Rzecznik praw dziecka: zbadam, czy nie doszło do złamania prawa

- Zbadam, czy w tej sytuacji nie doszło do złamania prawa. A także, czy służby, które uczestniczyły w tych działaniach nie naruszyły porządku prawnego - zapewnia Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, komentując sprawę 5-letniego Piotrusia, który zaskakującą decyzją gdańskiego sądu został dziś siłowo odebrany matce, z którą był bardzo związany.
Przypomnijmy, grupa umundurowanych policjantów i kilku kuratorów dziś przed 7. ranoodebrała 5-letniego Piotrusia matce , która zajmowała się nim od urodzenia. Pozwolił na to sąd, przychylając się do wniosku ojca (profesora psychologii), który od 3,5 roku nie mieszka z rodziną i nie ma więzi z chłopcem. Mało tego, dziecko reaguje na ojca panicznym lękiem - płacze, chowa się, błaga o pomoc; jest bardzo silnie związane z matką. Sąd doskonale o tym wiedział, a pomimo to zdecydował o przymusowym zabraniu Piotrusia matce i oddaniu ojcu. Policjanci wyciągnęli dziś chłopca prosto z łóżeczka, bez śniadania, w pidżamie. Chłopiec wołał przeraźliwie: - Mamuniu ratuj!

- Takich spraw do mojego urzędu trafia bardzo dużo. To co niepokoi, to fakt, że dorośli nie chcą zabezpieczyć dobra swojego dziecka, tylko jedna czy druga strona udowadnia, że to jest jej bezwzględna racja i dziecko powinno być tylko przy niej - komentuje rzecznik praw dziecka, Marek Michalak.

Rzecznik obejrzał też film, na którym Piotruś rozdzierająco płacze i błaga matkę o ratunek, dokumentujący przebieg wcześniejszych spotkań z ojcem. Towarzyszy mu niewzruszona sytuacją kuratorka, która spaceruje, bez żadnej reakcji na rozpacz chłopca. Takie sytuacje powtarzały się dwa razy w tygodniu przez dwa lata. Matka pisała do sądu skargi na kuratorów, którzy nie przerywali tych dramatycznych spotkań.

- Zbadam, czy w tej sytuacji nie doszło do złamania prawa. A także, czy służby, które uczestniczyły w tych działaniach nie naruszyły porządku prawnego - mówi poruszony Marek Michalak.

Zdaniem rzecznika praw dziecka, w sprawie Piotrusia, najwyraźniej zawiódł mechanizm najważniejszy, czyli wzgląd na dobro dziecko: - Nie godzę się wewnętrznie na rozrywanie dziecka między stronami, bez względu na to czy dziecko ma być z mamą czy z tatą i jakie mają być dalsze jego losy - mówi. - To powinno się dziać w sposób jak najbardziej bezpieczny dla dziecka, a jak najmniej drastyczny.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (76)
Rzecznik praw dziecka: zbadam, czy nie doszło do złamania prawa
Zaloguj się
  • kasia510

    Oceniono 11 razy 7

    ac.id9 minut temu

    DO PANA RZECZNIKA PRAW DZIECKA?????
    TA SPRAWA JUŻ U PANA BYŁA I TO 2 RAZY:
    1) ZA PIERWSZYM RAZEM NIE CHCIAŁ SIĘ PAN JA ZAJĄC A
    2) ZA DRUGIM , PARĘ DNI TEMU STWIERDZIŁ ZE WSZYSKO OK????
    DZIECI NIE MAJĄ PRAW TYLKO UKŁADY POLITYCZNE I PROFESORSKIE?
    SPYTAJCIE SIĘ MATKI ILU PSYCHOLOGÓW ODMÓWIŁO JEJ BADANIA DZIECKA BO SIĘ BOJĄ MŚCIWEGO PANA JODZIA?????

    jeśli to jest prawda to nasz kraj jest nie tylko dzikim krajem ale niebezpiecznym dla obywatela bez układów!!!

  • abba2010

    Oceniono 11 razy 7

    Boże jaka straszliwa bezduszność tzw. profesora psychologi, to jego i jego kolesi owoc eksperymentu! Dokonał swego ma to czego chciał, teraz będzie tresura,bo jak inaczej nazwać tego chłopczyka jak nie nie zwierzątkiem po którego przyszedł właściciel? Czy tak nie skomle szczeniak odbierany suce? Myślę że sędzia do końca życia swego będzie słyszał ten rozpaczliwy skowyt.

  • lia.13

    Oceniono 11 razy 7

    Nie bardzo rozumiem dlaczego w zaistniałej sytuacji do spotkań chłopca z ojcem nie dochodziło w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym, gdzie wykwalifikowany terapeuta umiałby pomóc ojcu oraz dziecku "spotkać się ze sobą", bez strachu, krzyków i łez. Albo przynajmniej przy udziale mediatora. To dziecko dotknęła niewyobrażalna trauma.

  • grab112233

    Oceniono 8 razy 6

    Do Pana Premiera Donalda Tuska!
    Proszę spowodować żeby to dziecko jak najszybciej wróciło do matki. Każdy dzień to dla tego dziecka dramat.
    Na Pana Michalaka nie ma co liczyć, bo on już dwukrotnie wcześniej odpowiadał, że w tej sprawie jest OK.
    Profesor-sadysta ma w Gdańsku przewagę nad byłą żoną, ma więcej znajomości i więcej pieniędzy i dlatego wykorzystuje sąd, by niszczyć byłą żonę i ich syna. Profesor ma w sądzie sprawę o znęcanie się nad byłą rodziną i mimo tego sąd przyznaje mu opiekę nad dzieckiem, które krzywdził wcześniej i obecnie.
    Panie Premierze, nawet jeśli ten profesor to Pana znajomy, to proszę pomyśleć co teraz przeżywa to niewinne dziecko i niech Pan zakończy ten dramat .

  • ac.id

    Oceniono 10 razy 6

    DO XXX.JA OJCEM TRZEBA BYĆ A SPŁODZENIE DZIECKA TEGO NIE GWARANTUJ!!!!
    CZY KOCHAJACY OJCIEC ODBIERA W TAKI SPOSÓB MATCE DZIECKO I OMAL NIE POZBAWIAJĄC JEJ DRUGIEGO JESZCZE NIE NARODZONEGO?????

  • jacek_x

    Oceniono 12 razy 6

    Boże chroń Polskę przed takimi psychologami jak opisany tutaj profesori i ta cala pani kurator.

  • pawel949

    Oceniono 7 razy 5

    Jako facet na pewno będę bronił prawa ojca do opieki nad dzieckiem. Ale nie takiej formy. Kochający rodzic, ojciec też, zachowa się jak matka z sądu Salomona. Ten facet nie ma moralnego prawa do wyrywania matce dziecka. A sedzia i kurator do zawieszenia.

  • zbiggda

    Oceniono 7 razy 5

    Panie rzeczniku
    sprawa była monitowana do Pana od dawna! sa na to dokumenty! sąsiedzi próbowali bezradnie nagłaśniać sprawę - nawet do mediów - wszystko było bez odzewu az do wtorku!

  • agaador

    Oceniono 4 razy 4

    Utrzymujemy rzecznika , kuratorów , rożne osrodki diagnostyczne ,kuratorów sądy rodzinne a oni mają nas w d..pie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX