"Franciszek i Obama: synowie imigrantów" - Makowski o przesłaniu papieskiej pielgrzymki dla "polskiej zalęknionej prawicy"

Franciszek jako pierwszy papież wygłosi przemówienie przez amerykańskim Kongresem. Pielgrzymka budzi wśród Amerykanów entuzjazm. "Franciszek jest witany jak gwiazda rocka" - pisze na blogu Jarosław Makowski. I zwraca uwagę na wyjątkowo aktualne przesłanie papieskiej wizyty. "Jeśli bowiem prezydent Stanów Zjednoczonych jest synem imigranta, jeśli papież jest synem włoskich imigrantów, to znaczy: imigracja nie jest tylko zagrożeniem, jak mówi nasza zalękniona prawica. Ale też szansą".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Jak ocenia Jarosław Makowski, spotkanie Franciszka z Barackiem Obamą na początek papieskiej pielgrzymki do USA, "ma wymiar symboliczny". "Papież powiedział:"Jako syn rodziny emigrantów jestem szczęśliwy, że jestem w kraju zbudowanym przez takie rodziny". Papież mówił to po angielsku, spokojnie, akcentując każde słowo w obecności prezydenta Baracka Obamy, który jest synem kenijskiego imigranta. Mówił to w kraju, który zbudowany jest wysiłkiem imigrantów - Włochów, Irlandczyków, Holendrów, Hiszpanów i Polaków. Mówił to w końcu w sytuacji, gdy mamy największą wędrówkę ludów od II wojny światowej" - napisał na blogu były szef Instytutu Obywatelskiego.

Dziś Franciszek jako pierwszy w historii papież wygłosi przemówienie przed połączonymi izbami amerykańskiego kongresu. W piątek w Nowym Jorku przemawiać będzie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Na koniec amerykańskiej pielgrzymki, Franciszek weźmie udział w VII Światowych Spotkaniach Rodzin w Filadelfii.

Franciszek inaczej niż poprzednicy "dopieszcza" nie tylko konserwatystów

Papieska pielgrzymka budzi w USA taki sam entuzjazm, jak zauważa Makowski, wśród konserwatystów jak i liberałów. Co można uznać za nowość. Bo do tej pory, jak przypomina teolog,

"zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI, gdy odwiedzali Amerykę, dopieszczali tylko konserwatywną stronę opinii publicznej".

Dziś konserwatywni Amerykanie cieszą się, że Franciszek "mówi o ważnych z ich punktu widzenia sprawach związanych z rodziną i potrzebie jej wspierania według katolickiej wykładni".

A liberałowie, bo papież "mówi o takich sprawach jak nierówności społeczne czy zmiany klimatu. Każdy więc może usłyszeć w słowach papieża to, co jest miłe dla jego ucha, i ważne dla jego serca".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny