"Prezydent zamiast jeździć po powiatach i wspierać PiS, powinien odbyć pierwszą podróż zagraniczną"

Zdaniem Adama Szostkiewicza, Andrzej Duda na cel pierwszej wizyty powinien wybrać stolicę Niemiec, USA lub Watykan. "Berlin oznaczałby wybór europejski, Watykan - ideologiczny, Waszyngton - transatlantycki. Wizyta w Berlinie ucięłaby szkodliwe dla Polski spekulacje, że ekipa Dudy jest germanofobiczna i eurosceptyczna" - napisał publicysta "Polityki" na blogu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Wg Szostkiewicza, na wizytę Andrzeja Dudy w Watykanie czekają przede wszystkim "wyborcy polskiej prawicy". Jak zauważa Szostkiewicz, spotkanie z papieżem potwierdziłoby wizerunek Dudy jako katolickiego konserwatysty". A to "byłoby raczej propagandową porażką, bo w wielkiej polityce europejskiej taki debiut oznaczałby unik przed wejściem do gry".

"Na dodatek całowanie przez Dudę papieskiego pierścienia mogłoby w Polsce nie spodobać się tej części prawicy, która uważa pontyfikat Franciszka za ,,lewacką'' katastrofę dla katolicyzmu" - napisał na blogu publicysta tygodnika "Polityka".

Dobrym pomysłem - choć gorszym niż Berlin - byłaby wizyta w Stanach Zjednoczonych. Ale to bardzo poważne wyzwanie. "Gdyby Andrzej Duda miał sprawną ekipę PR, mógłby się nawet przebić do amerykańskich massmediów jako polityczna ciekawostka z dalekiego kraju, który zbuntował się z powodzeniem przeciwko sowieckiej i komunistycznej dominacji, a teraz szybko się rozwija, a nie zwija jak Grecja. Ale byłby jeden istotny warunek: dobra znajomość angielskiego. Czy nowy prezydent mówi po angielsku (i jakimiś innymi głównymi językami)?" - pyta Szostkiewicz na blogu.

Wreszcie czegoś się dowiemy

Publicysta czeka "z ciekawością na ogłoszenie daty i miejsca pierwszej wizyty zagranicznej", bo uważa, że dzięki temu - a nie dzięki wizytom w powiatach - "dowiedzielibyśmy się czegoś konkretnego o jego priorytetach".

Szostkiewicz czeka też na spełnienie przez Andrzeja Dudę złożonej w kampanii obietnicy, że zakończy "wojnę polsko-polską". "Na razie Andrzej Duda aktywnie działa na jej froncie po stronie PiS" - uważa dziennikarz.

"Święto kaszy zamiast rozmowy z Obamą czy Merkel" - rzecznik rządu o pierwszych dniach prezydentury Andrzeja Dudy>>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (44)
"Prezydent zamiast jeździć po powiatach i wspierać PiS, powinien odbyć pierwszą podróż zagraniczną"
Zaloguj się
  • andrzejadamski1

    Oceniono 39 razy 33

    Po jakich powiatach, po jakich powiatach... ???
    Przecież po kościołach trwa peregrynacja do ciemnego ludu pisowskiego.

  • ciemnyluddd

    Oceniono 34 razy 28

    Duda na smyczy prezesa ...Nie jest od uprawiania polityki zagranicznej panstwa... JEST OD UPRAWIANIA POLITYKI PARTYJNEJ PREZESA....

  • rtaj

    Oceniono 30 razy 26

    Żeby wyjechać za granicę to trzeba umieć się zachować,wypowiedzieć,czyli cos sobą reprezentować.Kadafi jak żył woził ze sobą namioty i tam urzędował będąc poza Libią.A co będzie jak p.Prezydent zacznie wozić ze sobą przenośne ołtarze,krzyże, może pompowanych biskupów itd.???

  • pimpao

    Oceniono 33 razy 19

    Po co ma jeździć do Watykanu, jak Watykan robią tutaj, tyle że lepszy, bo prawdziwy, a nie lewacki?

  • bihepi

    Oceniono 24 razy 18

    Mąż stanu pojechałby do Stanów (lub Brukseli),
    Kaszaniarz pojechał na święto kaszy.

  • musa-kusa

    Oceniono 24 razy 10

    Duda najpierw mógłby odwiedzić Ramzana Kadyrowa.
    Są najmłodszymi prezydentami na swiecie.

  • wkoz1

    Oceniono 12 razy 8

    pojedzie.. do gabonu... jako atrakcja zoologiczna..
    kto poważny z pacynką chce rozmawiac? z człowiekiem który kieliszki liże? z gościem który więcej kleczy niż stoi???

  • eski57

    Oceniono 10 razy 6

    Redaktorze Szostkiewicz bądź bardziej wyrozumiały ...,młody chłop chce się nacieszyć ..., a na poważną politykę ma czas 5 lat - miejmy nadzieję ....

  • krytek-7

    Oceniono 5 razy 3

    Bo kapelonek musi w pierwszej kolejnosci objechac wszystkie parafie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX