Onyszkiewicz bezlitosny: Ocena dla min. Macierewicza? Zero. "Wysyłanie na specnaz amatorów z OT to recepta na rzeź"

red. As
08.02.2017 , aktualizacja: 09.02.2017 08:54
A A A
Janusz Onyszkiewicz

Janusz Onyszkiewicz (MICHAŁ WALCZAK)

"Do zwalczania działań dywersyjnych szkolimy żołnierzy takich jednostek, jak GROM czy Lubliniec. Wysyłanie na specnaz słabo uzbrojonych amatorów z OT to recepta na rzeź" - ocenia Janusz Onyszkiewicz w wywiadzie dla "Polityki". Były dwukrotny szef MON nie zostawia suchej nitki na rządach Antoniego Macierewicza.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Janusz Onyszkiewicz, w skali od 1 do 6, pracę Antoniego Macierewicza ocenia na zero. Przyznaje, że "teoretycznie" są dwie sprawy, za które można byłoby pochwalić szefa MON. Ale pochwalić się nie da.

Bo podwyżki dla żołnierzy, oznaczają de facto obcięcie wydatków na modernizację armii. A budowa Obrony Terytorialnej, która jest potrzebna, budzi bardzo dużo wątpliwości. Zdaniem byłego ministra obrony, pomysły Macierewicza doprowadzą do powstania "upolitycznionego potworka".

Po co ministrowi OT?

Wątpliwości Janusza Onyszkiewicza budzi m.in. pomysł, by OT miała specjalne dowództwo.

"Wojska Obrony Terytorialnej mają działać w rozproszeniu i stosunkowo niewielkich grupach. W skali co najwyżej batalionu. To po co dowództwo? Bo mając rozbudowaną czapę dowódczą, można łatwo awansować zaufanych i sprawdzonych ideologicznie ludzi nie tylko do szczebla czy majora, jak to miało miejsce w prawidłowo budowanej strukturze OT, ale właśnie do stopnia generała. A - kto wie - z czasem może nawet znaleźć się tam przyszłego szefa Sztabu Generalnego" - tłumaczy były minister w rozmowie z Juliuszem Ćwieluchem, w najnowszej "Polityce".

Jak podkreśla Onyszkiewicz, taki scenariusz może się szybko spełnić, bo obecny szef MON "wyraźnie postawił na szybkie ścieżki kariery".

"Mam wrażenie, że wracamy do tradycji 'nie matura. lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera'. Czytając różne dokumenty opracowane w MON, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że OT ma być miejscem, gdzie będzie będą pojawiać się całkiem nowi ludzie, nieskażeni przeszłością przedrewolucyjną, bo przecież to, co Prawo i Sprawiedliwość roni, to klasyczna rewolucja pełzająca. I co nowi ludzie zastąpią profesjonalistów, których szkoliliśmy przez lata" - ocenił.

OT to nie GROM

Ci "nowi ludzie" mają też zastąpić profesjonalistów w konkretnych sytuacjach bojowych. Bo wśród zadań postawionych przed Obroną Terytorialną jest m.in. udział "w działaniach antyterrorystycznych, antydywersyjnych i antydezinformacyjnych".

"Przypomnę, że do zwalczania działań dywersyjnych szkolimy żołnierzy takich jednostek, jak GROM czy Lubliniec. Wysyłanie na specnaz słabo uzbrojonych amatorów to recepta na rzeź" - stwierdził Janusz Onyszkiewicz w wywiadzie dla "Polityki".

Jak za komuny

Zdaniem byłego dwukrotnego szefa MON, Antoni Macierewicz może zostać "zapamiętany jako najgorszy" w historii minister obrony. Choćby z powodu skali odejść z wojska doświadczonych oficerów.

Wg Onyszkiewicza, wiceprezes PiS cofa polską armię do czasów komunizmu.

"Oportunizm był wówczas jedyną receptą na przeżycie w wojsku. Macierewicz, pozbywając się z szeregów każdego, kto choćby próbuje samodzielnie myśleć, doprowadzi do zwycięstwa ducha oportunizmu. Wojsko do sprawnego działania potrzebuje stabilizacji. Wszystko, co robi minister Macierewicz, jest zaprzeczeniem tego stanu. Ludzie, nie mając poczucia bezpieczeństwa, wolą nie podejmować żadnych decyzji, bo a nuż nie spodoba się to przełożonemu. A ten już udowodnił, że ma lekka rękę do pozbywania się choćby najlepszych specjalistów" - powiedział.

W ostatnim czasie ze służby zrezygnowali między innymi: gen. Mirosław Różański - dowódca generalny sił zbrojnych, gen. Mieczysław Gocuł - szef Sztabu Generalnego, gen. Adam Duda - szef Inspektoratu Uzbrojenia.



"To się w hełmie nie mieści" - Passent o operetce z "młokosem z Łomianek" w roli głównej >>>

Zobacz także
  • 1
Komentarze (30)
Zaloguj się
  • avatar

    tektur

    Oceniono 26 razy 20

    Facet który powinien bawić się plastykowymi żołnierzykami na sali terapeutycznej, bawi się realną armią. Dla parających się polityką testy psychiatryczne powinny być obowiązkowe. Patrząc i słuchając to nie wiem, czy połowa tej, pożal się boże,klasy politycznej by je zdała.

  • avatar

    jur73

    Oceniono 17 razy 11

    Jak " zero " przejmie kontrolę nad przemysłem zbrojeniowym to będzie miał kontrole nad dwoma worami , worem kasy na modernizację SZ i worem pisowskiej Strategii rozwoju Gospodarczego Polski . A wtedy ": zero " będzie miało realną władzę porównywalną z preziem .

  • avatar

    dyst2

    Oceniono 16 razy 8

    Bedzie jak w XVIII wieku. Kiedy Polska upadala na zachodzie politycy mowili - 'i dobrze, takie niekompetentne ludy, nie umiejace sie same rzadzic, nie potrafiace stworzyc sprawnego panstwa na zadne swoje panstwo nie zasluguja'.
    Ja tez za nim tesknic nie bede jak upadnie.

  • avatar

    podjadam.lisom.kury

    Oceniono 13 razy 7

    rozsypiemy ulotki misiewicza w hełmofonie i wróg pęknie ze śmiechu. tak wygramy każdą wojnę.

  • avatar

    villk

    Oceniono 12 razy 6

    Onyszkiewicz dobrze mówi.

  • avatar

    androsak

    Oceniono 2 razy 2

    dlaczego Prezes, Prezydent, Premier tolerują Macierewicza w MON, wyraźnie wszystko rozpieprza ?

  • Leszek Karwat

    Oceniono 2 razy 2

    Onyszkiewicz krytykuje tworzenie brygad obrony terytorialnej.
    Tymczasem przypominam,ze np. 14 Brygada OT powstała w czasie kiedy Onyszkiewicz był ministrem obrony.
    Trafiony...

  • J.j. Moczulski

    Oceniono 6 razy 2

    Pan minister w swoich wypowiedziach jest delikatny, mówi tylko o tym co wszyscy widzą a przecież mógł powiedzieć np. że ten niby sukces z WOT to tak naprawdę klęska i na kilka lat zagrożenie dla naszej obronności spowodowane osłabieniem kadrowym jednostek operacyjnych. Po prostu aby zdobyć kadrę do jednostek WOT, dobra zmiana dała wyższe grupy uposażenia a czasem i stopnie. Efekt to drenaż kadry i było to powodem odwoływania dowódców którym się nie podobało osłabianie zdolności bojowej ich jednostek. Szalona polityka kadrowa to fakt, dziś już pozostało niewielu generałów z solidnym wojskowym doświadczeniem ale już tupią nogami kandydaci którzy w d..ie byli i g..no widzieli, przez młodsze stopnie wojskowe prześliznęli się w sztabach, logistyce lub w jednostkach skadrowanych, napisali prace doktorskie o żołnierzach wyklętych i już są generałami albo zaraz nimi będą. Co o tych nowych generałach powie ten który od podporucznika służył w linii, dowodził ludźmi w Iraku i Afganistanie, wzorowo wypadał w czasie licznych kontroli wyszkolenia na poligonach w kraju, szkolił się w ośrodkach zagranicznych, będzie tymi podróbkami żołnierzy gardził, bo swoje sukcesy zawodowe opłacił kosztem życia rodzinnego. Amerykanie dopóki nie nauczyli się szanować dowódców a w armii prowadzić polityki kadrowej powodującej taką sytuację że tylko najlepsi awansują i dowodzą, ponosili straty sięgające 80 procent zasobów osobowych, dziś to są jednocyfrowe wielkości. Polska też ma niezłe doświadczenia, dopóki mieliśmy dobrych dowódców dotąd nawet mniej licznymi siłami potrafiliśmy pokonać przeciwnika. W USA po wyborach dyskusje o wszystkim ale nikt nie ma wątpliwości że sekretarzem obrony został fachowiec . Jak się czują wszyscy mundurowi gdy zrywa się z tradycją wojskową, ceremoniałem, gdy nabyte przez nich, nie za darmo uprawnienia nazywa się przywilejami.

  • avatar

    123nowak

    Oceniono 8 razy 2

    Gdy pisałem pierwszy komentarz o 11:00 innych komentarzy było 145.

    Gdy chciałem sprawdzić reakcje na mój komentarz było ich już tylko 7!

    Teraz (14:13) jest 13.

    Jak to rozumieć? Ponad 130 komentarzy było nieprawomyślnych i trzeba je było skasować?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane