Związki partnerskie są do wprowadzenia. Co trzeba zrobić i kiedy to się uda?

Tęczowe chorągiewki zostawione przez posłów z Ruchu Palikota, kiedy sejm wykreślił z porządku obrad debatę nad projektem ustawy o związkach partnerskich (2012 r.)

Tęczowe chorągiewki zostawione przez posłów z Ruchu Palikota, kiedy sejm wykreślił z porządku obrad debatę nad projektem ustawy o związkach partnerskich (2012 r.) (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Polska jest wciąż krajem, który nie posiada prawnych regulacji dotyczących formalnych związków partnerskich. Na czym polegają i czy w jest szansa na przełom w tej sprawie?
Nie trzeba zbyt uważnie obserwować mediów by wiedzieć, że dyskusja o związkach partnerskich należy do jednego najbardziej zaognionych sporów w polskiej debacie publicznej. Podczas głosowania w 2013 nad wprowadzeniem projektu ustawy o nich Krystyna Pawłowicz z PiS mówiła, że "społeczeństwo nie może fundować słodkiego życia nietrwałym, jałowym związkom, z których społeczeństwo nie ma żadnego pożytku", a Franciszek Jerzy Stefaniuk z PSL wyrażał swoje oburzenie twierdząc, że to rozwiązanie promuje "upadek moralny". Natomiast na przeciwległym biegunie polskiej polityki Barbara Nowacka z Twojego Ruchu zadeklarowała, że nie weźmie ślubu ze swoim partnerem, jeśli kwestia związków partnerskich nie zostanie uregulowana. Co tak emocjonuje prawicowym polityków a jest ważnym postulatem liberałów?

Czym są związki partnerskie?

Wprowadzenie rejestrowanych związków partnerskich to uznanie w świetle prawa innego związku intymnego niż małżeństwo. Nikt nie ukrywa, że to rozwiązanie skierowane jest przede wszystkim do par homoseksualnych, choć mogą je też zawierać osoby różnej płci. Dzięki niemu partnerom przysługuje informacja choćby o stanie zdrowia pacjenta. To szczególnie ważne w sytuacji, gdy pacjent zostanie przyjęty do szpitala po utracie przytomności i nie ma może nikogo upoważnić. Związki partnerskie zezwalają też na odbiór korespondencji czy reprezentację partnera w wielu instytucjach, prawo do możliwości odmowy składania zeznań w sprawie przeciwko partnerowi i prawo do zasiłku z tytułu opieki nad osobą niepełnosprawną. Złożony w 2013 r. projekt SLD pozwalał na m.in. wspólne rozliczanie się, dziedziczenie po sobie czy prawo do pochowania partnera. Taki związek zawierany byłby w urzędzie stanu cywilnego.

Dekada batalii w Sejmie i Senacie

Pierwszy raz kwestia związków partnerskich została poruszona przez senator Marię Szyszkowską w 2004. Senat zatwierdził przedstawiony przez nią projekt ustawy, ale nie został poddany głosowaniu w sejmie przez nieuwzględnienie go przez marszałka Włodzimierza Cimoszewicza. W lipcu 2012 r. ponad 320 posłów, w tym blisko 150 z PO, zablokowało czytanie projektów złożonych przez SLD i Twój Ruch. W 2014 odbyło się głosowanie nad projektem Twojego Ruchu, ale również został odrzucony. Pod koniec maja 2015 roku polscy parlamentarzyści kolejny raz nie wyrazili zgody na wprowadzenie wspominanego projektu SLD do porządku obrad.

Premier Ewa Kopacz, która poparła projekt Twojego Ruchu, w swoich wypowiedziach obiecywała prace nad odpowiednią ustawą w następnej kadencji. Jednak podczas głosowań za jej rządów stale powtarzała się podobna sytuacja - za było SLD i Twój Ruch oraz liberalne skrzydło PO (około 100 posłów), a przeciw PSL, PiS, Sprawiedliwa Polska i konserwatywne skrzydło Platformy (około 50 posłów). Tym samym premier nie udało się przekonać do poparcia któregoś z projektów blisko 90 posłów z koalicji rządzącej. Taka sytuacja niecierpliwi działaczy LGBT i zwolenników związków partnerskich - stąd jedna z najbardziej znanych postaci tego środowiska, Krystian Legierski, były działacz Zielonych i były radny SLD, oświadczył, że w wyborach prezydenckich zagłosuje na kandydata PiS, bo uważa, że PO i tak nie wprowadzi związków partnerskich, a nie odpowiadają mu działania partii na innych polach. W czasie kampanii prezydenckiej 2015 w Robert Biedroń, prezydent Słupska, były prezes Kampanii Przeciw Homofobii oraz pierwszy polski parlamentarzysta otwarcie deklarujący homoseksualizm, mówił o działaniach rządu w podobnym tonie - Nie zrobili nic, by rozwiązać sprawę chociażby związków partnerskich - stwierdził w wypowiedzi dla NaTemat. W swoim apelu na Facebooku skierowanym do kandydatów na prezydenta zapytał: - Kiedy w końcu związki partnerskie? My czekamy już 12 lat - napisał nawiązując do stażu związku ze swoim partnerem.

Para architektów sformalizowała związek w granicach polskiego prawa. Ale to wciąż mało

Według raportu opublikowanego we wrześniu 2014 r. przez Instytut Psychologii PAN 75 proc. badanych osób będących w związku homoseksualnym sformalizowałoby swój związek, gdyby tylko w Polsce istniała taka prawna możliwość. Stąd niektórzy szukają rozwiązań w granicach obecnego prawa. W wakacje 2014 głośna była sprawa architektów Marka i Jędrzeja Idziak-Sępkowskich - partnerów życiowych od 7 lat, którzy postanowili przeprowadzić szereg formalności by zalegalizować swój związek. Para podpisała notarialne pełnomocnictwa, testamenty, umowę partnerską oraz zdecydowała się na zmianę nazwiska. Na ich stronie Nasze Wielkie Krakowskie Wesele Idziak-Sępkowscy wyliczają wady takiego obejścia systemu - wciąż nie mają możliwości prawnych, by ubezpieczyć bezrobotnego partnera oraz nie mogą dziedziczyć po sobie emerytury. Nie mają również wspólnoty majątkowej, więc przekazywanie większych kwot fiskus może traktować jako pożyczkę albo darowiznę, a dziedzicząc po sobie majątek zostają w najwyższym progu podatkowym. Do tego zawarcie umowy partnerskiej nie zmieniło ich stanu cywilnego.

Szykuje się przełom? Niekoniecznie

Debata o związkach partnerskich w Polsce odbywa się dużo później niż w innych krajach, w szczególności Europy. Pierwszym państwem, które wprowadziło to rozwiązanie była Dania (1989). Większość krajów (m.in. Niemcy, Luksemburg, Wielka Brytania, Francja), które zdecydowały się na związki partnerskie dokonało tego na początku lat dwutysięcznych.

W wielu z nich uznanie tego typu relacji intymnej w świetle prawa otworzyło furtkę do legalizacji małżeństw homoseksualnych. Należą do nich Argentyna, Belgia, Dania, Irlandia, Hiszpania, Holandia, Islandia, Kanada, Luksemburg, Norwegia, Nowa Zelandia, Portugalia, Republika Południowej Afryki, Szwecja, metropolie Francji oraz wybrane stany Brazylii i Meksyku. Sporym przełomem może być niedawne zalegalizowanie małżeństw homoseksualnych w USA. Czy zainspiruje polskich polityków? Ewa Kopacz obiecuje przeforsować ją w następnej kadencji, ale nie wiadomo czy w ogóle PO będzie wtedy u władzy i czy będzie w stanie znaleźć sojuszników w przypadku, gdy ostatnie sondaże dają lewicy nikłe poparcie. Prezydent-elekt Andrzej Duda zadeklarował, że nie jest na "nie" w sprawie związków partnerskich. Ale czy to oznacza "tak"? W wywiadzie dla Wp.pl stwierdził: - Być może potrzebne jest uregulowanie osobistych relacji ludzi, które umożliwią im np. uzyskanie w szpitalu informacji o stanie zdrowia. Ale jestem absolutnie przeciwny rozwiązaniom, które podważają wartość małżeństwa. Nigdy nie zgodzę się na związki jednopłciowe - powiedział prezydent-elekt.

Komentarze (23)
Związki partnerskie są do wprowadzenia. Co trzeba zrobić i kiedy to się uda?
Zaloguj się
  • rot.leszek

    Oceniono 30 razy 22

    " Podczas głosowania w 2013 nad wprowadzeniem projektu ustawy o nich Krystyna Pawłowicz z PiS mówiła, że "społeczeństwo nie może fundować słodkiego życia nietrwałym, jałowym związkom, z których społeczeństwo nie ma żadnego pozytku " !!!

    Rozumiem, ze umilowana w staropanienstwie siostra Krystyna
    mowila o wlasnym "zwiazku" ze swoim dildo
    Ale zeby publicznie kpic i ponizac swojego szefa - milosnika kocich wdziekow prezesa Kaczynskiego ..?!

  • zelalem

    Oceniono 24 razy 18

    Przykład takiego "złego" związku partnerskiego był niedawno przytaczany w związku z zamachem w Tunezji.
    Facet własnym ciałem zasłonił swoja dziewczynę. Zaiste, brak miłości!
    No, chyba, ze to miłosierny bóg ukarał go serią z karabinu za brak ślubu!

  • marudna.maruda

    Oceniono 23 razy 15

    Panna poseł Pawłowicz jako ta, która może wypowiadać się na temat związków. Jakichkolwiek.
    Związki parnerskie usankcjonowane w kraju, ktorym będzie rządził Duda oraz najprawdopodobniej pani Szydło- olaboga, to woła o pomstę do nieba.

  • mm0427

    Oceniono 6 razy 6

    Związki partnerskie mogą wiele ułatwić wdowcom, którzy nie chcą komplikować spraw dziedziczenia swoim dzieciom, zapewniając jednak ochronę swoim nowym partnerom.
    Ignorancję wobec tematu oraz lekceważenie wyborców po 8 latach od wprowadzenia go w hasłach wyborczych, pokazał prezydent w wywiadzie udzielonym 2 dni przed wyborami. Na pytanie o związki zaczął klepać konstytucyjną formułę dot. małżeństwa. Wtedy właśnie stracił mój głos.

    Kiedy czytam na temat Obamy, że wypełnia priorytety swojego mandatu to zaczynam wyraźnie widzieć jak wiele pogardy wobec ludzi mają polscy politycy. Bez względu na partię.

  • chri-s48

    Oceniono 5 razy 5

    Poruszone są sprawy dziedziczenia po byłym związku zakończonym śmiercią jednego z partnerów. Kościół tak przeciwny związkom partnerskim sam sprawy dziedziczenia załatwił we własnym zakresie nie pytając o zgodę społeczeństwa. Oni mogą każdy z każdym i zgody na to nie potrzebują, ba nawet wolno im bałamucić dzieci jak zechcą. I nikt po nich nie dziedziczy, nawet gdyby ze związku powstały jakieś komórki jajowo plemnikowe to zawsze jest to znienawidzone in vitro - ojciec NN.

  • ciemnyludd

    Oceniono 20 razy 4

    Co robić ? Zacząć zbierać chrust i podpałkę...W PARAFIACH... W kato-szariacie będą jak znalazł...

  • adres_na_swinstwa

    Oceniono 6 razy 2

    Co trzeba zrobic? Odsunąć od władzy konserwatystów z PiS i PO... Choc teraz, po calkowitym upadku TR i tak nie mialby kto ich zastapic. Jedyna wiec nadzieja, ze albo powstanie cos nowego, albo ze z jakis powodow wymusi to UE - ktora formalnie tego zrobic nie moze, i ktora aktualnie ma wazniejsze rzeczy na glowie - przede wszystkim Grecje i kryzys tozsamosciowy. Prawdopodobnie wiec , nie nastapi to szybko, o ile nastapi e ogole...

  • qawsedrftg

    Oceniono 4 razy -4

    Gdy czytam takie rzeczy to się cieszę że kacza partia wygrywa. Choć o samym kaczym to różnie się mówi...

  • solussolius

    Oceniono 21 razy -11

    Nigdy się nie uda i dobrze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM