Lisicki rozczarowany "ustaleniami" ekspertów. "Jak to się ma do rozpadu samolotu w powietrzu, o którym mówił Macierewicz?"

- Dr Berczyński zachował daleko idącą ostrożność w formułowaniu sądów. Gdyby na podobną wstrzemięźliwość potrafił zdobyć się szef MON, prace podkomisji byłyby bardziej wiarygodne - pisze w "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Lisicki rozczarowany ustaleniami komisji ekspertów Macierewicza. Minister obrony zapowiadał w mediach, że ustalenia komisji Berczyńskiego będą szokujące i zmienią postrzeganie katastrofy. Okazało się jednak, że z dużej chmury spadł mały deszcz. - To, co w czwartek przekazano opinii publicznej pozostaje w sprzeczności z wcześniejszymi wypowiedziami i obietnicami zarówno ministra, jak i jego współpracowników - pisze Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnia "Do Rzeczy". - Jak się ma twierdzenie ministra Macierewicza, że "rozpad samolotu prezydenckiego dokonał się w powietrzu [albo] dlatego, że dopuszczono świadomie samolot z wadą techniczną do takiego lotu, [albo] też mieliśmy do czynienia z umyślnymi działaniami, mającymi na celu zniszczenie tego samolotu w powietrzu", do deklaracji dra Berczyńskiego, że "nie przyjmujemy żadnych wstępnych hipotez ani żadnych założeń, nie wiemy, co się stało"? Jeśli nie wiemy, co się stało, to jak możemy wiedzieć, i to jeszcze "bez żadnych wątpliwości", że doszło do umyślnego spowodowania katastrofy w powietrzu? - zastanawia się Lisicki.

- Kiedy komentowałem wywiad Antoniego Macierewicza dla "Rzeczpospolitej" poświęcony przebiegowy katastrofy smoleńskiej stwierdziłem, że z niezrozumiałych powodów minister zamiast pokazać dowody oczywiste, jasne, niewątpliwe o prawdziwe - zauważa publicysta.

- Zarówno Macierewicz jak i zespół ekspertów MON słusznie wskazują na wiele zaniechań i błędów popełnionych przez polskich śledczych oraz ekspertów. Szczególnie dużo niejasności dotyczy trybu, w jaki podjęto decyzję o prowadzeniu śledztwa - można sądzić, że Polacy z góry przyjęli rosyjskie sugestie - dodaje Lisicki.

- To, co może cieszyć, to fakt, że w czwartek dr Berczyński zachował daleko idącą ostrożność w formułowaniu sądów. Gdyby na podobną wstrzemięźliwość potrafił zdobyć się szef MON, prace podkomisji byłyby bardziej wiarygodne - konstatuje publicysta.

Cały komentarz w najnowszym wydaniu tygodnika "Do Rzeczy"



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (74)
Lisicki rozczarowany "ustaleniami" ekspertów. "Jak to się ma do rozpadu samolotu w powietrzu, o którym mówił Macierewicz?"
Zaloguj się
  • u_bolt

    Oceniono 13 razy 1

    Nie jest trudno przewidzieć w jakim kierunku pójdzie podkomisja Macierewicza. Ponieważ nie są w stanie udowodnienia czegokolwiek, nie będą mieli wyjścia i będą zmuszeni do działań bezwzględnych i ostatecznych.

    PiS potraktował trupy smoleńskie jak trampolinę i skacząc na tych trupach i tańcząc ich trumnami dorwał się do władzy. Ponieważ metoda okazała się skuteczna będzie ciągnął ekshumacje i oglądanie trupów latami... do kolejnych wyborów.

    PiS nie może po tylu latach przyznać się do braku dowodów na zamach.... dlatego będą fałszować to co jest i tworzyć nowe dokumenty, jako „celowo ukryte”, „celowo pominięte” ,”celowo usunięte” a też „rewelacyjne”, „odnalezione” "odtworzone" i/lub " cudownie znalezione". Albo też na nowo "zinterpretowane" - jak to się teraz dzieje.

    Jeżeli podkomisja nie wie jak wybrnąć z impasu to należy przywołać sprawdzone z przeszłości wzory. Trzeba jak najszybciej wsadzić za kraty Laska, Milera i paru ich „ekspertów” wraz z ich rodzinami... sędziwymi rodzicami i małoletnimi dzieciakami.... torturować tak długo aż się przyznają... nagrać to przyznanie się i puścić w TVPIS wspomagając się TV Republika i mediami ojca Dyrektora jako dowód. Za czasów inkwizycji i Stalina to pięknie i bezbłędnie działało...

    Warto również przypomnieć, że Kościół katolicki zawsze uważał, że przyznanie się jest koronnym dowodem i inne wtedy nie są potrzebne. Tortury pozwalały udowodnić każdą tezę.

    Czekają nas nowe rewelacje, odnalezione ślady i zeznania złożone pośmiertnie.
    Radujmy się...

  • rot.leszek

    Oceniono 67 razy 1

    Ustalenia " ekspertow maciarewicza" , wyjasnionej juz przyczynowo "katastrofy"
    to jak proba tlumaczenia zszokowanej zonie, ze jej przylapany in flangranti maz odbywajacy wlasnie oralny stosunek z inna kobieta , w sumie nie odbywal z nia stosunku, tylko masturbowal sie ... jej glowa

  • Jan Osik

    Oceniono 6 razy 0

    no tak.
    miały być fajerwerki, wielki pokaz sztucznych ogni.
    a tu na konferencji podkomisji odpalono 2 kapiszony i parę bączków.
    i nie ma o czym pisać!
    skandal!

  • a.k.traper

    Oceniono 22 razy 0

    Rosjanie mają o wiele większe doświadczenie w badaniu katastrof lotniczych i tu bym nie starał się ich wyprzedzać.
    Pan Lisicki służy prawdzie "nieodkrytej" a on już dawno leży naga o nie pomogą żadne obrzędy wykonywane przez szamanów Macierewicza, je...li w glebę z czystej głupoty naszych naczelnych wodzusiów.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 8 razy 0

    Antoś, gdzie jest wrak, cieniasie!

  • my_kroolik

    Oceniono 50 razy 0

    Tak, tak, gdyby nie przyjęli pomocy Rosjan, samolot od tego poskładałby się sam, wzniósł z ziemi i spokojnie odleciał do Polski. To, że ktoś inny poza Polakami wyjaśnił tę katastrofę, nie znaczy że się mylił. Jak na razie, za pieniądze podatników, komisja amatorów bez uprawnień do badania katastrof lotniczych, czepia się dupereli i wskazuje na błędy ortograficzne w raporcie. Tak nie ma nawet cienia dowodu, na współudział osób trzecich co nie dziwi, bo jak było, widzi każdy w miarę trzeźwy

  • stanislaw.sk

    Oceniono 30 razy 0

    @ferrment
    Z gramatyczne i logicznego punktu widzenia zdanie powinno być takie:
    "...z niezrozumiałych powodów minister zamiast pokazać dowody oczywiste, jasne, niewątpliwe pokazał dowody NIEOCZYWISTE, NIEJASNE, WĄTPLIWE I NIEPRAWDZIWE"

  • ferrment

    Oceniono 30 razy 0

    "..z niezrozumiałych powodów minister zamiast pokazać dowody oczywiste, jasne, niewątpliwe o prawdziwe - zauważa publicysta."
    Hę? Jak mam to rozumieć?

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 68 razy 0

    Redaktor Złote Usta Anonsujący Zamiary Prezesa wyraża się niepochlebnie o Macierewiczu. Pan Macierewicz chyba rozumie co to znaczy?

    To znaczy, że Zakon PC poda tonącemu Macierewiczowi sznur, do którego końca przywiązanie będzie kowadło...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX