Z urzędniczego na polski. Państwo chce zadbać o jakość języka [EKG]

Studio TV
28.05.2014 11:27
Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, dr Ewa Łabno-Falęcka oraz dr Piotr Maszczyk w Magazynie EKG
Komentarze (10)
Zaloguj się
  • amur-49

    Oceniono 16 razy 12

    Co mnie najbardziej wqrwia w pismach urzędowych, to kolejność stwierdzeń. Kiedy dostaję pismo z jakiegoś urzędu, to spodziewam się kłopotów i już jestem podenerwowany. Jak najszybciej zatem chcę przeczytać co te zmory znowu ode mnie chcą, tymczasem czytam: na podstawie artykułu takiego, w związku z punktem owakim i powołując się na paragraf sraki, ble ble ble... Dopiero po całej tej nerwówce dowiaduję się ile mam zapłacić i do kiedy. A powinno być w szanującej moje nerwy kolejności: najpierw urząd informuje mnie czego ode mnie chce, a dopiero potem całe to urzędniczo - prawne ględzenie, którego i tak pewnie nie zechcę czytać, bo i po co? Przecież nie będę rył po wszystkich kodeksach, ustawach, rozporządzeniach, żeby sprawdzić co ten bełkot urzędasa znaczy. No, chyba że się zechcę odwoływać, ale i tak te wszystkie blubry mogę czytać na końcu, jak już będę wiedział czym mnie znowu jego wysokość URZĄD gnębi.

  • ipearjuanes

    Oceniono 11 razy 7

    Język urzędniczy z którego niechętnie się w urzędach rezygnuje ma swój początek w czymś bardzo niechcianym... w zaborach. To w czasie zaborów pisma urzędowe zaczęły być niezrozumiałe, po to tylko, by obywatel właśnie ich nie rozumiał, a wystraszył się ich i stosował się do nich, bo i tak zawsze pewnie potrzebował komentarz słowny. Czym bardziej skomplikowane ich słownictwo , tym bardziej pismo było ważne i tym mniej wątpliwości obywatel mógł mieć co do jego prawdziwości, no bo kto inny jak nie uczony mądry urzędnik by napisał takie cudowne mądrości...

  • iremus

    Oceniono 19 razy 5

    Z urzędniczego na polski. Państwo chce zadbać o jakość języka [EKG]
    __________________________________________________________________________________
    Kto to jest państwo? Komorowski, Tusk, Kopaczowa?
    Po ch. uchwalono martwą ustawę o języku poskim?
    Czy zostanie powołany kolejny urząd z uprawnieniami do stosowania podsłuchów i noszenia broni służbowej, który będzie zwalczał używanie słów których przeciętny Kowalski nie rozumie?
    Mało to razy satyrzy ze szczytów władzy popisywali się znajomością angielskich słów?

    A CZY JEST UCHWALONA CHOCIAŻ JEDNA USTAWA, KTÓREJ TREŚĆ JEST ZROZUMIAŁA DLA PRZECIĘTNEGO KOWALSKIEGO? PRZECIEŻ USTAWY TWORZONE SĄ DLA PRAWNIKÓW I WŁAŚCICIELI KANCELARII PRAWNYCH, ŻEBY MOGLI UCZCIWIE ZARABIAĆ ZA TŁUMACZENIE A NIE DLA MOTŁOCHU ZAMIESZKAŁEGO MIĘDZY BUGIEM I ODRĄ.

  • queserasera

    Oceniono 5 razy 3

    "Urzędnicy zapominają, jaka jest ich rola"

    Mam z tego wnioskować, że kiedyś pamiętali o swojej roli? W Polsce?!
    Świetny kawał. Brawo autor!

  • zelalem

    Oceniono 3 razy 3

    Niech zaczną od ISO9001 i kretyńskiego, błędnego "auditu"!

  • wojnier

    Oceniono 5 razy 3

    Przepraszam bardzo, krawat nazywa się "zwis męski luzem"

  • arthurgordon

    0

    Urzednicy korzystajac z anteny prawie zawsze zamiast slowa pieniadze,uzywaja slowa kasa.Ile kasy w kasie a cukru w cukrze-to temat na doktorat.Tlumacze zas slowo girl tlumacza na wiesniacka laske.A jeszcze niedawno laski do sikania sie uzywalo-albo do podawania na pigalaku.

  • rysiyk

    Oceniono 3 razy -1

    To już było. "W mętnej wodzie łatwiej łowić"

  • rysiyk

    Oceniono 3 razy -1

    "Ale to już było" Co jakiś czas ogłaszają ustawę o Języku Polski. Ja osobiście Pamiętam ze 2 lub 3 takie ustawy a nie pamiętam kasacji takiej ustawy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny