fot. materiały prasoweMohammed - bohater filmu ''Od głowy do nieba''
Przy wzroście dziecka, Mohammed mógł pozostać w Maroku, na garnuszku rodziców, znosząc pogardliwe uwagi, jakich nasłuchał się w szkole i na ulicy. Wybrał jednak własną drogę - wyjechał z kraju, nauczył się języka, w którym na nowo opisuje swój świat. TOKFM.pl prezentuje film festiwalu WATCH DOCS "Od głowy do nieba".
Fot. Tomasz Wiech / AG
Koji Kamoji
fot. materiały prasowe
Mohammed - bohater filmu ''Od głowy do nieba''
fot. materiały prasowe
Reżyserka ''Od głowy do nieba'' Debora Scaperrotta
Zapraszamy na film i recenzję, którą napisał Koji Kamoji, polski i japoński malarz, twórca obiektów i instalacji mieszkający i tworzący w Warszawie
To bardzo piękny i czysty film. Pełen skupienia i ciszy niezakłóconej niepotrzebnymi słowami. Obraz jest czysty i czysta jest treść filmu.
Każdy człowiek w swoim życiu przez cały czas szuka samego siebie. Jeżeli człowiek nie szuka i nie odnajduje siebie, to nie jest całością. Nie pozwala mu to na aktywność, do której jest stworzony. Bohater filmu potrzebował odwagi, żeby pokonać własne słabości i ją znalazł. To piękne.
Porzucił dom, gdzie czuł się obcy, pojechał do obcego kraju, gdzie tym bardziej był obcy, ale tę obcość łatwiej mu było zaakceptować.
Chłopak stanął na swoich nogach. Stał się silny. Kiedy wyszedł na scenę i opowiedział o sobie, stał się silniejszy, niezależnie od okoliczności. On będzie sobą w życiu. I to jest ważne. Jest godne podziwu, jeżeli człowiek jest sobą. Ten młody chłopak - emigrant z Maroka mieszkający we Włoszech, pokrzywdzony przez naturę karzeł - stanął na własnych nogach.
Chce należeć do normalnego świata. Mówi otwarcie o tym, co go rani i przeszkadza. Zadaje pytania. Jest w nim skupienie i uwaga.