Bendyk: W Polsce panuje demokracja sondażowa. Jeśli to nie jest skandal, to co?

Edwin Bendyk

Edwin Bendyk (Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

Edwin Bendyk pisze w serwisie Polityka.pl o triumfie demokracji sondażowej. Wskazuje, że jej ofiarą jest choćby lewicowa Partia Razem, która startuje w wyborach, ale w mediach niemal jej nie widać. "Jeśli nie jest to skandal, to na pewno jest to naruszenie demokratycznych standardów" - podkreśla publicysta.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Edwin Bendyk pisze na swoim blogu w serwisie Polityka.pl, że polska scena polityczna osuwa się w "wirtualność rzeczywistą". To termin ukuty przez hiszpańskiego socjologa Manuela Castellsa, opisujący świat, w którym coraz więcej sfer życia funkcjonuje głównie za pośrednictwem mediów.

Demokracja sondażowa w Polsce

W praktyce "wirtualność rzeczywista" przyjmuje formę demokracji sondażowej. Bendyk wskazuje, że tylko w takich realiach mógł się pojawić pomysł debaty telewizyjnej liderów dwóch czołowych partii, bez uwzględnienia pozostałych komitetów startujących w wyborach. Zdaniem publicysty argument, że PO i PiS to partie najsilniejsze w sondażach, jest "od rzeczy".

"Ograniczenie możliwości poznania argumentów wszystkich uczestników gry oznacza de facto usankcjonowanie w Polsce demokracji sondażowej" - zaznacza Bendyk.

Jeśli nie skandal, to co?

Publicysta wskazuje na los Partii Razem, która choć zdała najważniejszy przedwyborczy test, zdobywając wymagane podpisy i rejestrując się we wszystkich okręgach, to na pełnoprawną obecność w mediach nie zasłużyła. Sami działacze tego lewicowego ugrupowania mówią ostatnio o "ośmiu sekundach". Tyle, według danych samej TVP, Partia Razem gościła w telewizji publicznej (w porównaniu do kilkunastu godzin czasu antenowego dla PO i PiS).

Ustawa o radiofonii i telewizji:"Art. 21. 2. Programy i inne usługi publicznej radiofonii i telewizji powinny: 2)...

Posted by Razem on 13 października 2015
Działacze Razem wskazywali też na inne sytuacje, w których ich partia - jako jedyna w stawce - nie była uwzględniana w przedwyborczych sondażach czy zestawieniach.

"Jeśli nie jest to skandal, to na pewno jest to naruszenie demokratycznych standardów przez publikujących niepełne wyniki. Najwyraźniej jednak takie są standardy demokracji sondażowej" - zaznacza Bendyk. I dodaje: "Demokracja sondażowa wydała już wyrok na III Rzeczpospolitą".

Cały wpis w serwisie Polityka.pl >>>



Zobacz także
Komentarze (57)
Bendyk: W Polsce panuje demokracja sondażowa. Jeśli to nie jest skandal, to co?
Zaloguj się
  • dominikan172

    0

    Będziesz się ciężkie czasy improwizować swoją wiedzę i uczynić komunikację dla celów biznesowych, bez żadnego postępu. Pozbyć się przeszkód. Dołącz Preply tutaj Hiszpański dla firm Poznań

  • citaobscura

    0

    -----------------------------
    Za to nowoczesny.balcerowicz Petru jest nachalnie lansowany w mediodajniach.

    Ma więcej czasu ekranowego niż PO i PiS

  • avaco

    Oceniono 1 raz 1

    Czy Pani Renata Kim jest z rodziny Wielkiego Wodza Kim Ir Sena?

  • adrian_te

    Oceniono 2 razy 2

    Obudził się chłopina. Od 26 lat jest identycznie, ale przeważnie taka sytuacja uderzała w partie prawicowe, więc Bendyk siedział cicho.

  • safelogica

    Oceniono 2 razy 0

    Niestety Polska to kraj dziwaków. Nikt nie słucha o czym kandydaci mówią, ale za kogo się podają, i czy deklarują, że są patriotami. Pani Szydło podkreśla, że wsłuchują się głos ludu, i będą podejmować decyzje tylko w oparciu o potrzeby i głosy ludu. To zwyczajny populizm, a lud chce dziwactw. Lud chce np. prawa do linczu, więc co wprowadzić zasadę linczu? Przypomnę, że Rząd powinien kierować się realizmem, poptrzebami i podejmować zwłaszcza niepopularne decyzje. A w kraju gdzie debata publiczna nie funkcjonuje a wygrywa ją najgłośniej drący ryj przyszłość kreuje uciekinier z psychiatryka.

  • snakeinweb

    Oceniono 5 razy -1

    Zarówno brak swobody kandydowania Polaków w wyborach do Sejmu oznaczający monopol scentralizowanych mafii politycznych, jak i faktyczny brak dyskursu publicznego i dostępu do rzetelnej informacji powoduje, że cała ta demokracja jest jedną wielką fikcją.

    Bez swobody kandydowania oraz bez dostępu do informacji nie ma demokracji. Przy czym swoboda kandydowania jest dużo ważniejsza, bo lokalnie można sobie samodzielnie wyrobić właściwy obraz bez pośrednictwa zdegenerowanych mafii medialnych.

    Dlatego mafie polityczno-medialne tak solidarnie bronią tego patologicznego układu postsowieckiej "demokracji" i torpedują wszelkie wzmianki o demokratyzacji wyborów do Sejmu poprzez otworzenie ich na wszystkich Polaków. Wtedy partie i media musiałby się dostosowywać do obywateli. Dzisiaj obywatel mogą tylko zaakceptować lub w całości odrzucać to co oferuje to partyjniacko-medialne bydło z tymi całym tsunami bredni, kibolsko-kibolskimi wojnami i idiotycznymi sondażami.

    I Polacy nie mogą z tym nic zrobić, bo odebrano im możliwość demokratycznego wpływu na polską politykę.

  • white_lake

    Oceniono 7 razy 3

    a ja i tak na nich zagłosuję!
    może to będzie zmarnowany głos, ale po raz pierwszy będzie to partia, którą rzeczywiście popieram, a nie tylko oddaję głos, bo tak wypada, bo alternatywy są jeszcze gorsze

  • kristoferek_2

    Oceniono 5 razy 3

    Facet ma absolutną rację. Od pewnego czasu to media kreują wyniki wyborcze, uznając pewnych kandydatów za poważnych lub niepoważnych. Z kolei codzienne prezentowanie wyników sondaży nie wiadomo przez kogo zamawianych i finansowanych ma chyba tylko utwierdzać ludzi w przekonaniu, do którego media doszły jako pierwsze. Partia czy kandydat, który według publikowanych sondaży nie ma wielkich szans, automatycznie nie ma ich również w rzeczywistości. Smutne to.

  • pogadaniec

    Oceniono 8 razy 4

    W duzej czesci to zasluga dziennikarzy, ze taki stan mediow zostal wykreowany w Polsce. Dziennikarze nie pokazuja spoleczenstwu politycznych alternatyw, ale na sile popieraja partie, z ktorymi zwiazali swoja finansowa przyszlosc oraz osobista kariere. Spoleczenstwo nie jest informowane o rzeczywistosci, ale manipulowane za przyzwoleniem i przy udziale klasy dziennikarskiej. Zaplaca za to zwykli oglupieni Kowalscy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM