Żakowski: Przeżyłem szok, czytając relacje lekarza o chorobie Przybylskiej

08.10.2014 09:02
- Muszę powiedzieć, że byłem w szoku, czytając w tabloidzie wypowiedzi lekarza o przebiegu choroby jego pacjentki, Anny Przybylskiej. Nie wiem, co gremia lekarskie na to, ale to narusza elementarny wymóg pewności, że intymność naszej relacji z lekarzem będzie w sposób bezwzględny przestrzegana - komentował Jacek Żakowski w 'Poranku Radia TOK FM'. Gazeta zamieściła zapis tego, co w telewizji mówił lekarz opiekujący się zmarłą w niedzielę aktorką. Opowiadał ze szczegółami poszczególne, trudne etapy choroby nowotworowej, nie odpuszczając drastycznych fragmentów. Aktorka i jej rodzina bardzo chroniła swoją prywatność - przed i w trakcie leczenia. Publicysta nie ma wątpliwości, że lekarz nie powinien opowiadać o przebiegu choroby swoich pacjentów, bez względu 'na co godzi się chory i co opowiada jego rodzina'. - Często chorzy i ich bliscy opowiadają, żeby wspierać innych pacjentów, by ostrzec przed chorobą. Ale bez względu na to, mam głębokie przekonanie, że lekarz powinien milczeć jak kamień, kiedy pada nazwisko pacjenta - uważa Żakowski.
Więcej o:
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • Mike Gawka

    Oceniono 1 raz 1

    Czy człowiek murujący ściany domu jest murarzem? To pytanie do fitt.
    Urocza śp. Ania uprawiała zawód aktorki, uprawiała zawód modelki i pełniła rolę kochającej mamy i towarzyszki życia, mimo braku uniwersyteckiego dyplomu w każdej z nich. Będzie wielu z nas bardzo jej brakować, choć utrwalone nagrania pozwolą nam wspomnieć jej utalentowaną postać.
    Requiescat in pacem.

  • fitt

    Oceniono 8 razy 0

    Macie całkowitą rację Żakowski. Z jednym zastrzeżeniem. Nie była aktorką. Nie była modelką. Owszem to była urocza pani, osierociła trójkę dzieci i na tym powinniście poprzestać a nie rozpalać ogień. J Fit

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Serwis informacyjny