Niewidomi wyborcy wciąż bez prawa do tajnego głosowania. Warszawa i Kraków wprowadzają szablony

Chcieliby tak jak wszyscy samodzielnie oddać głos z zachowaniem zasady tajności. Ale osoby niewidome, mimo działań podejmowanych od lat, wciąż mogą głosować tylko albo z pomocą osób trzecich, albo przez pełnomocnika. Wprawdzie Warszawa i - prawdopodobnie też Kraków - przygotowały na wybory samorządowe specjalne szablony, ale to wciąż trochę za mało.
Niewidomy Jacek Zadrożny z Fundacji Rozwoju Regionalnego w niedzielę pójdzie na wybory. Ale tylko dlatego, że ratusz przygotował specjalne nakładki. Wcześniej jednak plan miał zupełnie inny. Chciał zostać w domu. - Chodziłem na wybory przez wiele, wiele lat, ale w końcu postanowiłem, że dosyć tego - mówi. - Jesteśmy takimi samymi obywatelami i chciałbym mieć możliwość oddania tajnego głosu. Skoro tajność jest zasadą ogólną, to dlaczego ona mnie nie dotyczy?

Niewidomi od lat walczą o prawo do samodzielnego głosowania. Efekty ich działań pojawiają się, ale to bardzo powolny proces. - Problem jest od zawsze - mówi Jacek Zadrożny. - Do tej pory wszyscy zgadzali się na to, że osoby niewidome jakoś głosowały, to po co robić taki problem.?Oczywiście jakoś tam głosowały i zawsze tam pojawia się słowo jakoś. A może wreszcie trzeba zrobić tak, żeby było porządnie.

Nie ma idealnego rozwiązania

W wielu krajach od lat z powodzeniem funkcjonują szablony na karty do głosowania. W Polsce to wciąż duży problem. - W wyborach samorządowych będzie ponad 23 tysiące różnych kart do głosowania - mówi Kazimierz Czaplicki, sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej. - Jak zatem wykonać nakładkę? Jednej uniwersalnej po prostu się nie da. A zatem - gdyby chcieć - to każda karta musiałby mieć swoją. To jest niewykonalne dla nas nawet, gdybyśmy mieli środki - mówi.

Projekt kodeksu wyborczego przewiduje, poza znaną już funkcją głosowania przez pełnomocnika, wykonywanie kart w systemie Braille'a. - To też według nas nie rozwiąże do końca sytuacji - tłumaczy Czaplicki. - Bo chyba niewiele osób posługuje się językiem Braille'a, a poza tym zawsze istnieje niebezpieczeństwo złamania tajności głosowania.

Jak zatem pomóc osobom niewidomym? W tej chwili nie ma idealnego rozwiązania. - Trzeba poszukiwać różnych metod - mówi sekretarz PKW. - Sam byłbym zwolennikiem wprowadzenie wielu sposobów: głosowania korespondencyjnego, kart w systemie Braille'a czy obwodów do głosowania.

Prawo wyborcze to nie "dopalacze"

Osoby niewidome chciałyby, aby korzystne dla nich rozwiązania pozwalające na samodzielne głosowanie w wyborach zostały wprowadzone jak najszybciej. - Wiem, że w Polsce procesy legislacyjne trwają dość długo -mówi Jacek Zadrożny. - Chyba, że mamy do czynienia z tak wystrzałowymi ustawami jak "dopalacze". Wszystkie inne ciągną się miesiącami, a nawet latami. A manipulowanie przy wyborach jest szczególnie trudne i trzeba to robić z ostrożnością - podkreśla.

Kolejne wybory to parlamentarne jesienią przyszłego roku. - To dość czasu, żeby to zrobić - mówi z optymizmem Jacek Zadrożny. - Więc przy odrobinie samozaparcia z obu stron, można. Czy tak się stanie - nie wiem.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny