Nauczyciele nie dostaną kwiatów na koniec roku szkolnego. ?I tak zwiędną"

Tysiące złotych wydane na kwiaty, pokoje nauczycielskie pełne bukietów, które i tak za chwilę zwiędną. Tak wygląda zakończenie roku szkolnego w prawie wszystkich polskich szkołach. W Łodzi będzie inaczej. Nauczyciele zamiast kwiatów dostaną... charytatywne cegiełki.
To pomysł fundacji Gajusz i fundacji Anioły Filantropii, które startują z projektem Szkoła Dobra. Zamiast tradycyjnych kwiatów uczniowie kupią specjalne cegiełki. Pieniądze przeznaczone będą na budowę stacjonarnego hospicjum dla dzieci nieuleczalnie chorych, które nie mają rodziców. - Cięte kwiaty i tak zwiędną, a pomoc zostanie na lata - przekonuje Agnieszka Osendowska, koordynatorka akcji Szkoła Dobra. - Budynek dla hospicjum już jest, ale trzeba go gruntownie wyremontować i odpowiednio przystosować - dodaje Osendowska.

W tej chwili chore dzieci, które nie mają mamy ani taty trafiają do hospicjum dla dorosłych lub Domów Pomocy Społecznej, a to dla nich nie jest najlepsze miejsce.

Dla fundacji Gajusz, która już prowadzi jedno hospicjum (opiekuje się chorymi dziećmi w ich domach) to duże wyzwanie. Przede wszystkim finansowe. Fundacja - jak wiele innych - żyje głównie z datków od ludzi dobrej woli i wpływów z jednego procenta. - Brakuje nam na lekarstwa i bieżące wydatki jak zakup paliwa czy sprzętu medycznego - przyznaje Anna Piekutowska z fundacji Gajusz.

Do akcji przyłączyło się już kilka łódzkich szkół. Myśli też o tym Mirosława Marciniak, dyrektorka szkoły podstawowej nr 1 w Łodzi: - Kwiaty na zakończenie roku szkolnego to dla nas duży problem. Czujemy się skrępowani i od dawna myśleliśmy o tym, żeby z nich zrezygnować na rzecz jakiejś charytatywnej akcji. Jednak kwiaty są dowodem wdzięczności, szacunki i podziękowania uczniów i chyba trudno będzie przekonać dzieci do cegiełek, ale spróbujemy - mówi dyrektorka.

Okazuje się jednak, że uczniów namawiać wcale nie trzeba. - Cegiełki to lepszy pomysł niż kwiaty i lepiej pomóc dzieciom niż wydawać na kwiaty - uważa Beata Bisiorek, uczennica IV klasy szkoły podstawowej.

Po opieką hospicjum Domowego Ziemi Łódzkiej jest 35 ciężko chorych dzieci. Pod skrzydłami fundacji Gajusz: ponad setka maluchów.

Cegiełki zamiast kwiatów?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
Nauczyciele nie dostaną kwiatów na koniec roku szkolnego. ?I tak zwiędną"
Zaloguj się
  • popijajac_piwo

    Oceniono 3 razy 3

    Kupcie nauczycielom książki.

  • wondziadu

    0

    Kwiaty powinny byc zakazane , poniewaz niekture dzieci niemaja pieniazkow na te kwiaty. I czuja sie strasznie upokorzone .

  • tuvalu1

    0

    Osrodki eutanazji dla dzieci bez mamy i taty to wspaniala inicjatywa. Poza tym, jak zaznaczono w tekscie, brak zyskow kwiaciarni oznacza wieksze wydatki na rzecz stacji benzynowych - to rownie wspanialy pomysl.

  • kropekuk1

    0

    Kiedys to i owszem byli nauczyciele. Obecnie grupa zawodowa żrąca się w swoich szkolach miedzy sobą, grupa ustawicznie wymuszająca stałe podwyżki plac i narzekająca na zbyt dużą ilość godzin, dni pracy, w większości słabo przygotowana do swojego zawodu, nie potrafiąca wyrobić sobie autorytetu w szkole.

  • ada-07

    0

    andello,
    kwiaty im się nie NALEŻĄ (na parapecie), wszak szybko więdną :)
    Znam dobrze 2 nauczycielki, naprawdę oddane pracy, solidnie harujące na swoje pensje, takie, którym ,,z oczu patrzy misją, głupotą i uczciwością". Więc one mi mówią, że nie chcą tych wymuszonych zwyczajem kwiatów ani czekoladek: walić kwiatki i czekoladki! Byle do wakacji!

  • andello

    Oceniono 2 razy 0

    walić nauczycieli i kwiaciarnie

  • andello

    Oceniono 2 razy 0

    a za co im się należą kwiaty? czy nie dostają pensji za swoją pracę?

  • szydell

    0

    @popijajac_piwo Popieram!

    Księgarnia internetowa www.Pegra.pl ;)

  • ada-07

    0

    Zaiste, szlachetny pomysł. A tak w ogóle - w kwiaciarniach powinno się kupować cegiełki, a nie kwiaty, bo one szybko więdną i szkoda pieniędzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX