"W plecy Napieralskiego wbije się wiele politycznych sztyletów". SLD po wyborach?

Na kilka dni przed wyborami w Sojuszu Lewicy Demokratycznej atmosfera jest lekko nerwowa. Partia liczy na 15 procent poparcia - tyle procent głosów zdobył Grzegorz Napieralski w wyborach prezydenckich, ale na razie sondaże wahają się między 7 a 10 procent. Najwięcej głosów może im odebrać Janusz Palikot.
- Wynik gorszy niż 13 procent to dla SLD i Napieralskiego katastrofa. Zakwestionowanie jego przywództwa w sensie wyborczym przez Palikota, a w sensie partyjnym, myślę, przez Kalisza, prezydenta Kwaśniewskiego, Millera. Bardzo szybko Brutusów znajdzie się pod dostatkiem - uważa Tomasz Lis.

- Prawdopodobnie wiele politycznych sztyletów wbije się w plecy posła ze Szczecina - dodaje politolog dr Wojciech Jabłoński.

Jego zdaniem przewodniczący SLD zrobił poważny błąd kopiując kampanię prezydencką sprzed roku. Był wtedy tym trzecim po Bronisławie Komorowskim i Jarosławie Kaczyńskim. - Dzisiaj tym trzecim jest prawdopodobnie Janusz Palikot, który dzięki nieudolnym działaniom Grzegorza Napieralskiego prawdopodobnie wejdzie do parlamentu - uważa politolog.

Nie uważa jednak, by były premier mógł rzucać kłody pod nogi przewodniczącemu SLD. - Leszek Miller powinien całować stopy Napieralskiemu za to, że go wciągnął z powrotem do polityki . Zrobił to tylko dlatego, że na tzw. lewicy nie ma silnych osobowości. Zapewni nam dużą dawkę bon motów, ale czasy "żelaznego premiera", "niby kanclerza" dla Millera bezpowrotnie minęły - uważa.

Wywrotowcy wewnątrzpartyjni pewnie poczekają aż z Brukseli wróci Wojciech Olejniczak - upragniony przez wielu działaczy. Ryszard Kalisz wie, że w Sojuszu przewodniczący bardzo szybko się wypala. Lewica z remanentem jeszcze poczeka.

- Wszelkie inicjatywy wywrotowców na całej scenie politycznej, na przykład PJN nie zdały egzaminu. Lewica pozostanie z wyborczą, umiarkowaną klęską, bez pomysłu na dalsze funkcjonowanie - mówi dr Jabłoński. - Prawdopodobnie Napieralski jeszcze przez jakiś czas się utrzyma, bo w zasadzie tylko on jest na lewicy osobą znaną. Mającą swoich pachołków i swoje struktury - mówi politolog.

Europoseł SLD Marek Siwiec jest pewny, że w partii przyjdzie czas rozliczeń. Ale dopiero po wyborach: - Ta lojalność obowiązuje dokąd te wybory się nie skończą. Potem będziemy rozmawiać o tym co się udało, a czego się nie udało. Wszelkie próby zmieniania konia w trakcie przeprawy są po prostu bez sensu - mówi polityk.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (4)
"W plecy Napieralskiego wbije się wiele politycznych sztyletów". SLD po wyborach?
Zaloguj się
  • czytelnik52

    Oceniono 4 razy 4

    Napieralski ciężko na to zapracował, wszystko stawiając na trójkę zbożową: Wikiński, Kalita, Piekarska.
    Jest jedynym szefem SLD, który miast łączyć podzielił działaczy. 8,8% a może i mniej, pamiętaj Grzesiu!!!

  • aqmika

    Oceniono 3 razy 3

    Całowanie stóp to kolejna gafa. Napieralski objął stanowisko, które go przekracza.
    Zdjęcie z Leszkiem Millerem, Aleksandrem Kwaśniewskim i profesorem Iwińskim może zachować na pamiątkę.
    Trzy asy i jedna blotka.

  • neumarkt

    0

    Trudno się dziwić, skoro pan Napieralski robi wszystko aby jego formacja nie weszła do parlamentu! Mamy dość wygłupów z jabłkami, umorusaną twarzą górnika, miłośnika maluchów....Ten pan to grabarz SLD pod jego przewodem! Czas na zmiany!

  • anna12-3

    0

    Już sam tytuł jest śmieszny,że to niby po wyborach,Napieralskiemu ktoś wbije sztylet w plecy. Napieralski jest sztyletowany co dziennie ,co chwilę i to nie tylko w plecy,bez czekania na wybory. Jako wyborca lewicy,chciała bym,żeby SLD-przegrało te wybory. Tylu fałszywych ludzi jest w SLD,którzy niby mają gęby pełne frazesów,a nieustannie osłabiają SLD,podważając autorytet szefa-w końcu wybranego w demokratycznych wyborach,tak,że musi nastąpić kres tej hipokryzji i pokazuje to,że potrzebna jest nowa formacja,budowana od podstaw. Przegrane wybory,to tez weryfikacja "lewicowości" u pewnych ludzi. To byłby czas prawdy i pokazał ilu by jeszcze Tusk kupił za stołek. Leśne dziadki w końcu odeszli by na zasłużony odpoczynek i już nie mącili. Nowa lewica młodych ludzi z prawdziwymi przekonaniami,miała by szansę na pozyskanie zaufania lewicowych wyborców. W Europie już partie Socjaldemokratyczne wygrywją po kolei wybory,nie widzę powodów ,dlaczego w Polsce miałoby być inaczej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX