"W pewnym momencie słowa się skończą. I zamienią na policyjną pałkę, karabin i więzienny klucz. Od słów przechodzi się do terroru"

"Tu nie chodzi o polemikę, tylko o zmiażdżenie i zohydzenie tego, którego nie uważa się już za przeciwnika, ale za wroga" - tłumaczył w "Tygodniku Powszechnym" badacz nowomowy Michał Głowiński. "Obecnie jesteśmy nieustannie atakowani retoryką, mającą na celu dehumanizację wroga. Wróg to np. ten, kto roznosi choroby" - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Rządzący mówią jak prości ludzie, którzy nie muszą podejmować państwowych decyzji. Weszliśmy w coś, co nazwałbym 'kulturą rymowanki'. Rymowanka to rzecz dobra w zabawach i grach dla dzieci. Ale jeśli jest agresywna i powtarza ją szef rządzącej partii, to już zgroza" - mówił w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" prof. Michał Głowiński, polonista i literaturoznawca, badacz nowomowy.

"W pewnym momencie słowa się skończą" - ostrzegał. "I zamienią na policyjną pałkę, karabin i więzienny klucz. Od słów przechodzi się do terroru. To było charakterystyczne i dla hitlerowców, i dla bolszewików. Grozili, co zrobią z burżuazją, a zaraz potem zaczęli ja mordować".

"Tu nie chodzi o słowa"

"Żeby goleniem głowy grożono posłance, to już zupełna nowość i horrendum. Tu nie chodzi o polemikę, tylko o zmiażdżenie i zohydzenie tego, którego nie uważa się już za przeciwnika, ale za wroga. Obecnie jesteśmy nieustannie atakowani tego rodzaju retoryką, mającą na celu dehumanizację wroga. Wróg to np. ten, kto roznosi choroby - taki wątek zapoczątkował prezes Kaczyński" - mówił literaturoznawca. Jak dodawał, "w Polsce Ludowej suflerem i wzorcem mowy był I sekretarz PZPR. W wodzowskiej partii tę rolę pełni wódz".

Głowiński podkreślał, że "'mowa nienawiści' nie jest sprawą języka. Straszne rzeczy można mówić najpiękniejszą polszczyzną". "Tu nie chodzi o słowa. Słowa są w tym wypadku epifenomenem, czymś wtórnym w stosunku do sposobu myślenia i działania" - podsumował.

Cały tekst w "Tygodniku Powszechnym".



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (37)
"W pewnym momencie słowa się skończą. I zamienią na policyjną pałkę, karabin i więzienny klucz. Od słów przechodzi się do terroru"
Zaloguj się
  • klikkre

    Oceniono 27 razy 23

    lekceważenie a nienawiść to 2 różne sprawy. lekceważy się głupszego i słabszego, a niech sobie pokrzyczy, Kaczyński nie lekceważy tylko nienawidzi, najchętniej by zakneblował albo wygonił z kraju :)))

  • kurnaolekczarnybolek

    Oceniono 23 razy 21

    pis i jego zwolennicy są najdoskonalszym dowodem na Jedwabne - brudziński, pawłowicz, sasin i reszta tej bandy pierwsi by podłożyli ogień pod tę stodołę...

  • oloros11

    Oceniono 21 razy 19

    sprawa stara jak Kościół - po praz pierwszy zastosowano ta metodę przygotowując masowe ,mordowanie Katarów w 1206 roku . podobnie uczyniono z Żydami w czasie holokaustu - trzeba ich odczłowieczyć , zohydzić, - później co już następuje - wyizolować
    i wtedy wychodza z palkami - to nas czeka - W Polsce chciwosc , zawisc, jest cecha narodowa - maja to we krwi - 7 rzad solidaruchow pcha sie do władzy bo tylko tak widzi miozliwosc grabienia - to potrafią najlepiej - i top w Polsce wiele razy się wydarzyło - w świetle wydarzę w Jugosławii i na Ukrainie to jest realna przyszlosc
    w Polsce jeszcze przebywającym normalnym ludziom - wyjeżdżajcie - niech sie zagryza ale po co macie sie narażać - gorzej wam nie będzie

  • jezierskiadam

    Oceniono 18 razy 16

    Na początku było słowo...
    … kradzione !!!
    Nowomowa to kradzież słów i nadawanie przez złodziei nowego znaczenia ukradzionym słowom.

    Nowe słowa powstają a stare słowa zmieniają swoje znaczenie. Zjawisko to ma charakter spontaniczny, albo jest metodycznie zaplanowanym procesem i wtedy nazywamy je nowomową.

    Była komunistyczna nowomowa, którą wielu pamięta z Trybuny Ludu, PRL-owskiej telewizji, z 1 Majowych przemówień podczas pochodów.

    G. Orwell nazywał sprawę po imieniu i słynnej antyutopii Nineteen eightyfour (w polskim tłumaczeniu „Rok 1984”) pokazywał, że centralę policji politycznej można nazwać Ministerstwem Miłości itp.

    Obchodzimy 1050-lecie chrztu Mieszka I i rozpoczęcia procesu procesu chrystianizacji ziem polskich.
    Ewangelizatorzy często posługują się kradzieżą.
    Kradli święte miejsca pogańskiego kultu i w tych miejscach budowali chrześcijańskie kościoły. Kradli pogańskie święta i oddawali je na własność swoim świętym. - Wszystkie obchodzone w Polsce katolickie święta są kradzione.
    Katolicy kradli obrzędy. Kradzione jest wielkanocne święcenie żywności i procesje. Procesje ukradziono w Egipcie.

    Tak robiono wszędzie gdzie docierało chrześcijaństwo. Słowa też bywały kradzione.

    Także obecnie mamy proceder metodycznej kradzieży słów w celu nadania im nowego znaczenia. - Proceder o charakterze sciśle politycznym. Do współczesnej nowomowy należą "dziecko poczęte" "holokaust nienarodzonych". - Te nowe zbitki słowne utworzono w celu wywołania fermentu w społeczeństwie.

    Poza wytwarzaniem zbitek słownych, współczesna nowomowa kradnie stare słowa i nadaje im nowe znaczenia.
    Takimi skradzionymi słowami są "patriota" i "patriotyzm".
    Według kaczej nowomowy, patriota to człowiek, który pluje na Polskę, nie widzi w Polsce i Polakach niczego dobrego, nawołuje do emigrowania, albo jak A. Duda namawia emigrantów do pozostania na emigracji bo nie ma do czego wracać.

    PS. Nowomowa to kradzież słów. Katolicy nie poczuwają się do winy. Oni mają swoje przykazanie 7) Nie kradnij kościelnego.

    Adam Jezierski

  • ogniemwypalpis

    Oceniono 15 razy 13

    Ten język nowomowy używany przez Kaczyńskiego pokazuje że tak naprawdę ta osoba czuje się niepewnie jej myślenie od lat zasnuwa strach,jeżeli społeczeństwo obywatelskie nie przestraszy się dyktatorskich zapędów obecnej władzuni to wygra.

    Obserwuję młodych którzy jeszcze rok temu gardłowali za pis-em lub kukizem dzisiaj albo siedzą cicho albo już głośno klną na obecnych przy władzy mówiąc że dali się oszukać oszustom z pis a o kikuzowcach:najlżejsza obelga to że są pisowska przystawką.Oczywiście to jest obserwacja cząstkowa jestem z dużego miasta Gdańska i nie wiem jak to się rozkłada w małych miasteczkach czy wsiach,gdzie dociera głownie reżimowa TV i radio

    Ale lawina już się toczy i tego pis z Kaczyńskim nie zatrzymają za 3 lata pis zostanie zmieciony z areny politycznej pytanie czy dostana się do sejmu czy zostaną zmieceni na śmietnik historii

    Zgadzam się z prof Głowińskim ze ten język to preludium do krwawej rozprawy pisowskiej władzuni z opozycją,dużo też zależy od resortów siłowych jeżeli ludzie tam zatrudnieni sprzeciwią się pisowskiej histerii to ten reżim padnie tym bardziej że stan gospodarki pogarsza się dramatycznie.

  • krynolinka

    Oceniono 10 razy 8

    Jak wymordują to nie będzie komu pracować na panią i pana z PiS . Zamkną w obozach pracy .:)

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 5 razy 5

    Zawsze i wszędzie różne zbrodnicze formacje zaczynają od agresji słownej. W przypadku kaczyzmu odpowiednim słowem jest wścieklizna i pogarda dla niekaczystów.

    Oczywiście w dzisiejszej Europie, co by złego o niej nie powiedzieć, powtórka z faszyzmu jest niemożliwa.

    Jednak zanim polskie społeczeństwo zdoła rozpoznać kaczyzm upłynie wystarczająco dużo czasu, żeby można poniewierać tysiącami ludżmi.
    Najbardziej zasmucające jest dla mnie zdziczenie i ogłupienie młodzieży. W tym dziele kaczyzmowi pomaga kościół katolicki, który odgrywa olbrzymią rolę w życiu publicznym.

    W końcu miliony Niemców dopiero w 1945 r. zaczęły podejrzewać, że faszyzm nie jest idealny.

  • hastatrespasos

    Oceniono 4 razy 4

    To fakt, że oszalały z genetycznej nienawiści DO LUDZI, PRAWDY I CAŁEGO ŚWIATA herszt sPISku wnosi niestety także do polszczyzny swój haniebny wkład. A w ślad za nim hordy sPISkowych troglodytów nie tylko wandalizmem swych czynów, ale także słownictwem z DUCKczyńskiego piekła rodem, usiłują stratować każdego kto nie z nimi. Może wedle tej piosenki: Ułani go nie żałują, jeszcze końmi go tratują…? Przecież to symbol tak teraz wychwalanej lipnej bohaterszczyzny, której kultem szczyci się bezprawie i niestrawność. Oni gardzą pokojowym, kompromisowym rozgromieniem PRL, woleliby żeby zamiast Okrągłego Stołu i wyborów 4 czerwca 1989 doszło w Polsce do rzezi. Jaruzel z Kiszczakiem na szafocie, ale ruscy pomogliby naszym wojakom wyrżnąć tysiące stawiających im opór „bohaterów”. Na gruzach takiego kolejnego zrywu powstańczego nie powstałaby demokratyczna III RP. Za takie wywrotowe podejście do najnowszej historii, i podjudzanie rodaków do nowej wojny bratobójczej, DUCKczyński zasłużył na najsroższe piekielne katusze.

  • kotmiki

    Oceniono 4 razy 4

    PiS to czysty faszyzm

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX