"To się w hełmie nie mieści" - Passent o "operetce z Misiewiczem w roli głównej"

red. As
07.02.2017 , aktualizacja: 07.02.2017 10:27
A A A
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i jego rzecznik Bartlomiej Misiewicz (p) podczas briefingu prasowego przed lipcowym Szczytem NATO

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i jego rzecznik Bartlomiej Misiewicz (p) podczas briefingu prasowego przed lipcowym Szczytem NATO (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Daniel Passent dostrzega w "żenującym spektaklu", którego bohaterem jest Misiewicz pewną zaletę. "Nawet prezes Kaczyński i premier nie mogą powiedzieć, że to wszystko jest wymyślone przez opozycję i "polskojęzyczne" media. Młokosem z Łomianek zajmowały się już trzy najważniejsze osoby w obozie władzy" - wylicza na blogu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Rzecznik MON już drugi raz na długie tygodnie przykuł uwagę nie tylko mediów. Najpierw tematem były lukratywne i odpowiedzialne posady, które zajmuje Bartłomiej Misiewicz. Teraz uwaga skupia się głównie na tym, co robi po zakończeniu urzędowania w biurze i jak lubi, by żołnierze oddawali mu honory. A szef MON niezmiennie stoi po stronie swojego ulubionego współpracownika. I włącza w sprawę prokuraturę.

"W normalnych czasach operetka z Bartłomiejem Misiewiczem w roli głównej nie zasługiwałaby na to, by znaleźć się na blogu" - zaczyna Daniel Passent. Ale sytuacja daleka jest od normalności. Bo na temat Misiewicza głos zabrali już wszyscy najważniejsi w kraju.

"Jeśli chodzi o Misiewicza, to Kaczyński i Szydło ważą każde słowo, rzecznik rządu mówi, że pani premier rozmawiała o tym (czyli o "Misiu") z ministrem i ten wie, co ma zrobić. Prezes Kaczyński mówi, że Misiewicz szkodzi wizerunkowi PiS. A Macierewicz demonstracyjnie ociąga się z odesłaniem "Misia" do szkoły albo do apteki, albo - jak sugeruje generał Skrzypczak - do kuchni, zgodnie z kwalifikacjami. Żenada, ale daje do myślenia" - komentuje publicysta "Polityki". Zdaniem Passenta, "qui pro quo z Misiewiczem to tylko wisienka na torcie naszych sił zbrojnych", o których najczęściej słychać w kontekście dymisji i skandali. Także międzynarodowych, jak słynny przetarg na Caracale.

"Jak to jest do pomyślenia, że młodzieniec nawet bez studiów i nie otrzaskany w boju, może być szefem gabinetu politycznego ministra, rzecznikiem prasowym i człowiekiem do zadań specjalnych, takich jak nocna wyprawa do placówki powiązanej z NATO? To raczej postać do filmu niż do szanującego się ministerstwa. Żeby oficer w stopniu kapitana trzymał nad nim parasol? Żeby wojskowi oddawali mu honory przewidziane dla najważniejszych osób w państwie? To się pod hełmem nie mieści" - komentuje publicysta. Anne Appelbaum: Nie chcę wieszczyć katastrofy. Ale boję się rosyjskiej okupacji części Europy Wschodniej>>>

Zobacz także
Komentarze (58)
Zaloguj się
  • avatar

    nabil1

    Oceniono 28 razy 22

    Przed wojną to jakiś oficer już dawno by mu uszy szablą poobcinał, a nie salutował. A teraz? Dno. Od "zwierzchnika" sił zbrojnych począwszy, na ostatniej ciurze wojskowej kończąc... Do d...z takim wojskiem

  • avatar

    39marpik

    Oceniono 24 razy 20

    W hełmie musi się zmieścić fakt że krajem rządzą psychopaci otoczeni gamoniami. Taki układ zafundował nam kościół z Rydzykiem na czele.

  • Piotr Bugajski

    Oceniono 22 razy 18

    Patryk Jackowski o Misiewiczu: Łapał mnie za penisa, oferował pracę za seks z Kaczyńskim film na youtubie na stronie Stonogi
    To co mówi Jackowski jest zniesławieniem, lub tłumaczy wyjątkowo mocną pozycję Misiewicza w MON i PiS. Kto wie może posiada nagrania, które kompromitują Kaczyńskiego i/lub Macierewicza
    Ciekawe, czemu media boją się tego tematu? Inne tematy obyczajowe łykają łatwo beż nadmiernego sprawdzania ich wiarygodności.
    Ten temat zwłaszcza gdy dołoży się do tego informację z "Operacji BUŚ", czy
    artykuł "Co z tym Jarkiem" red. Ciocha z faktów i mitów (bodaj październik 2006), to zastanawiam się co powstrzymuje redaktorów z różnych mediów przed podjęciem śledztwa i opublikowaniem solidnego artykułu? Aż tak bardzo boicie się Kaczyńskiego?

  • avatar
  • avatar

    dar10ko

    Oceniono 17 razy 15

    Kapitan odkomenderowany do trzymania parasola nad Misiewiczem. To w wojsku brakuje już szeregowców, kaprali czy sierżantów do podawania kakao i parasolki Miśkowi?

  • avatar

    marudna.maruda

    Oceniono 19 razy 15

    "W normalnych czasach operetka z Bartłomiejem Misiewiczem w roli głównej nie zasługiwałaby na to, by znaleźć się na blogu"- jakie czasy taka operetka. A Misiewicz, miły chłopiec, kolegów ma wielu. Jakiż to problem, żeby otrzymali szlify generalskie i dostali całe wojsko do zabawy? To się pod hełmem nie mieści, dlatego generałowie uciekają. A minister ON i jego rzecznik hełmów nie noszą, więc wszystko im się mieści....

  • avatar

    prins.bertil

    Oceniono 18 razy 14

    Zdaje się że Misiewicz, jako były aptekarz, ma jednak dostęp do tabletek i prochów dla Macierewicza.

  • avatar

    ablewski1961nz

    Oceniono 14 razy 12

    Nie widzę problemu. Jaki szew taki personel. Dziennikarze i wszyscy święci, niech lepiej dojdą, jakie haki ma Macierewicz na kaczką, bo nie wierzę, że obawia tylko jego zdolności do utworzenia jakiegoś kanapowego politycznego bytu. W najbardziej niebezpiecznej opcji, trzyma go do zadań specjalny. Kaczka wie i my wszyscy wiemy, że Macierewicz jest zdolny do wszystkiego, jak to małpa z brzytwą.

  • avatar

    jtby

    Oceniono 13 razy 11

    Ta para zdaje się potwierdzać tezę, że miłość przezwycięży wszelkie trudności. Oczywiście mam na myśli taką miłość jak ojca do syna ;-)))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane