"Te raporty sprawiają piorunujące wrażenie". Komentarze do wycieku ws. Afganistanu

"Miażdżący portret porażki w Afganistanie" - takim tytułem brytyjski "The Guardian" określił 90 tys. dokumentów, które wyciekły do internetu, a z których można dowiedzieć się o szczegółach działań wojsk podczas operacji wojennej. - To ugruntowuje przeświadczenie, że tej wojny nie da się wygrać - mówi Patryk Kugiel z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Późnym popołudniem w niedzielę serwis WikiLeaks opublikował na swojej stronie 90 tys. dokumentów, w których zawarto informacje o sześciu latach działań wojennych w Afganistanie. Zaraz po WikiLeaks materiały opublikował niemiecki "Der Spiegel", brytyjski "The Guardian" i amerykański "The New York Times" - gazety te dostały dostęp do dokumentów kilka tygodni wcześniej, jednak zobowiązały się, że nie opublikują materiałów przed niedzielą.

Z dokumentów wynika jednoznacznie, że sytuacja sił NATO w Afganistanie jest o wiele gorsza niż przedstawiają ją w oficjalnych komunikatach wojskowi i politycy.

"Raporty sprawiają piorunujące wrażenie"

- To są raporty operacyjne wysyłane przez żołnierzy amerykańskich do swoich przełożonych - mówił w TOK FM Patryk Kugiel z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. - Mamy więc bardzo dużo informacji różnego typu, dość szeroki obraz całokształtu sytuacji w Afganistanie. Historia w raportach zahacza o prezydenturę i Busha i Obamy - dodał.

- W tych dokumentach nie ma nic nowego, czegoś, czego byśmy się nie dowiedzieli już wcześniej - mówił Kugiel. - Element piorunujący tutaj polega na tym, że to wszystko jest podane w jednym momencie, w dużej ilości ze szczegółami jak wygląda to wszystko na miejscu - zaznaczył.

Opublikowane dokumenty to głównie meldunki oficerów i zwykłych żołnierzy, walczących z talibami, zawierające informacje o ofiarach wśród ludności cywilnej, chybionych operacjach oraz wielu innych błędach i niepowodzeniach wojsk amerykańskich w Afganistanie.

- Tematyka tych raportów jest szeroka - komentuje ekspert PISM-u. - Znajdziemy tam informację o zwiększeniu ilości samolotów do patrolowania Afganistanu oraz o tym, że talibowie wykorzystują rakiety naprowadzane na źródła ciepła, czego wcześniej nie wiedzieliśmy.

"Raporty pokazują niekompetencję i nielojalność afgańskich sił"

Według Kugiela z przecieku raportów w największym stopniu powinni być zadowoleni talibscy propagandziści. - Taka skoordynowana akcja, że te informacje pojawiają się w kluczowych państwach uczestniczących w misji w Afganistanie, spowoduje wzrost nastrojów antywojennych i ugruntowanie przeświadczenie, że tej wojny nie da się wygrać - mówił. - Tylko pojawia się pytanie: jakby wyglądał Afganistan zostawiony Afgańczykom? - zaznaczył.

- Te przecieki potwierdzają scenariusz, że wojska zachodnie będą się wycofywały, pokazują też jak dużo jest do zrobienia: ukazują niekompetencję i nielojalność części sił afgańskiej policji. A to kwestionuje tezę, że za cztery lata Afgańczycy będą zdolni kontrolować sytuację - dodał Kugiel.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
"Te raporty sprawiają piorunujące wrażenie". Komentarze do wycieku ws. Afganistanu
Zaloguj się
  • godzilla-vs-dzej.pi.tu

    0

    "Tylko pojawia się pytanie: jakby wyglądał Afganistan zostawiony Afgańczykom?"

    Jak czytam takie wypowiedzi naszych światłych expertów, to aż mi wstyd. Jasne, lepiej, jak pojedziemy sobie postrzelać do tych biednych Afgańców w ich własnym kraju, wtedy na pewno im się polepszy i będą nam wdzięczni. Uchhh, żenada.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX