsiadali za kółko pod wpływem alkoholu - dowodzi w rozmowie z Gazeta.pl Jakub Szulc, wiceminister zdrowia.

Zakaz, który chce wprowadzić jego resort, znalazł się w projekcie nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Zgodnie z propozycją zabronione ma być sprzedawanie i spożywanie alkoholi wysokoprocentowych na wszystkich tzw. imprezach na powietrzu, przeznaczonych dla nieokreślonej grupy osób (nie trzeba ich rejestrować jako masowe ani zapewniać na nich jakiejkolwiek ochrony). Chodzi więc głównie o te, organizowane na wsiach - zabawy ludowe, potańcówki czy dożynki.

"Pawlak troszczy się o imprezy strażackie"

Z wprowadzeniem takiego rozwiązania resort zdrowia ma problem. Jak dowiaduje się Gazeta.pl na takie zapisy ostrym sprzeciwem zareagował Waldemar Pawlak. Resort gospodarki, kierowany przez szefa PSL, zaproponował już oficjalnie kilka poprawek, ale nad zakazem picia na wiejskich imprezach trwają negocjacje. - Wciąż to jest punkt sporny - przyznaje wiceminister Jakub Szulc.

Politycy PO sugerują złośliwie, że wicepremier Pawlak w ten sposób troszczy się o imprezy strażackie, których jest częstym gościem. Szef PSL jest bowiem prezesem Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Staży Pożarnych. - Nie trzeba nikogo przekonywać, że podczas świąt strażackich, nie wylewa się wódki za kołnierz. Pawlak stoi za swoimi - mówi nam jeden z urzędników pracujących przy nowelizacji ustawy.

Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych dziwi się takiej postawie wicepremiera. - Przecież na zabawach ludowych nadal będzie można pić piwo. Jest niskoprocentowe i nie da się nim upić do nieprzytomności - zaznacza.

PSL: Alkohol to element kultury wiejskiej

Żelichowski: Jeżeli Polacy przestaną pić, będzie Nobel


Ludowców to jednak nie przekonuje. Stanisław Żelichowski, szef klubu parlamentarnego PSL uważa, że przepisy proponowane przez resort zdrowia to przesada. - To prawda, że alkohol leje się na imprezach ludowych, ale to element pewnej kultury. Tego nie da się tak po prostu wyplenić. Ale też nikt nie pije na tak, że aż pada na ziemię. Na wsiach ludzie mają mocniejsze głowy - twierdzi.

Czy zakaz proponowany przez ministerstwo to dobry pomysł?

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny