Józef Wesołowski nie żyje. Były arcybiskup zmarł nad ranem w Watykanie

Józef Wesołowski, były arcybiskup i nuncjusz apostolski, nie żyje. Były hierarcha był oskarżany o pedofilię, po karnym wydaleniu ze stanu duchownego czekał w Watykanie na proces. Były duchowny miał 67 lat.
Informację o śmierci Wesołowskiego podał ks. Piotr Studnicki. Były hierarcha zmarł nad ranem w Watykanie. Zmarł były nuncjusz na Dominikanie, b. arcybiskup Józef Wesołowski, oskarżony o pedofilię - podały media, powołując się na źródła watykańskie. Zdymisjonowany przez papieża Franciszka dostojnik czekał w Watykanie na wznowienie procesu otwartego w lipcu.

Józef Wesołowski miał 67 lat i był najwyższym byłym dostojnikiem Kościoła sądzonym za pedofilię; pierwszym, którego proces w tej sprawie miał toczyć się w Watykanie.

Tuż przed rozpoczęciem procesu trafił 10 lipca do szpitala na oddział intensywnej terapii. Opuścił go po kilku dniach.

Skandal, związany z zarzutami pedofilii wybuchł w Watykanie na początku września 2013 roku. Media ujawniły wówczas, że w sierpniu abp Wesołowski został zwolniony ze stanowiska nuncjusza apostolskiego na Dominikanie, które zajmował przez 5 lat po długiej karierze dyplomatycznej w wielu krajach świata.

Decyzję o jego natychmiastowym zdymisjonowaniu podjął papież Franciszek, gdy do Watykanu dotarły informacje od przedstawicieli Kościoła na Dominikanie. Ale już wcześniej wiadomości te podała dominikańska telewizja, która zebrała materiały na temat jego przestępczego życia.

Na jaw wyszło, że watykański dyplomata zmuszał nieletnich do czynów seksualnych, a jego komputer zawierał ogromne ilości materiałów z pornografią dziecięcą. Jedną z jego ofiar był 13-letni epileptyk, który w zamian za usługi seksualne otrzymywał leki.

Papież wezwał Wesołowskiego do Rzymu. Watykańska kongregacja Nauki Wiary wymierzyła mu najwyższą karę kanoniczną; wydalenie ze stanu kapłańskiego, od której się odwołał. We wrześniu 2014 roku b. nuncjusz został aresztowany za Spiżową Bramą i umieszczony w areszcie domowym.

11 lipca tego roku przed watykańskim trybunałem rozpoczął się jego proces. Rozprawa trwała 6 minut. Oskarżony był nieobecny, bo jak przekazano w ostatniej chwili, trafił do szpitala. Proces odroczono bezterminowo. Miał być wznowiony po letniej przerwie. Groziło mu co najmniej 7 lat więzienia

Oskarżony został o czyny pedofilii, posiadanie i pobieranie materiałów pornografii dziecięcej oraz "materiałów pochodzących z przestępstwa", a także wyrządzenie poważnych krzywd osobom nieletnim w wieku od 13 do 16 lat.

Punkt o posiadaniu materiałów pornografii dziecięcej dotyczył zarówno pobytu Wesołowskiego na Dominikanie, gdzie był nuncjuszem apostolskim do sierpnia 2013 r., jak i jego pobytu w Rzymie do chwili aresztowania we wrześniu 2014 r. Ponadto w akcie oskarżenia mowa jest o zachowaniu, które obraża zasady religii lub moralności chrześcijańskiej.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny