Zbrodnia w Rakowiskach: studenci mieli żądać po 200 tysięcy. Za milczenie?

Jest pierwszy wyrok w sprawie brutalnej zbrodni, do której doszło w grudniu ubiegłego roku w Rakowiskach na Lubelszczyźnie. Skazani to para studentów, którzy mieli pomagać głównym oskarżonym - 18-letniemu Kamilowi i jego dziewczynie, którzy zabili rodziców chłopaka. Studenci, oskarżeni o poplecznictwo, dostali kary więzienia w zawieszeniu i grzywny.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Posiedzenie sądu trwało bardzo krótko, bo wyrok był wcześniej uzgodniony z prokuratorem. To rok więzienia w zawieszeniu dla chłopaka i 8 miesięcy - dla dziewczyny. Do tego po kilka tysięcy złotych grzywny i dozór kuratora. Ani Marcina S., ani Lindy M. nie było w sądzie w Lublinie na ogłoszeniu wyroku - byli jedynie ich adwokaci.

Studenci utrudniali postępowanie

Studenci odpowiadali za poplecznictwo, czyli za to, że w okresie od 13 do 14 grudnia 2014 r. w Rakowiskach i Krakowie, działając wspólnie i w porozumieniu, utrudniali postępowanie karne, pomagając Kamilowi N. i Zuzannie M. uniknąć odpowiedzialności karnej.

Sąd przyznał, że oboje oskarżeni początkowo nic nie wiedzieli o zbrodni. Zuzanna zaproponowała, żeby za 10 tysięcy zł Marcin S. przewiózł ją na spotkanie autorskie - jako młodą poetkę - do Krakowa. - Oboje zdecydowali się tę propozycję przyjąć mimo, że wydała im się dziwna. Oskarżony rozmawiał w tej sprawie ze swoimi kolegami i opowiadał im o tej, już w tym momencie jego zdaniem dziwnej propozycji - mówiła sędzia Ewa Górska-Wójcik z Sądu Okręgowego w Lublinie.

Gdy dowiedzieli się o zabójstwie, nie pojechali od razu na komisariat

Sąd uzasadniając wyrok zwrócił uwagę, że gdy studenci dowiedzieli się o zabójstwie, nie poszli z tym jednak od razu na policję, ale próbowali negocjować kwotę. Najpierw była mowa o 100 tysiącach złotych, ostatecznie chcieli po 200 tysięcy zł na głowę, ale Zuzanna M., czyli główna oskarżona, się na to nie zgodziła. Marcin i Linda zgłosili się na policję dopiero po rozmowie z ojcem dziewczyny, który ich do tego przekonał.

Sędzia Ewa Górska - Wójcik zatwierdziła wymiar kary zaproponowany przez oskarżonych i uzgodniony z prokuraturą. - Sąd uznał, że wniosek ten zasługuje na uwzględnienie, bowiem okoliczności przestępstwa dokonanego przez oskarżonych nie budzą wątpliwości, a ich postawa wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte, bez przeprowadzania rozprawy. Sąd uznał również, iż wymiar kary jest adekwatny zarówno do stopnia zawinienia oskarżonych, jak i do warunków i właściwości osobistych - mówiła sędzia Górska-Wójcik. Jak dodała, oboje oskarżeni są studentami, nie byli karani, prowadzą nienaganny tryb życia.

"Zamykamy sprawę i tyle"

Jak mówi adwokat Grzegorz Antczak, to kończy sprawę, bo wyrok został uzgodniony. - Wyrok nie będzie kwestionowany przez obronę, dlatego, ze został uzgodniony z prokuratorem. Zakładam, że prokuratura też nie będzie apelowała. Po prostu zamykamy w ten sposób sprawę i tyle - mówił adwokat.

Dopiero po tym wyroku, gdy się uprawomocni, sąd będzie mógł wyznaczyć termin pierwszej rozprawy w procesie głównych oskarżonych, pary 18-latków Zuzanny i Kamila, którzy w grudniu ubiegłego roku brutalnie zamordowali rodziców chłopaka. Jak tłumaczyli w trakcie śledztwa, zrobili to, bo rodzice nie akceptowali ich związku.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
Zbrodnia w Rakowiskach: studenci mieli żądać po 200 tysięcy. Za milczenie?
Zaloguj się
  • stachu.z.hezbollahu

    Oceniono 33 razy 27

    "gdy studenci dowiedzieli się o zabójstwie, nie poszli z tym jednak od razu na policję, ale próbowali negocjować kwotę. Najpierw była mowa o 100 tysiącach złotych, ostatecznie chcieli po 200 tysięcy zł na głowę"

    I za to prokurator zgodził się na rok w zawiasach?! Przecież to jakaś kpina, studenciaki chcieli szantażem wymusić majątek pochodzący z przestępstwa (o czym doskonale wiedzieli).

  • tadec

    Oceniono 29 razy 23

    Czyli ten wyrok to taka lekcja ekonomii : gdyby zbrodniarze zaplacili to pomagierzy byliby cicho?

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 19 razy 15

    10tys. zł to jest 10.101 batoników po 99 gr.
    A 200ts. zł to jest 202.020 batoników po 99 gr.
    Za jeden batonik po 99 gr gość dostał kiedyś 5 dni.
    I nie było morderstwa w tle.

    Kurna, coś mi rachunki na bazie tych wyroków się nie spinają.

  • kat-kk

    Oceniono 11 razy 11

    Kara w zawieszeniu i niewielka grzywna?Sąd zapewnił nas ,że warto ryzykować.Albo stracę parę groszy i zawiaski, albo zarobię 200 000.Następni będą wiedzieli co wybrać!

  • naw18

    Oceniono 15 razy 11

    Taki drobny szantaż mordercow - może uda sie coś wycisnąć.
    Przyszłość narodu.

  • gaaaab

    Oceniono 13 razy 9

    Poszli na policję tylko dlatego ze tamta gowniara się nie zgodziła.

  • lcf7519

    Oceniono 7 razy 7

    Do piachu chwasty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX