Superszmaja, czyli kandydat SLD na prezydenta

Jerzy Szmajdziński jako Jerzy Szmajdziński i Jerzy Szmajdziński jako Sueperszmaja

Jerzy Szmajdziński jako Jerzy Szmajdziński i Jerzy Szmajdziński jako Sueperszmaja (Fot. Gazeta.pl / Wojciech Olkuśnik / Adam Kozak / Agencja Gazeta)

SLD zamierza mocnym internetowym uderzeniem pomóc swojemu kandydatowi na prezydenta. Działacze wykupili już domenę superszmaja.pl. Jerzy Szmajdziński wcieli się na niej w rolę Supermana. Będzie też na oczach widzów gotował obiad.
Jak dowiaduje się TOK FM, na tak nietypową kampanię namówili Jerzego Szmajdzińskiego młodzi działacze SLD. - W ten sposób pokażemy drugie, takie prywatne oblicze naszego kandydata - zapowiada Łukasz Naczas, kierownik biura medialnego Sojuszu i jeden z pomysłodawców akcji. - Nie chcieliśmy tego zrobić w sztampowy sposób. Dlatego my, przedstawimy go jako takiego naszego SLD-owskiego Supermana, który wiele potrafi - dodaje.

W skrócie młodzi działacze nazywają już Szmajdzińskiego "Superszmają". Choć samemu kandydatowi do końca ta nazwa się nie podoba. - To wersja robocza. Ja wolę jak będą mnie nazywać tylko "Szmaja" - mówi nam Jerzy Szmajdziński.

"Superszmaja" pokaże, jak radzi sobie z obowiązkami domowymi

Jak dowiedział się TOK FM siłę i zdolności "Superszmaji" będzie można poznać na tworzonej właśnie stronie internetowej. W tym celu SLD wykupiło domenę www.superszmaja.pl. Poznaliśmy projekt witryny. Zgodnie z nim internautów będą witać cztery postacie kreskówkowe - każda z głową Jerzego Szmajdzińskiego. Będzie to rycerz, pilot, tenisista i pluszowy miś. Łukasz Naczas tłumaczy, że te postacie mają ocieplić wizerunek kandydata lewicy.

Na tym nie koniec - na stronie "Superszmaji" znajdziemy także filmy z jego życia prywatnego, np. jak gotuje obiad. Natomiast jego żona będzie polecać przepisy kulinarne. Jerzy Szmajdziński ma pokazać także, jak radzi sobie z pracami domowymi. Przy tym będzie udzielał internautom przydatnych porad, np. jak w domu oszczędzać energię. Pomysłodawcy kampanii chcą pokazywać także swojego kandydata zza kulis spotkań wyborczych. - Nasza kamera będzie towarzyszyła mu niemal wszędzie - zapowiada Łukasz Naczas.

Szmajdziński będzie udzielał się również na mikroblogach - Blipie i Twitterze. Niedługo ma przejść szkolenie z ich obsługi. Nietypowa strona kandydata ruszy 8 marca. Wcześniej ma zostać uruchomiona inna poważniejsza witryna o Jerzym Szmajdzińskim.

Ekspert: Pomysł dobry, ale nie wszystkim może się spodobać



Tymczasem zapytani o internetowy projekt SLD specjaliści od marketingu politycznego twierdzą, że tym samym Jerzy Szmajdziński może zainteresować młodych wyborców. - Jednak jest to nóż obosieczny. Bo dla niektórych wyborców taka internetowa kampania może okazać się zbyt lekka, podważająca wizerunek kandydata, który stara się o urząd prezydenta. Musi być więc planowana bardzo rozważnie i rozsądnie - ocenia prof. Wojciech Cwalina ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Zobacz także
  • Nic do ukrycia, czyli Szmajdziński na Facebooku

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy