Bułgarii grożą gigantyczne kary, wczoraj przegrała proces ws. jakości powietrza. Czas na Polskę

powrót do artykułu
jagor
06.04.2017 09:42 , aktualizacja 06.04.2017 07:25
Andrzej Guła. prezes Krakowskiego Alarmu Smogowego

Fot. TOK FM

Andrzej Guła. prezes Krakowskiego Alarmu Smogowego
  • Premier Beata Szydło i minister środowiska Jan Szyszko - miniatura
  • Smog - miniatura
  • Andrzej Guła. prezes Krakowskiego Alarmu Smogowego - miniatura
Komentarze (183)
Zaloguj się
  • avatar

    westgreg

    Oceniono 47 razy 9

    Opozycja musi jak najszybciej doprowadzić do wotum nieufności wobec rządu PiS i nakłonić prezydenta do rozpisania nowych wyborów parlamentarnych. Jeżeli rządy przejmie PO, automatycznie poprawi się jakość powietrza w Polsce.

  • avatar

    trybunaluda

    Oceniono 23 razy 7

    powinno sie perwencyjnie karac kraje na, których terenie sa wulkany i inne dyszace gejzery.

  • avatar

    t-i-g-e-r

    Oceniono 15 razy 5

    Napiszcie, że to wina rządu że biednych ludzi nie stać aby przejść na ogrzewanie gazem i tak ogrzewać domy.
    Za PO nikt z Gazety nie zajmował się smogiem, choć zimy były bardziej mroźne.

  • avatar

    wortat

    Oceniono 12 razy 4

    Kara za nieprzyjmowanie imigrantów.

  • avatar

    lubat

    Oceniono 18 razy 4

    Sytuacja dosyć absurdalna: Bułgaria, Polska czy inne "zasmogowane" kraje są takie, ponieważ zdecydowana większość ludzi jest zbyt biedna, by używać bardziej czystego paliwa. Budżety tych państw są też zbyt cienkie, nawet dla zapewnienia ludziom minimum socjalnego, a cóż mówić o dużych wydatkach na ekologiczne paliwa. Dlatego trzeba im przypieprzyć karę, najlepiej wysoką!
    PS. Chyba już 10 lat temu (albo więcej) polski został zmuszony przez władze Unii czy jakiś europejski trybunał do wpuszczania z Zachodu samochodów-wraków 15-20 letnich, które tak dymią, że tam już nie mają dopuszczenia do ruchu. Polski rząd chciał je obłożyć choćby symbolicznymi cłami - nie udało się. Tu widać całe faryzejstwo UE.

  • avatar

    kamilkamas84

    Oceniono 28 razy 4

    Rozumiem, że skarga też dotyczy okresu 2007-2014. Teraz widzimy do czego doprowadziły rządy PO-PSL.

  • avatar

    w12121

    Oceniono 11 razy 3

    Z opon trzeba odkroic bieznik i zewnetrzna czesc bez drutow, a nastepnie pokroic w kawalki, zanim umiescimy w palenisku naszego domowego pieca, pod spodem jako rozpalke trzeba umiescic latwopalny plastik, a platikowe butelki plozyc na gorze, stare szmaty dorzucamy dopiero gdy sie dobrze rozpali...... milego ciepelka w domku......

  • avatar

    ryszard-nowohucki

    Oceniono 17 razy 3

    a gazetka z rynsztokiem dalej plują na Polskę.....
    Bułgaria przegrała - teraz pora na Polske.

    Może w końcu napiszecie, do jakiego kraju chcecie, żeby Polska była przyłączona ???

  • avatar

    moorsoldaten

    Oceniono 29 razy 3

    Dlaczego Niemcy chcą przejąć polskie kopalnie za pomocą unijnych kar ?
    Niemcy, choć oficjalnie stawiają na zieloną energię, z miesiąca na miesiąc spalają coraz więcej węgla i planują budowę elektrowni węglowych, które wkrótce będą całkowicie uzależnione od importu. 750-megawatowa elektrownia Trianel Kohlekraftwerk Luenen jest całkowicie uzależniona od importu tego surowca, którego połowa dociera do niej z USA. Wkrótce wszystkie niemieckie elektrownie opalane węglem będą uzależnione od importu, gdy w 2018 r. skończą się subsydia niemieckiego rządu dla górnictwa. Będzie to najprawdopodobniej oznaczało koniec tej branży w Niemczech - ten sugestywny opis zamieściła niedawno agencja AP.

    Upadek górnictwa węgla kamiennego w Niemczech postępuje przy jednoczesnym odradzaniu się energetyki węglowej w tym kraju. Import tego surowca z USA od 2008 r. podwoił się. W 2013 r. na liście największych importerów węgla energetycznego z USA, Niemcy były na piątym miejscu, zaraz za Wielką Brytanią, Holandią, Koreą Południową i Włochami. O sanacji węgla zadecydowała m.in. katastrofa w japońskiej elektrowni jądrowej w Fukushimie w 2011 roku. Chadecko-liberalny rząd kanclerz Angeli Merkel ogłosił wtedy plan całkowitego odejścia od energetyki jądrowej. Oznacza to deficyt mocy w energochłonnej gospodarce Niemiec. Tę lukę zapełnia węgiel.
    Tak więc straszenie karami za emisje to celowa polityka Niemiec mająca na celu przejęcie polskich i nie tylko kopalni. To tylko biznes, ale my na tym wyłącznie tracimy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX