Piskorski: Nigdy nie wpływałem na Urząd Skarbowy

Gościem Dominiki Wielowieyskiej w "Poranku Radia TOK FM" był Paweł Piskorski, przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego
Dominika Wielowieyska: Sąd administracyjny wydał korzystną dla pana decyzję, ale jest jeszcze inna sprawa. Prokuratura uważa, że tak naprawdę Urząd Skarbowy na Woli nie badał pańskiego majątku. Do tej pory zawsze wyciągał pan dokument ze skarbówki na Woli, że nie ma żadnych wątpliwości co do źródeł pańskiego dochodu. A tymczasem prokuratura postawiła dwóm osobom z tejże skarbówki zarzuty fałszowania dokumentów - naczelniczce oraz jednej z urzędniczek. Okazało się, że nie sprawdzono pańskiego zaświadczenia o wygranej w kasynie, które wg "Rzeczpospolitej" nie było autentyczne.

Paweł Piskorski: Jaką ja mam w tej sprawie wiedzę: tych pań nie znam. Bardzo im współczuję, uważam, że to jest decyzja skandaliczna, jeśli prokuratura wytwarza w Polsce taką sytuację, że jakiegoś urzędnika po wielu latach karze za to, że nie był wystarczająco restrykcyjny i twardy - zresztą nie wiem czy nie był.

Dominika Wielowieyska: To jest kwestia fałszowania dokumentów. Po prostu nie powinni panu wystawiać tego zaświadczenia. Powinni powiedzieć: nie badaliśmy tych dochodów - i koniec.

Paweł Piskorski: Nie badała pani tego, tylko przeczytała to, co jest w "Rzeczpospolitej". Moje zaświadczenia były badane w 96 roku przez urząd śródmiejski. Nie wiem dlaczego dostaje zarzut jakaś pani z urzędu wolskiego. Nie wiem kim jest ta osoba. A w dziewięćdziesiątym szóstym, kiedy byłem badany - nie było żadnego problemu. Ziobro nasłał na mnie urzędy skarbowe po to, żeby we mnie uderzyć. Czy pani pamięta, że ta sprawa dotycząca kasyna, nie była nigdy kwestionowana przez kontrole również za czasów ministra Ziobry. Urzędnicy, którzy badali to w 96 i 2007 roku niczego nie stwierdzili. A oskarża się jakąś urzędniczkę z 2001 tylko po to, żeby napisać jakiś artykuł. Ja nie znam tej pani, nigdy nie wpływałem na żadne urzędy skarbowe. Pamiętam tę kontrolę z 2001 roku jako bardzo ostrą. Nie życzę nikomu dostania się w wir urzędów skarbowych. Chcę powiedzieć że mam w tej sprawie absolutnie czyste sumienie oraz decyzję o tym, że jedyna rzecz dotycząca mojego majątku, która była kwestionowana, została pozytywnie rozpatrzona przez sąd.

Dominika Wielowieyska: Jako obywatelowi i podatnikowi życzę panu, żeby pan wygrał z urzędami skarbowymi i absolutnie dotyczy pana zasada domniemania niewinności. Sytuacja polityka jest zupełnie inna. W momencie, w którym powołuje się pan na to, że wygrał w kasynie, a dyrektor tego kasyna mówi, że nigdy nie wystawiono panu takiego zaświadczenia...

Paweł Piskorski: To jest bzdura.

Dominika Wielowieyska: Będzie się to za panem ciągnęło, dla polityka to jest po prostu utonięcie.

Paweł Piskorski: Po co to jest robione? To jest robione po to, żeby nie wyszedł żaden projekt Stronnictwa Demokratycznego i projekt możliwości zbudowania czegoś alternatywnego.

Dostęp Premium TOK FM