Brawo Mucha!

Magdalena Środa
29.02.2012 , aktualizacja: 29.02.2012 14:50
A A A Drukuj
Magdalena Środa/Joanna Mucha Fot. Agencja Gazeta Magdalena Środa/Joanna Mucha
Czy mamy być kobietami tylko wtedy gdy jesteśmy sekretarkami, pielęgniarkami, nauczycielkami, modelkami i prostytutkami, a gdy jesteśmy dyrektorami, ministrami, prezesami to musimy udawać mężczyzn? Bo lepsze role są w społeczeństwie zastrzeżone albo dla mężczyzn albo dla kobiet, które godzą się na bycie mężczyzną? To przecież nie jest normalne!
Większość powie: ale naturalną przeszkodą przed używaniem żeńskich nazw dla określonych stanowisk jest język. Ale przecież język nie jest tworem naturalnym; zmienia się wraz z kulturą, z wpływami zewnętrznymi. Skoro bowiem język ma odzwierciedlać rzeczywistość, to musi dziś uwzględniać obecność w owej rzeczywistości kobiet. Przez setki lat nie musiał, bo wszystkie role związane z władzą, prestiżem i pieniędzmi należały do mężczyzn.

Dziś to się zmienia, dlaczego więc język ma fałszować rzeczywistość i wymuszać na kobietach by udawały że są mężczyznami? Spróbujcie nazwać (przez pomyłkę) dyrektora lub prezesa dyrektorką lub prezeską, oszaleje ze złości! A kobiety potulnie się godzą na wypieranie ich płci z publicznego języka. Trzeba to zmienić. Język polski jest szalenie chłonny na zmiany, chodzimy do shopów i oglądamy talk-showy, bawimy się językiem wprowadzając do niego neologizmy i większość językoznawców daje na to swoją zgodę, ale gdy chodzi o żeńskie formy wszyscy stają się językowymi rygorystami i purystami. Bo tu nie o język chodzi, ale o władzę. Język jest jedną z form sprawowania władzy nad kobietami.

Dlatego brawo Mucha! Po latach panowania różnych nieudolnych ministrów, chciałabym mieć wreszcie ministrę i oceniać ją jako kobietę właśnie. Nie może tak być, że historia najnowsza Polski pomija zupełnie uczestnictwo kobiet we władzy, bo wszystkie panie kryją się pod nazwami męskimi. I zdaje się, że część z nich jest dumna z tego, że grała lub gra rolę faceta. Mucha chce natomiast być tym, kim jest - kobietą i zapewne chce przejść do historii jako kobieta, jako ministra, a nie jako mężczyzna (minister). Po wielu latach nikt nie będzie wiedział, że posłanka Jakubiak była kiedyś ministrem, bo wszyscy ministrowie to faceci, zapewne nasze wnuki będą mówiły "był kiedyś minister Jakubiak, ale jak on miał na imię?"

Jak nie zmienimy języka, to nie zmienimy na pewno świata. A ten dzisiejszy jest światem męskiej dominacji. Pamiętam jak w latach siedemdziesiątych prowadzono dyskusję czy posła - kobietę można nazwać "posłanką". Panowie zaśmiewali się z tego słowa. I co? Dziś wszyscy go używamy, bo sejm składa się nie tylko z posłów, ale i posłanek. Wystarczy "obce" słowo powtórzyć sto razy, a stanie się równie naturalne jak inne. Ministra, marszałkini, posłanka, profesora, etyczka, lekarka to brzmi bardzo dobrze i wiadomo o kogo chodzi.

Po wystąpieniu Muchy u Lisa, gdzie kazała się nazywać "ministrą", słychać było - zwłaszcza po "prawej stronie" - rżących ze śmiechu panów, którzy uważają, że to dziwactwo. Pozwolę użyć sobie na określenie tego zachowania ulubionego słowa Leszka Millera, "to prymitywne" i wynika z ignorancji. Język się zmienia i dostosowuje do rzeczywistości, choć nie bez oporów. Ciekawa jestem zresztą, jak czuliby się panowie dziennikarze i politycy którzy uważają, że "rodzaje" nie grają roli, gdyby im powiedziano: "paniom już dziękujemy"! A tak przecież mówi się ciągle kobietom.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 43
  • 40
  • 41
  • 61
  • 41
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    121 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (396)

  • avatar

    darek.styczek

    Oceniono 130 razy 50

    No i można było wreszcie pochwalić Panią Ministrę za coś innego niż tylko za urocze bieganie i ładną buzię. Kolejna jej zaleta to emancypacyjna niezłomność! Obu Paniom życzę dalszych oszałamiających sukcesów.

    PS. Mam znajomą, która prowadzi autobus - jak mam o niej mówić? Bardzo proszę o pomoc.

    Pokaż starsze odpowiedzi (21)

    • avatar

      nulek74

      Oceniono 9 razy 9

      @darek.styczek
      wychodzi że kierownica... dla mnie najwazniejsze żeby dobrze ten samochod prowadziła...

    • avatar

      dorsai68

      Oceniono 1 raz 1

      @dzioucha_z_lasu

      Bzdura.
      Przed wojną,w 1937 roku, powstał film z Tolą Mankiewiczówną w roli głównej. Nosił tytuł "Pani minister tańczy".

    • avatar

      marboz2010

      Oceniono 2 razy 2

      @darek.styczek
      kierownica ,czlowieku to juz od dawna wiadomo

  • avatar

    kanbus

    Oceniono 111 razy 5

    Ogromnie szanuję panią prof. Środę i właściwie zawsze się z nią zgadzam, ale tym razem nie do końca. Z jednej strony rozumiem argumenty gender, rzeczywiście język odzwierciedla podział władzy i widać w nim męską dominację, więc zrozumiałe jest, że feministki z tym walczą, ale z drugiej, tak zwyczajnie i po ludzku- ministra brzmi fatalnie;) Ja bym tam nie chciała być ministrą, tak jak nie zgadzam się na tytułowanie mnie psycholożką, bo to słowo mnie razi. jestem psychologiem i nie umnijesza to mojej kobiecości, to po prostu nazwa zawodu. Mogłoby być tak, że kto chce ten sie tytułuje żeńskimi formami a kto nie chce ten pozostaje przy tradycyjnych- ale jeśli żeńskie formy sie rozpowszechnią, to ja będę zmuszona bo bycia psycholożką...a nie chcę! Więc tym razem nie popieram.

    Pokaż starsze odpowiedzi (6)

    • avatar

      qual0play

      Oceniono 2 razy 0

      @ml2403
      Jeżeli miał przyjąć to nazwisko żony, też nazywałby się Mucha. Nie sądzę żeby z tego powodu się tak dąsał jak jego połowica na określenie swojego aktualnego stanowiska pracy/tytułu. Swoją drogą, o co tyle szumu? Pobędzie na nim góra rok jak uważam i po "kłopocie" !

    • avatar

      spoko-spoko

      Oceniono 1 raz 1

      @kanbus
      O co chodzi. Minister to nazwa stanowiska a nie osoby. Czy nie widac ze wszyscy jestesmy, w jezyku, wielopłciowi. Jestem tą osoba (żeński) ale i tym obywatelem (meski) a czasem tym bożyszczem (nijaki)

    • avatar

      raster10

      0

      @kanbus
      jak dla mnei to środ.

  • avatar

    eamir

    Oceniono 186 razy 82

    Wyśmienity pomysł. Skomplikujmy jeszcze bardziej i tak skomplikowany język żeby kilka kobiet z kompleksami poczuło się lepiej.

    Język ma służyć do komunikacji a nie do leczenia kompleksów.

    Pokaż starsze odpowiedzi (6)

    • avatar

      qual0play

      Oceniono 7 razy 5

      @tomtg123
      A jakby brzmiało: "żołnierka'? Skądinąd lepiej od "żołnierza", "żołnierzyna", "żołnierzyca", sołdatka wreszcie :D

    • avatar

      tomtg123

      Oceniono 2 razy 0

      @dzioucha_z_lasu
      Ależ ja wcale nie narzekam, ja się tylko śmieję . Człowiek świat potrzebuje śmiechu i do głowy by mi nie przyszło żeby ministrze Musze i profesorze Środzie czegokolwiek zabraniać.
      Co prawda nie wiem, czy dla polityka albo naukowca (polityczki , naukowczki) to dobrze, że się z niego/niej ludzie śmieją - no ale nie mój to problem, tą kwestię to już pani Mucha i pani Środa same muszą ocenić.
      ps.
      Jak to dobrze, że te panie nie są sportówkami ;) dźwigającymi ciężary - bo chyba wtedy kazałyby się nazywać ciężarówkami ;).
      Pozdrawiam i dużo uśmiechu życzę.

    • avatar

      tomtg123

      Oceniono 1 raz 1

      @qual0play
      Brzmiałoby dziwacznie, ale jak ktoś się uprze, to sam może siebie samego tytułować w dowolnie dziwaczny sposób ;)
      No ale jak już rozmawiamy o sensownosci takich sytuacji, to chyba warto podkreslić jeszcze raz stwierdzenie, które padło na samym początku:
      "język ma służyć do komunikacji a nie do leczenia kompleksów. "

  • avatar

    raster10

    Oceniono 3 razy 3

    obie siebie warte, czyli w rozrachunku niewiele

  • avatar

    leonpod

    Oceniono 1 raz -1

    Brawo

  • avatar

    godeliva

    Oceniono 1 raz 1

    Nasza polityka Palikotem ( kadzidelka) i Mucha(ministra)itp.... stoi, zas nauka polska np. naukowcem(?) pania Sroda !. Jak te wiekopomne osiagniecia polskiej polityki i nauki wplywaja na zycie zwyklego Kowalskiego? Kto odpowie?

  • avatar

    i33il33

    Oceniono 1 raz 1

    Jak widzę zdjęcie tej pięknej młodej damy pani prof Środy to niestety nie mogę powstrzymać się od napisania komentarza.
    ZDROWIA.

  • avatar

    figa.7

    Oceniono 2 razy 2

    Zazdroszczę ludziom, którzy mają tylko takie problemy. Pani Środka od miesięcy nie zajmuje się niczym więcej tylko takimi bzdetami.

  • avatar

    spoko-spoko

    Oceniono 1 raz 1

    Śmieszne to troche bo czemu ograniczac sie do nazw zawodow. Czy nie przyjemniej byloby jezdzic paniom samochodą zamiast samochodem, nalewac herbaty z dzbanki a nie z dzbanka itp.
    Czy formy jezykowe sa naprawde przejawem dyskryminacji jak twierdzi pani Środa? Dlaczego Polacy akurat tak dyskryminuja swoje kobiety a Anglicy juz nie. W jezyku angielskim i podejrzewam w wielu innych nie ma rodzaju żeńsiego i męskiego nadawanego rzeczownikom.
    Poza tym gdy slysze "pani dyrektor" to odbieram to jako czlosc ze slowem pani, albo jako rodzaj nijaki, po prostu nie przypisuje temu wyrazeniu płci. Wiem o co chodzi i dalej sie nie zastanawiam. Moze zidac z duchem czasu powinnismy wprowadzic tylko rodzaj nijaki a meskiego i żenskiego sie pozbyc?
    Acha i jeszcze jedno, powinnismy zmienic wyrazy "rasista", "idiota", "sexpksista" itp. na rasist, idiot, seksist, bo inaczej sugeruja ze chodzi o kobiety

  • avatar

    igor14141

    0

    Mam pytanie, pani Środa to filozof czy też filozofka?
    Wybieram wariant drugi!

    • avatar

      figa.7

      Oceniono 1 raz 1

      @igor14141
      zgodnie z doktryną Muchy, filozofa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Infografika