Skomentuj:
Komentarze (14)
-
przeciez widac ze przeplynal w czesci mostu ktura jest nizsza
po srodku dopiero most jest wyzszy i nie pochylony -
wyraźnie widać, że poziom wody się podniósł ..... ja bym tam nie żartował z potęgi morskiej usa. ci absolwenci najlepszych szkół wojskowych świta NA PEWNO ostrzelali by latarnię.
-
Z tego co wyczytałam w oryginalnym artykule podanym w odnośniku przez osmanthusa, wynika że to nie był taki pierwszy kurs - statek przewozi te rakiety z częstotliwością 20 GHz, a w ogóle pod mostem bywa z częstotliwością 44 GHz.
Różnica 4 GHz (20 GHz tam i 20 GHz z powrotem), wynika z pustych przebiegów, w których rakiety wypadały do rzeki i trzeba było ich szukać cofając się pod mostem wielokrotnie, bo prąd ich znosił.
Zresztą ze zdjęcia wynika, że statek został dostosowany do mostu i jest tej samej wysokości nad powierzchnią lustra wody co górna część konstrukcji mostu.
Pierwotnie, prze powstaniem mostu, miał to być most bramowy, ale w wyniku oszczędności NASA założyła na bramę kłódki i zaspawała wszelkie ruchome części mostu.
W ten sposób osiągnęli wzrost gospodarczy poprzez potanienie jazdy samochodem po Ameryce. -
Zapewne, jak to w NASA jest na porządku dziennym, pomyliły im się cale z centymetrami. Kapitan stwierdził, że się zmieści, ale przęsło było 2,5 raza niżej.
-
kosmiczna precyzja amerykańskich baranów
-
tam to jest technika!most był a teraz pomysłowi jankesi zorganizują prom i będzie OK.cwany ten naród!
-
Statek sie zdecydowanie nie mial szans zmiescic pod mostem co widac na zdjeciach.
-
There is more to it:
www.nasaspaceflight.com/2012/01/no-impact-ula-missions-delta-mariner-accident/ -
TO JAKAŚ MISTYFIKACJA. TEN MOST I TAK BYŁ DO ROZBIÓRKI...
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX







